Ustawianie odsetek przez firme windykacyjną

  • Autor wątku Autor wątku Wuj3khp
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wuj3khp

Wuj3khp

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2016
Odpowiedzi
7
Cześć i czołem, jestem nowym użytkownikiem i potrzebuje waszej porady

Chodzi o firmę windykacyjną Dunaj Finanse

Jakiś czas temu zacząłem spłacać mandat(przedawniony) z mojej winy, bo nie doczytałem że można go ominąć

zrobiłem 2 wpłaty po 50zł / cały mandat 201zł

Miałem jeszcze jeden mandat też z Km i wysłałem pismo o przedawnieniu lecz pomyliłem numery spraw. I dostałem zwrotny list ze ten madant juz przyjąłem i nie moge uciec od przedawnienia(w miare oczywiste), z wpisem moich dwóch spłat z tym że dodanym jeszcze 100zł więcej na jednym i na drugim mandacie. Pismo które dostałem za mandat z 05-04-2016 to kwota 201 zł a spłaciłem 100zł i powinno byc 100zł reszty. Czy oni sobie doliczać takie kwoty jako odsetki ? przecież to niedorzeczność ?:x
 
Miałem odsetki w wliczonej kwocie 201zł(tutaj jest objęte wszystko) na dzien 04-05-2016

Dostałem pismo że wpłaciłem im 100zł i zostało mi 200zł do splaty, doliczyli sobie kolejne 100zł ? Czy mogą sobie z czapy doliczać takie kwoty?
 
Ostatnia edycja:
Wuj3khp napisał:
I dostałem zwrotny list ze ten madant juz przyjąłem
I tak ci napisali - że mandat przyjąłeś? Ja wiem że to nie są inteligenci, ale takich idiotyzmów to na pewno ci nie napisali.
Przyjąć mandat to możesz od policjanta bądź innego funkcjonariusza. Ponadto nadrzędną kwestią jest to, iż to nie jest żaden mandat - a opłata specjalna za jazdę bez ważnego biletu
Wuj3khp napisał:
Jakiś czas temu zacząłem spłacać mandat(przedawniony) z mojej winy, bo nie doczytałem że można go ominąć

zrobiłem 2 wpłaty po 50zł / cały mandat 201zł
Wuj3khp napisał:
i nie moge uciec od przedawnienia(w miare oczywiste)
Jeśli był przedawniony, to po prostu spłaciłeś część. Reszta wciąż jest i będzie przedawniona.
 


Załączyłem dokument który dostałem

Kwota zadłużenia na jeden mandat o którym teraz mowa wynosiła 201zł, druga 240zł
 
Ostatnia edycja:
Odnośnie "przerwania biegu przedawnienia zgodnie z kodeksem cywilnym" - totalne brednie.
Prosty przykład: windykacja żąda od ciebie 1 mln zł, ty twierdzisz że należy się tylko 100 zł. I wpłacasz te 100 zł aby uniknąć procesu sądowego i kosztów gdyż wiesz że sprawę o tę stówkę na pewno przegrasz. Czy wpłata 100 zł jako spełnienie roszczenia bezspornego oznacza że uznajesz dług w wysokości 1 mln zł?

Jedyne co się zgadza - że mają (na razie, dopóki sąd nie oddali powództwa) prawo wpisać do KRD
 
Ostatnia edycja:
Art. 123. § 1. Bieg przedawnienia przerywa się:

1) przez każdą czynność przed sądem lub innym organem powołanym do rozpoznawania spraw lub egzekwowania roszczeń danego rodzaju albo przed sądem polubownym, przedsięwziętą bezpośrednio w celu dochodzenia lub ustalenia albo zaspokojenia lub zabezpieczenia roszczenia;

2) przez uznanie roszczenia przez osobę, przeciwko której roszczenie przysługuje,

3) przez wszczęcie mediacji.


Zadałem troche inne pytanie. Czy oni mogą sobie z czapy podnosić kwoty? Pewne pieniądze już spłaciłem a dodali kolejne 100zł
 
Na tym bym poprzestała. Wybór należy do ciebie
 
Czyli według ciebie Amelio każda windykacja może sobie dodawać ile chce do długu? To jest żadna pomoc.
 
Czy każda windykacja nie wiem. Ale stawiam dolary przeciwko orzechom że w większości tych firm nikt nie panuje nad saldami. W praktyce każdy wpływ na rachunek bankowy powinien być rozksięgowany i przypisany do konkretnego kontrahenta. Sądząc jednak po pismach które przychodzą do ludzi nikt tego nie robi. Albo nie robi tego rzetelnie. I wychodzą potem z tego takie kwiatki. Co gorsza - nie tylko FW dotyka ten problem. Dlatego jestem zdania że bardzo ostrożnie należy dochodzić do ich wyliczeń. Pomijam że pierwotne kwoty obejmują najczęściej kapitał wraz z odsetkami przyszłymi.
A tak poza tym: bieg terminu przedawnienia można przerwać jak on jeszcze nie upłynął...
 
Ostatnia edycja:
Odnoszę wrażenie że ludzie tutaj rejestrują konta żeby sobie pogadać. Nikt nie potrafi udzielić rzetelnej odpowiedzi na moje pytanie, tylko gdyba.
 
Oczekujesz konkretnej odpowiedzi? Nie nie ma prawa naliczać odsetek "z czapy" jak ładnie to ująłeś. Jednakowoż między tym co firma windykacyjna ma prawo, a tym co robi, jest ogromna przepaść. Jeżeli liczysz na to że oni cokolwiek robią zgodnie z prawem to możesz z nimi dyskutować i rozliczać salda bez końca. I przy rozmowie z każdą "panią" na infolinii uzyskasz inne informacje. Już samo to że piszą Ci pierdoły o przerwaniu biegu przedawnienia przedawnionego długu powinno Ci dać do myślenia. Szukasz racjonalnego działania tam gdzie go nie ma i być nie może. Nie jesteś dla nich podmiotem. A już na pewno nie partnerem do dyskusji. I dotyczy to absolutnie każdego "dłużnika" tego typu firm.
 
Czy jest na to jakiś artykuł lub ustawa na którą moge sie powołać podczas rozmowy?
 
Wuj3khp napisał:
Czy jest na to jakiś artykuł lub ustawa na którą moge sie powołać podczas rozmowy?
Ale o czym ty chcesz rozmawiać w ogóle? Oni swoje, ty swoje. Ja ci napisałam - na tym zakończyłabym temat, pilnując przyszłych poleconych z sądu.

Dodam, że swego czasu pomagałam jednej dziewczynie w sprawie właśnie z powództwa Dunaj Finanse. Sprawa jak wiele innych: nakaz zapłaty na stary adres itd. Rzecz jasna dziewczyna udowodniła prawidłowy adres zamieszkania, ale Dunaj nie odpuszczał; poszło pismo procesowe by sąd zobowiązał pozwaną do udowodnienia czy adres zamieszkania w czerwcu 2011 zgłosiła w rozliczeniu podatkowym za rok 2011... Normalnie szczyt debilizmu, wszak zgłaszasz adres zamieszkania na 31 grudnia, a w międzyczasie adresów możesz mieć nawet codziennie inny. Pod tymi bredniami nawet radca prawny nie chciał się podpisać, więc prezes Dunaja musiał osobiście sygnować te wypociny :D

Znasz takie przysłowie: nie dyskutuj z idiotą, bo sprowadzi cię do swojego poziomu i pokona doświadczeniem?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra