Wpłata na konto dawniej niż 5 lat temu - nie trzeba ich ani udokumentować, ani uprawdopodabniać, ani nic, bo Urząd i tak nie ma już możliwości wszczęcia postępowania za lata przedawnione, tak więc to co wpłacone na konto (czy też na jakiekolwiek inne instrumenty finansowe typu fundusze, akcje) jest legalne, przedawnione i można tym pokrywać legalnie wydatki obojętnie z czego pochodzi.
Gorzej mają ci co pokryli wydatki ze środków zgromadzonych poza systemem bankowym. Jako że wszelkie dokumenty jest obowiązek przechowywania przez 5 lat, jak również banki i biura maklerskie mają obowiązek przechowywania danych przez 5 lat, trudno jest cokolwiek udokumentować po np. 6 latach i więcej. Przepis mówi że w takim przypadku dochody należy uprawdopodobnić. Jak to się robi to nie będę Ci tu pisać, od tego są doradcy podatkowi. Przykładowo (jest na to kilka wyroków ostatno zapadło w podobnych sprawach bo nie Ty sama jedyna masz ten problem, jest takich ludzi mnóstwo). No więc przykładowo ktoś pracował "na czarno" - jak to się brzydko mówi, za granicą, przez dajmy na to 20 lat. Takich ludzi jest tysiące bo jak wiadomo np. w Niemczech Polacy dopiero od 2011 r. mogą pracować legalnie, wcześniej nie było to możliwe. Ten ktoś zrobił "małe" zakupy w Polsce typu dom, mieszkanie, ziemia, Urząd pyta skąd pieniądze bo muszą posiadać walor legalności. Jeśli przedstawisz dowody na to że pracowałaś nielegalnie, na czarno, za granicą, i możesz to uprawdopodobnić, i praca ta miała miejsce dalej niż 5 lat temu, to są to dochody legalne, czyli posiadają walor legalności. Dzieje tak dlatego że tak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyrokach SK 18/09 i P 49/13, w skrócie że przedawnione dochody z nielegalnej pracy, o ile są przedawnione i rzeczywiście uprawdopodobnisz że tą nielegalną pracę na czarno wykonywałaś, takie dochody posiadają walor legalności i można nimi pokrywać wydatki.
Dochody z pracy na czarno za granicą za lata nieprzedawnione czyli ostatnie 5 lat - Urząd w Polsce powinien je uznać jak pokazują ostatnie wyroki NSA. Praca powinna być opodatkowana w tym kraju gdzie była wykonywana i nigdzie indziej. Tak więc Urząd Skarbowy powinien takie dochody uznać jeśli podatnik je udowodni. Problem w tym że polski Urząd Skarbowy wysyła w takich przypadkach zapytanie do zagranicznej administracji podatkowej, zagraniczna odpisuje że nic nie miała zgłoszone, podatnik udowodni że rzeczywiście tą pracę na czarno w danym kraju wykonywał, polski Urząd Skarbowy powinien to uznać bo nie jest to jego sprawa opodatkowanie bądź brak opodatkowania dochodów osiągniętych w innym kraju niż Polska, nawet tych nieprzedawnionych. Jednak jest duże prawdopodobieństwo że po zapytaniu wysłanym przez polski Urząd Skarbowy do zagranicznej administracji podatkowej, właśnie zagranica rozpocznie postępowanie w sprawie nieujawnionych dochodów.
Dochody osiągnięte w Polsce z pracy na czarno za lata przedawnione - to co przedawnione trzeba uprawdopodobnić, że się rzeczywiście tą praćę na czarno wykonywało, i że miało to miejsce dalej niż 5 lat temu.
Dochody osiągnięte w Polsce z pracy na czarno za lata nieprzedawnione - tu niestety będzie podatek 75%.
Tu jeszcze trzeba dodać że wielu ludzi inwestowało kiedyś w akcje, czy w jednostki funduszy. Ktoś na przykład inwestował ostatnie 20 czy 25 lat, a Biura Maklerskie trzymają informacje 5 lat. Tudzież sam podatnik też nie ma obowiązku trzymać dokumentów dłużej niż 5 lat. W takich przypadkach czyli: podatnik całe życie nigdzie nie pracował ale obracał pieniędzmi w różnych instrumentach, i gromadził pieniądze poza systemem bankowym - podatnik musi prznajmniej uprawdopodobnić - takich ludzi też jest mnóstwo. Za lata przedawnione muszą uprawdopodnić. Jeśli mieli oszczędności wpłacone na konto nic nie muszą, pieniądze te jeśli był wpłacone dalej niż 5 lat temu, posiadają walor legalności. Jeśli natomiast nie były w ogóle wpłacone to podatnik musi uprawdopodobnić.