Q
qpdb
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2022
- Odpowiedzi
- 212
Potrzebuję ustalić rok budowy budynku. Coś co z pozoru wydaje się proste, takie nie jest. Może ktoś ma jakieś doświadczenie jak podejść do tematu aby od strony formalno-prawnej było OK?
Budynek pierwotnie był wybudowany prawdopodobnie w XIX wieku jako część folwarku. Brak jakiejkolwiek dokumentacji. Następnie w okresie PRL został znacjonalizowany i powstał tam PGR. Dalej PGR prawdopodobnie lata 70. lub 80. ub. wieku dobudował drugą część budynku niemal równą pierwszej. Całkowicie inna konstrukcja i materiały. Oczywiście jakiejkolwiek dokumentacji brak. Obecnie wg. dokumentacji to jeden budynek. Rozbudowywano jako pomieszczenia użytkowe. Później przekształcono w biurowe, a następnie w mieszkalne (coś jakby hotel robotniczy) a dalej podzielono na mieszkania. Tak opowiadają lokalni mieszkańcy – sąsiedzi. Oczywiście jeśli jakakolwiek dokumentacja była to była w archiwum PGRu które nie istnieje. W latach 90. ub. wieku PGR poszedł do likwidacji a budynek sprywatyzowano sprzedając mieszkania. KW budynku nie podaje roku budowy. Lokalne archiwa w starostwie – brak dokumentacji, wiedzą tylko że budynek jest od dnia prywatyzacji. Wcześniej był w kompleksie PGR i brak dokumentacji. Agencja która jest następcą prawnym agencji sprzedającej nieruchomość po PGR w imieniu skarbu państwa - brak informacji. W gminie karta GEZ wskazująca że budynek cały jest z XIX wieku, co jest bzdurą, ale jakiś urzędnik stworzył. Brak jakiejkolwiek innej dokumentacji. Właściwie to nawet nie wiadomo jakim cudem stworzył kartę GEZ bez jakiejkolwiek innej podstawy. Skąd wiedział że część pierwotna jest z XIX wieku a nie z innego? Ot po prostu ktoś się nudził w 2012 roku i tworzył GEZ, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Moje twierdzenie, że część pierwotna pochodzi z XIX wieku jest oparte tylko na GEZ, ale niektórzy to kwestionują mówiąc o tym, że mogło to być wcześniej. Budynek niezliczona ilość razy przerobiony, przebudowywani i remontowany, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Pomijając już kwestie wartości historycznej która jest jedynie na papierze, to wg. dzisiejszego prawa większość tych remontów wymagałaby zgody budowlanej, bo wg. opisów osób które pamiętają pierwotny budynek to obecny jego wygląd ma niewiele wspólnego z tamtym. Są też ewidentne ślady przenoszenia wejść czy innych elementów konstrukcji. Ale to jeszcze za czasów PGRu. Część rzeczy robiona przez PGR a sporo też takich „samowolek” mieszkańców jak dobudowywanie ganków. Nawet na planach budynek ma inny kształt niż w rzeczywistości. Te ganki mimo, że istniały w momencie nanoszenia budynku na plany podczas sprzedaży pozostały niezauważone. Na planach budynek jest prostokątem, podczas gdy w rzeczywistości wystają z niego ganki sięgające nawet 2 metrów od bryły prostokąta ujętego na planach. Geodeta pokreślił tak żeby na papierze pasowało, a rzeczywistość w terenie to już inna kwestia. Masa rzeczy się nie zgadza.
Obecnie potrzebuję ustalić datę budowy budynku (całość) chociażby dla celów ubezpieczeniowych bo ubezpieczyciele żądają tych informacji zarówno dla ubezpieczenia budynku jak i ubezpieczeń indywidualnych mieszkań. Większość ubezpieczycieli odmawia polisy bez tej informacji albo naliczają absurdalne stawki i jednocześnie wskazując na ogromne „zużycie” budynku co powoduje że tak naprawdę ubezpieczenie traci sens. Podobnie próba uzyskania jakichkolwiek dotacji wymaga podania roku budowy. Bez tego nie dostaniemy, a jak podamy błędnie to będziemy musieli oddać dotację. Podobnie z kredytem na remont. Pozornie błaha rzecz – rok budowy, a generuje masę problemów.
Dochodzi do takiego absurdu, że na moje pytanie w PINB „to skąd wiecie że ten budynek nie jest samowolą budowlaną?” odpowiedzieli, że nie wiedzą, ale że opierają się na zaufaniu do innego organu państwa który im przekazał dane, i że to są „zaszłości” i dużo takich głownie po PGRach i jednostkach wojskowych, ale też na terenach kolejowych się trafiają podobne, chociaż PKP ma archiwa, i że oni to rejestrowali na podstawie dokumentacji robionej przez geodetów w momencie sprzedaży i więcej nie mają, ale przyjmują, że legalne… I lepiej w tym nie grzebać.
