ustawa od 2016 nieujawnione dochody

  • Autor wątku Autor wątku Markla1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Markla1

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2017
Odpowiedzi
17
Witam

Mam pytanie odnosnie tej nowej ustawy poniewaz czytając nie za bardzo można się połapać .Czy nieujawnione dochody ,które nie ma jak udokumentowac również ulegaja przedawnieniu po 5 latach ,czy tylko te nieujawnione dochody które mozna udokumentowc ulegaja przedawnieniu .?

1 stycznia 2016 r. wejdzie w życie nowela o PIT, która zwolni z 75-proc. podatku przedawnione dochody, pod warunkiem, że ich pochodzenie zostanie właściwie udokumentowane. To swego rodzaju abolicja podatkowa
 
Nieujawnione dochody które nie ma jak udokumentować - jeśli były wpłacone na konto, przedawniają się po 5 latach od daty wpłacenia na konto. Jeśli były zgromadzone poza systemem bankowym (czyli nie były wpłacone na konto) - trzeba je uprawdopodobnić w celu przedawnienia.
Czemu mówisz w czasie przyszłym o czymś co się wydarzyło 2 lata temu...
 
Witam
dziękuje za odpowiedz ,chodzi mi o sytuacje ze jesli nie ma ich jak udokumentowac uprawdopodopnić to się nie przedawniaja rozumiem ,jedynie te jak piszesz gdzie dotyczy np wpłata na konto nie trzeba dokumentowac skąd pochodza itd ,dobrze rozumiem ?

Własnie czytałam ustawę mątlik jak ją rozumieć do końca które się przedawniaja a które nie .
 
Wpłata na konto dawniej niż 5 lat temu - nie trzeba ich ani udokumentować, ani uprawdopodabniać, ani nic, bo Urząd i tak nie ma już możliwości wszczęcia postępowania za lata przedawnione, tak więc to co wpłacone na konto (czy też na jakiekolwiek inne instrumenty finansowe typu fundusze, akcje) jest legalne, przedawnione i można tym pokrywać legalnie wydatki obojętnie z czego pochodzi.

Gorzej mają ci co pokryli wydatki ze środków zgromadzonych poza systemem bankowym. Jako że wszelkie dokumenty jest obowiązek przechowywania przez 5 lat, jak również banki i biura maklerskie mają obowiązek przechowywania danych przez 5 lat, trudno jest cokolwiek udokumentować po np. 6 latach i więcej. Przepis mówi że w takim przypadku dochody należy uprawdopodobnić. Jak to się robi to nie będę Ci tu pisać, od tego są doradcy podatkowi. Przykładowo (jest na to kilka wyroków ostatno zapadło w podobnych sprawach bo nie Ty sama jedyna masz ten problem, jest takich ludzi mnóstwo). No więc przykładowo ktoś pracował "na czarno" - jak to się brzydko mówi, za granicą, przez dajmy na to 20 lat. Takich ludzi jest tysiące bo jak wiadomo np. w Niemczech Polacy dopiero od 2011 r. mogą pracować legalnie, wcześniej nie było to możliwe. Ten ktoś zrobił "małe" zakupy w Polsce typu dom, mieszkanie, ziemia, Urząd pyta skąd pieniądze bo muszą posiadać walor legalności. Jeśli przedstawisz dowody na to że pracowałaś nielegalnie, na czarno, za granicą, i możesz to uprawdopodobnić, i praca ta miała miejsce dalej niż 5 lat temu, to są to dochody legalne, czyli posiadają walor legalności. Dzieje tak dlatego że tak stwierdził Trybunał Konstytucyjny w wyrokach SK 18/09 i P 49/13, w skrócie że przedawnione dochody z nielegalnej pracy, o ile są przedawnione i rzeczywiście uprawdopodobnisz że tą nielegalną pracę na czarno wykonywałaś, takie dochody posiadają walor legalności i można nimi pokrywać wydatki.

