Ustawa o samorzadzie gminnym

  • Autor wątku Autor wątku shandi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shandi

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
9
Czy radny samorządu gminy może głosować w swojej sprawie ?

Jesli nie , to czym takie głosowanie skutkuje ?

Dokładniej mówiąc , czy radny może wziąć udział w głosowaniu nad swoją kandydaturą na przew. rady ?
 
Może.
Jedyne co go może powstrzymać to względy etyczne i honorowe.
 
Zamierzałem zadać to samo pytanie. Wyrok NSA z 27 września 1999r.IV SA 1285/98 nie pozostawia wątpliwości - radny nie może brać udziału w głosowaniu dotyczącym jego interesu prawnego. Wybór na przewodniczącego takim interesem niewątpliwie jest. Niesie ze sobą również skutki finansowe. Chciałbym wiedzieć, jak ten problem jest rozwiązywany przez rady w Polsce. I jak zapatrują się na to organa nadzoru. Będę więc razem z Panem oczekiwał na odpowiedź...
Może jeszcze mi ktoś odpowie, w jaki sposób są niszczone w Waszych radach oświadczenia majątkowe przechowywane dłużej jak sześć lat?
 
Ostatnia edycja:
Nie trzeba tu nawet powoływać się na wyroki, radny nie może głosować w sprawach dotyczących jego interesu prawnego i wynika to wprost z art. 25a ustawy o sam.gm.

Radny taki powinien wyłączyć się od udziału w głosowaniu tzn. nie może głosować ani za ani przeciw ani wstrzymać się. Jeśli chodzi o nadzór to takie rzeczy sprawdzają tylko po skardze, inaczej nie mają technicznych możliwości tego przeprowadzić.

Skoro jest naruszenie bezwzględnie obowiązującego przepisu to Wojewoda powinien stwierdzić nieważność uchwały chyba że upłynęło 30 dni od doręczenia mu uchwały wtedy tylko skarga do WSA.

Na tle podobnych spraw, gdzieś tak na początku 2010 zapadł wyrok NSA, odnosił się on wprost do głosowania ws. wyboru przewodniczącego rady.
 
Bardzo dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Poproszę jeszcze o ustosunkowanie się do mojego pytania dotyczącego oświadczeń majątkowych...
 
Okazuje się , że w tym kraju napewno to chyba tylko Kopernik nie żyje. Oto jak wyroki sądu traktuje Wojewoda mazowiecki p.Kozłowski.

http://polskalokalna.pl/news/uchwala-dot-szefa-rady-rembertowa-niewazna,1579063

A zatem ytuacja może ulec zmianie , jesli ktoś będzie na tyle zdeterminowany aby przejśc cała ścieżkę odwoławcza , a NSA nagle spojrzy na zagadnienie inaczej.

Postaram się dowiedziec coś o tych oświadczeniach.
 
Coś mi tu śmierdzi partyjniacką polityką ze strony wojewody mazowieckiego...
 
Andante napisał:
Bardzo dziękuję za rozwianie moich wątpliwości. Poproszę jeszcze o ustosunkowanie się do mojego pytania dotyczącego oświadczeń majątkowych...

A tego to nie wiem bo się archiwami nie zajmuję.
 
shandi napisał:
Okazuje się , że w tym kraju napewno to chyba tylko Kopernik nie żyje. Oto jak wyroki sądu traktuje Wojewoda mazowiecki p.Kozłowski.

http://polskalokalna.pl/news/uchwala-dot-szefa-rady-rembertowa-niewazna,1579063

A zatem ytuacja może ulec zmianie , jesli ktoś będzie na tyle zdeterminowany aby przejśc cała ścieżkę odwoławcza , a NSA nagle spojrzy na zagadnienie inaczej.

Postaram się dowiedziec coś o tych oświadczeniach.

Ten wyrok styczniowy, o którym mówiłem, choć bardzo klarowny to w istocie burzy przyjętą od lat wykładnię, że głosowanie na tzw. stołki nie stanowi głosowania w sprawie objętej interesem prawnym radnego (na tej bazie utworzono skomplikowaną konstrukcję prawną tylko po to żeby naprawić głupotę "racjonalnego" ustawodawcy, o czym tu nie będę pisał bo i nie ma sensu). Na miejscu rady skarżyłbym rozstrzygnięcie Kozłowskiego. Niech się WSA i Tarno z NSA gimnastykuje.:)).

Prawda jest taka jak powiedział Kozłowski - problem wyborów jednym głosem jest masowy i zwykle jest to głos samego wybranego. Zmiana prawa nic tu nie da bo znajdzie zastosowanie dopiero od nowej kadencji, musi zmienić się linia orzecznicza. Co będzie trudne bo:
1. wyrok jest bardzo jasny i odwrócenie tej linii to robienie z gęby cholewy (no ale nie takie rzeczy już widziano);
2. W składzie orzekającym był jeden z większych fachmanów od prawa samorządowego w NSA; ten Tarno właśnie.
 
Z tego co czytam to sprawa dotyczy nie tylko przewodniczącego, który został wybrany swoim głosem. Chodzi o to, że kandydat nie powinien głosować wogóle. Ma to swój sens. Chociaż w praktyce może być trudne dla niektórych ledwo skleconych koalicji...
 
Powrót
Góra