Budynek pierwotnie był wybudowany prawdopodobnie w XIX wieku jako część folwarku. Brak jakiejkolwiek dokumentacji. Następnie w okresie PRL został znacjonalizowany i powstał tam PGR. Dalej PGR prawdopodobnie lata 70. lub 80. ub. wieku dobudował drugą część budynku niemal równą pierwszej. Całkowicie inna konstrukcja i materiały. Oczywiście jakiejkolwiek dokumentacji brak. Obecnie wg. dokumentacji to jeden budynek. Rozbudowywano jako pomieszczenia użytkowe. Później przekształcono w biurowe, a następnie w mieszkalne (coś jakby hotel robotniczy) a dalej podzielono na mieszkania. Tak opowiadają lokalni mieszkańcy – sąsiedzi. Oczywiście jeśli jakakolwiek dokumentacja była to była w archiwum PGRu które nie istnieje. W latach 90. ub. wieku PGR poszedł do likwidacji a budynek sprywatyzowano sprzedając mieszkania. KW budynku nie podaje roku budowy. Lokalne archiwa w starostwie – brak dokumentacji, wiedzą tylko że budynek jest od dnia prywatyzacji. Wcześniej był w kompleksie PGR i brak dokumentacji. Agencja która jest następcą prawnym agencji sprzedającej nieruchomość po PGR w imieniu skarbu państwa - brak informacji. W gminie karta GEZ wskazująca że budynek cały jest z XIX wieku, co jest bzdurą, ale jakiś urzędnik stworzył. Brak jakiejkolwiek innej dokumentacji. Właściwie to nawet nie wiadomo jakim cudem stworzył kartę GEZ bez jakiejkolwiek innej podstawy. Skąd wiedział że część pierwotna jest z XIX wieku a nie z innego? Ot po prostu ktoś się nudził w 2012 roku i tworzył GEZ, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Moje twierdzenie, że część pierwotna pochodzi z XIX wieku jest oparte tylko na GEZ, ale niektórzy to kwestionują mówiąc o tym, że mogło to być wcześniej. Budynek niezliczona ilość razy przerobiony, przebudowywani i remontowany, bez jakiejkolwiek dokumentacji. Pomijając już kwestie wartości historycznej która jest jedynie na papierze, to wg. dzisiejszego prawa większość tych remontów wymagałaby zgody budowlanej, bo wg. opisów osób które pamiętają pierwotny budynek to obecny jego wygląd ma niewiele wspólnego z tamtym. Są też ewidentne ślady przenoszenia wejść czy innych elementów konstrukcji. Ale to jeszcze za czasów PGRu. Część rzeczy robiona przez PGR a sporo też takich „samowolek” mieszkańców jak dobudowywanie ganków. Nawet na planach budynek ma inny kształt niż w rzeczywistości. Te ganki mimo, że istniały w momencie nanoszenia budynku na plany podczas sprzedaży pozostały niezauważone. Na planach budynek jest prostokątem, podczas gdy w rzeczywistości wystają z niego ganki sięgające nawet 2 metrów od bryły prostokąta ujętego na planach. Geodeta pokreślił tak żeby na papierze pasowało, a rzeczywistość w terenie to już inna kwestia. Masa rzeczy się nie zgadza.
Obecnie potrzebuję ustalić datę budowy budynku (całość) chociażby dla celów ubezpieczeniowych bo ubezpieczyciele żądają tych informacji zarówno dla ubezpieczenia budynku jak i ubezpieczeń indywidualnych mieszkań. Większość ubezpieczycieli odmawia polisy bez tej informacji albo naliczają absurdalne stawki i jednocześnie wskazując na ogromne „zużycie” budynku co powoduje że tak naprawdę ubezpieczenie traci sens. Podobnie próba uzyskania jakichkolwiek dotacji wymaga podania roku budowy. Bez tego nie dostaniemy, a jak podamy błędnie to będziemy musieli oddać dotację. Podobnie z kredytem na remont. Pozornie błaha rzecz – rok budowy, a generuje masę problemów.
Dochodzi do takiego absurdu, że na moje pytanie w PINB „to skąd wiecie że ten budynek nie jest samowolą budowlaną?” odpowiedzieli, że nie wiedzą, ale że opierają się na zaufaniu do innego organu państwa który im przekazał dane, i że to są „zaszłości” i dużo takich głownie po PGRach i jednostkach wojskowych, ale też na terenach kolejowych się trafiają podobne, chociaż PKP ma archiwa, i że oni to rejestrowali na podstawie dokumentacji robionej przez geodetów w momencie sprzedaży i więcej nie mają, ale przyjmują, że legalne… I lepiej w tym nie grzebać.
Ostatnia edycja: