Ustawa o "bestiach"

  • Autor wątku Autor wątku askirkov
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Seb72 napisał:
możnaby także pogadać z Rosjanami czy nie wynajmą nam którejś z wysepek w Archipelagu Gułag
Tak,tak :)
Wracając do tematu
askirkov napisał:
Co sądzicie o ustawie z dnia 22 listopada 2013 r.
Ja sądzę,że jest niehumanitarna względem społeczeństwa.
 
ustawa bardzo przypomina tą z II RP dzięki której wsadzano do Berezy Kartuskiej - wprowadzono ją jak tłumaczono po to aby mordercy i bandyci których ewidentnie są winni (ale brak dowodów) mogli być odizolowani od społeczeństwa - jak wyglądało wykonanie w praktyce - wiemy z historii.

każda tak ustawa która podważa de facto ustawę zasadniczą i konstytucyjne prawa jest bardzo niebezpieczna bo nie wiadomo jakim kierunku pójdzie stosowanie tej ustawy ... na szczęście mamy mądrych sędziów :rolleyes: :confused:
 
skoro już potrzebne jest "łatanie prawa na kolanie" (bo 460 osłów na sejm zawaliło sprawę przed laty, doprowadzając do zamiany kary śmierci na karę terminową zamiast na karę dożywocia) to należałoby ograniczyć działanie tej ustawy tylko do osób skazanych przed 1989 r. - aby nie dochodziło do nadużyć wspomnianych przez Daerona.
 
azaz19 napisał:
jestem za przywróceniem kary śmierci-tyle w temacie.

Właśnie stało się coś takiego w Pakistanie.
W grudniu 2014 doszło tam do największego w historii ataku terrorystycznego (ataku na szkołę, w którym zginęło m.in. 123 dzieci - chodzi o ten atak: Atak na szkołę wojskową w Peszawarze – Wikipedia, wolna encyklopedia).

Teraz Premier Pakistanu uchylił obowiązujące wcześniej moratorium na karę śmierci (wspomina sie o tym np. tu: Pakistan adopts army courts in 'terror' cases - Central & South Asia - Al Jazeera English).

Przywołuję to dlatego, że mamy tu ciekawy splot okoliczności. Teraz oto terrorystom, wśród których co najmniej część marzy o oddaniu życia za sprawę, grozi możliwość oddania życia za sprawę - za karę :)

Czy taką karę śmierci łatwiej zaakceptować jako zasadną? ;)
 
Ostatnia edycja:
Ja jestem zwolennikiem kary śmierci dla wielokrotnych zabójców, w przypadkach kiedy wina nie budzi najmniejszych wątpliwości.
 
Tyle że na każdy wypadek "nie budzący wątpliwości" będzie przypadało ze sto budzących wątpliwości. Przy czym, z uwagi na to, że pojęcie "budzenia wątpliwości" jest bardzo bardzo ocenne, ludzka percepcja (a więc i percepcja sędziów, prokuratorów i obrońców) jest ułomna, a poglądy zmienne, to dopuszczając karę śmierci jako element systemu de facto musimy się godzić, że oprócz osób na nią być może zasługujących, dotknie ona także niejednego nie zasługującego nań.
 
Ostatnia edycja:
kwestia wątpliwości dotyczy także kar terminowych - a nikt nie postuluje żeby ich nie wykonywać "bo można się pomylić".
 
Z więzienia można człowieka wypuścić. Z szubienicy, czy sprzed plutonu egzekucyjnego, po wykonaniu wyroku, powrotu - z tego co słyszałem - nie ma.
Dlatego w tym drugim wypadku ewentualne pomyłki powinny być nieco bardziej istotną kwestią.
 
omyłkowo skazując 70 latka na karę śmierci odbieramy mu ile: pięć lat życia? dziesięć?
omyłkowo skazując 25 latka na 25 lat więzienia odbieramy mu ile? 25 lat.

wyobrażasz sobie "wypuścić i przeprosić" 25 latka po 24 latach, w 49 rż? jak prawie całe aktywne życie mu zmarnowaliśmy? tak więc niekiedy kara terminowa jest większą krzywdą od kary śmierci w innym przypadku.

dlatego (wg mnie) argument który Ty stosujesz do kary śmierci ja mogę zastosować do kary terminowej.
 
Seb72 napisał:
omyłkowo skazując 70 latka na karę śmierci odbieramy mu ile: pięć lat życia? dziesięć?

Któż to wie.

omyłkowo skazując 25 latka na 25 lat więzienia odbieramy mu ile? 25 lat

Zależy kiedy omyłka wyjdzie na jaw. Może czasem mniej niż temu 70-latkowi.

Takie argumenty wiodą raczej na manowce.

wyobrażasz sobie "wypuścić i przeprosić" 25 latka po 24 latach, w 49 rż? jak prawie całe aktywne życie mu zmarnowaliśmy? tak więc niekiedy kara terminowa jest większą krzywdą od kary śmierci w innym przypadku.

Owszem kary terminowe mogą wiązać się z potężnymi krzywdami czy szkodami, ale czy większymi od kary śmierci tego ja ocenić chyba nie potrafię.

Przewrotnie dodam, że w skrajnych wypadkach kara terminowa może skończyć się śmiercią w zakładzie karnym przed wyjściem omyłki na jaw. Czy wówczas staje się ta kara karą śmierci? ;)
 
Powrót
Góra