Dochody z pracy na czarno za granicą za lata nieprzedawnione czyli ostatnie 5 lat - Urząd w Polsce powinien je uznać jak pokazują ostatnie wyroki NSA. Praca powinna być opodatkowana w tym kraju gdzie była wykonywana i nigdzie indziej. Tak więc Urząd Skarbowy powinien takie dochody uznać jeśli podatnik je udowodni. Problem w tym że polski Urząd Skarbowy wysyła w takich przypadkach zapytanie do zagranicznej administracji podatkowej, zagraniczna odpisuje że nic nie miała zgłoszone, podatnik udowodni że rzeczywiście tą pracę na czarno w danym kraju wykonywał, polski Urząd Skarbowy powinien to uznać bo nie jest to jego sprawa opodatkowanie bądź brak opodatkowania dochodów osiągniętych w innym kraju niż Polska, nawet tych nieprzedawnionych. Jednak jest duże prawdopodobieństwo że po zapytaniu wysłanym przez polski Urząd Skarbowy do zagranicznej administracji podatkowej, właśnie zagranica rozpocznie postępowanie w sprawie nieujawnionych dochodów.

Dochody osiągnięte w Polsce z pracy na czarno za lata przedawnione - to co przedawnione trzeba uprawdopodobnić, że się rzeczywiście tą praćę na czarno wykonywało, i że miało to miejsce dalej niż 5 lat temu.

Dochody osiągnięte w Polsce z pracy na czarno za lata nieprzedawnione - tu niestety będzie podatek 75%.

Tu jeszcze trzeba dodać że wielu ludzi inwestowało kiedyś w akcje, czy w jednostki funduszy. Ktoś na przykład inwestował ostatnie 20 czy 25 lat, a Biura Maklerskie trzymają informacje 5 lat. Tudzież sam podatnik też nie ma obowiązku trzymać dokumentów dłużej niż 5 lat. W takich przypadkach czyli: podatnik całe życie nigdzie nie pracował ale obracał pieniędzmi w różnych instrumentach, i gromadził pieniądze poza systemem bankowym - podatnik musi prznajmniej uprawdopodobnić - takich ludzi też jest mnóstwo. Za lata przedawnione muszą uprawdopodnić. Jeśli mieli oszczędności wpłacone na konto nic nie muszą, pieniądze te jeśli był wpłacone dalej niż 5 lat temu, posiadają walor legalności. Jeśli natomiast nie były w ogóle wpłacone to podatnik musi uprawdopodobnić.
 
Ostatnia edycja:
Jeśli to uprawdopodnienie się podatnikowi nie uda, bo np. dowody będą zbyt słabe lub nie będzie ich wcale, a jedynie gołosłowne twierdzenia podatnika, urząd wtedy napisze w decyzji że nie daje wiary że podatnik świadczył pracę na czarno w okresie 5 lat temu i wcześniej. Urząd uzna że podatnik świadczył pracę na czarno w ciągu ostatnich 5 lat a to równa się 75% podatku. Dlatego trzeba się dowiadywać w Urzędzie, najlepiej za pośrednictwem doradcy podatkowego, czy przedstawione dowody już wystarczą czy też trzeba się starać o nowe, żeby potem nie było zdziwienia w decyzji że Urząd nie dał wiary. Od tego jest właśnie postępowanie aby przedstawiać dowody i odpowiadać na pytania Urzędu, najlepiej za pośrednictwem doradcy podatkowego. Każdy podatnik ma prawo się bronić, ma prawo przedstawiać dowody, ma prawo korzystać z dobrodziejstwa przedawnienia i ma prawo zatrudnić pełnomocnika który go w postępowaniu podatkowym i dalej przed sądem, reprezentuje. I w każdym momencie postępowania ma prawo wglądu w akta, aby wiedzieć jakie dowody zgromadził przeciwko niemu Urząd i adekwatnie do tego się bronić.
 
witam

jeszcze raz serdeczne dzięki za szeroką informacje

Mam do Ciebie pytanie jak wygląda sprawa darowizny sprzed 5 lat nie zgloszonej do US .czyli nie mam dokumentu ze takowa była .

Tez ulega przedawnieniu ?Czy teraz jak ją zgłosze naliczą mi 75%
Jak liczyć te 5 lat przedawnienia od konca roku w ktorym była darowizna czyli powstania obowiązku podatkowemu ,bo cos sie tez wiem zmieniło.
 
Od darowizny niezgłoszonej przedawnionej czy nieprzedawnionej jest podatek karny 20% o ile podatnik się na nią przed Urzędem Skarbowym powoła. W takim przypadku Urząd sprawdza czy ta darowizna w ogóle miała miejsce, wzywa na świadka darczyńcę, sprawdza czy darczyńca taką darowiznę dał, i czy miał zarobki wystarczające aby taką darowiznę dać. Czasem jest tak że zarówno darczyńca jak i obdarowany spójnie twierdzą że darowizna miała miejsce, a Urząd i tak nie uzna bo darczyńca np. nie pracował albo pracował ale zarabiał mało i nie był w stanie - według Urzędu - takiej darowizny dać. Czyli sprawdzą zarobki i deklaracje podatkowe tej osoby. Jeśli Urząd uzna darowiznę podatek jest 20%, jeśli nie uzna 75%.

Załóżmy jednak że podatnik ma w postępowaniu z art. 20 ust. 3 (czyli w postępowaniu o nieujawnione dochody) wystarczająco środków i dowodów na pokrycie wydatków, i nie musi się powoływać na darowiznę. Czyli sytuacja podatnik nie powoła się na darowiznę. Urząd Skarbowy wyciągnął rachunki z banku, wzywa podatnika do odpowiedzi co to jest za przelew który wplynął na Pani rachunek w dniu XXX ? Wtedy (a najlepiej wcześniej) trzeba się skonsultować z doradcą podatkowym co odpowiedzieć żeby się samemu nie pogrążyć. Ponieważ obowiązek podatkowy za przedawnioną darowiznę odnawia się na 20% tylko wtedy jeśli podatnik się na nią powoła. Natomiast jeśli się nie powoła to się nie odnowi. Podatnik ma prawo się powołać i podatnik ma prawo się nie powołać - to jest wybór podatnika. Obie opcje są zgodne z prawem. Bo jeśli odpowiesz przykładowo: "to jest przelew darowizny od mojej mamy" - to jest to już powołanie. Odpowiedź na pytanie w taki sposób jest powołaniem. Szczegóły musisz ustalać z doradcą swoim co odpowiedzieć na jakie pytania.
 
Ostatnia edycja:
julka_29 napisał:
Od darowizny niezgłoszonej przedawnionej czy nieprzedawnionej jest podatek karny 20% o ile podatnik się na nią przed Urzędem Skarbowym powoła. W takim przypadku Urząd sprawdza czy ta darowizna w ogóle miała miejsce, wzywa na świadka darczyńcę, sprawdza czy darczyńca taką darowiznę dał, i czy miał zarobki wystarczające aby taką darowiznę dać. Czasem jest tak że zarówno darczyńca jak i obdarowany spójnie twierdzą że darowizna miała miejsce, a Urząd i tak nie uzna bo darczyńca np. nie pracował albo pracował ale zarabiał mało i nie był w stanie - według Urzędu - takiej darowizny dać. Czyli sprawdzą zarobki i deklaracje podatkowe tej osoby. Jeśli Urząd uzna darowiznę podatek jest 20%, jeśli nie uzna 75%.

a co w przypadku, kiedy darczyńca jest od ponad 30 lat rezydentem podatkowym w innym kraju? ma przyjechać i wykazać zarobki? jak to wygląda?

przepraszam, że odkopuje.
 
julka_29 napisał:
o ile podatnik się na nią przed Urzędem Skarbowym powoła[/B.


A czy jeśli minęło od darowizny więcej niż 5 lat, to czy jeśli Urząd Skarbowy poweźmie o niej wiadomość to może wszcząć jakiekolwiek czynności/postępowanie/kontrole w toku których podatnik mógłby być skłoniony do powołania się? Czy nowelizacja z 2016 coś w tej sprawie zmieniła?
 
julka_29 napisał:
Nieujawnione dochody które nie ma jak udokumentować - jeśli były wpłacone na konto, przedawniają się po 5 latach od daty wpłacenia na konto. Jeśli były zgromadzone poza systemem bankowym (czyli nie były wpłacone na konto) - trzeba je uprawdopodobnić w celu przedawnienia.

Czy ktoś mógłby potwierdzić i jakoś uzasadnić ten pogląd? Czy wynika z niego, ż jeśli ktoś 10 lat temu wpłacał sobie na konto część wynagrodzenia przekazywaną "pod stołem" to nie musi ani dowodzić, ani uprawdopodabniać że w istocie było to wynagrodzenie?
 
Powrót
Góra