D
Dracko1236
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2023
- Odpowiedzi
- 4
Witam,
kilka dni temu sprzedałem samochód w którym występowały błędy i problemy w pracy silnika.
Kupujący o problemach z działaniem był informowany w rozmowie telefonicznej podczas umawiania oględzin samochodu oraz podczas oględzin i jazdy testowej (występowała kontrolka z błędem). Oglądając samochód przekazałem, że według mechanika możliwą przyczyną błędów będzie wadliwa przepustnica, ale jest to do sprawdzenia. Sam podczas oględzin oferowałem możliwość sprawdzenia samochodu na wybranej przez Kupującego stacji diagnostycznej w okolicy z czego Kupujący nie skorzystał. Teraz twierdzi, że po odczytaniu błędów z komputera koszty naprawy są wyższe niż myślał. Kupujący był z kolegą który "zaglądał pod maskę" i nic nie znalazł. Cena samochodu została obniżona o 900 zł względem ceny z ogłoszenia ze względu na potrzeby usunięcia usterki.
4 dni po zakupie samochodu Kupujący odzywa się, że koszt naprawy to będzie według jego mechanika około 6 tysięcy złotych i co ja na to (nie miałem pojęcia z czego tak na prawdę wynika błąd i jakie są potencjalne koszty naprawy).
W umowie kupna sprzedaży mam zawarte, że w samochodzie występuje błąd, czego kupujący nie kwestionował i akceptował:
Kupujący oświadcza, że:
- podpisując niniejszą umowę, potwierdza odbiór pojazdu,
- stan techniczny pojazdu, określonego w §1 jest mu znany i nie będzie z tego tytułu występował z żadnymi roszczeniami wobec Sprzedającego,
- został poinformowany o występujących błędach w komputerze pojazdu, które objawiają się falowaniem obrotów podczas uruchamiania zimnego silnika,
kontrolka błędu była wyświetlona przy oględzinach pojazdu,
- miał możliwość weryfikacji stanu technicznego pojazdu w wybranej przez siebie stacji diagnostycznej na terenie miasta -------- lub okolic,
- przejmuje pełną odpowiedzialność za wszelkie zobowiązania wynikające z użytkowania pojazdu od dnia zawarcia niniejszej umowy,
- zobowiązuje się do przerejestrowania pojazdu na siebie w terminie 30 dni od daty zawarcia niniejszej umowy i ponosi wszelkie konsekwencje związane z nie dochowaniem tego obowiązku,
Kupujący grozi sądem jako że sprzedałem wadliwy pojazd o czym nie wiedział. Przed pierwszą informacją ze strony Kupującego dokonywali jakiś napraw / wymian elementów, co nie przyniosło pozytywnych rezultatów.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Czy muszę zgadzać się na zwrot pojazdu lub obniżenie jego ceny?
kilka dni temu sprzedałem samochód w którym występowały błędy i problemy w pracy silnika.
Kupujący o problemach z działaniem był informowany w rozmowie telefonicznej podczas umawiania oględzin samochodu oraz podczas oględzin i jazdy testowej (występowała kontrolka z błędem). Oglądając samochód przekazałem, że według mechanika możliwą przyczyną błędów będzie wadliwa przepustnica, ale jest to do sprawdzenia. Sam podczas oględzin oferowałem możliwość sprawdzenia samochodu na wybranej przez Kupującego stacji diagnostycznej w okolicy z czego Kupujący nie skorzystał. Teraz twierdzi, że po odczytaniu błędów z komputera koszty naprawy są wyższe niż myślał. Kupujący był z kolegą który "zaglądał pod maskę" i nic nie znalazł. Cena samochodu została obniżona o 900 zł względem ceny z ogłoszenia ze względu na potrzeby usunięcia usterki.
4 dni po zakupie samochodu Kupujący odzywa się, że koszt naprawy to będzie według jego mechanika około 6 tysięcy złotych i co ja na to (nie miałem pojęcia z czego tak na prawdę wynika błąd i jakie są potencjalne koszty naprawy).
W umowie kupna sprzedaży mam zawarte, że w samochodzie występuje błąd, czego kupujący nie kwestionował i akceptował:
Kupujący oświadcza, że:
- podpisując niniejszą umowę, potwierdza odbiór pojazdu,
- stan techniczny pojazdu, określonego w §1 jest mu znany i nie będzie z tego tytułu występował z żadnymi roszczeniami wobec Sprzedającego,
- został poinformowany o występujących błędach w komputerze pojazdu, które objawiają się falowaniem obrotów podczas uruchamiania zimnego silnika,
kontrolka błędu była wyświetlona przy oględzinach pojazdu,
- miał możliwość weryfikacji stanu technicznego pojazdu w wybranej przez siebie stacji diagnostycznej na terenie miasta -------- lub okolic,
- przejmuje pełną odpowiedzialność za wszelkie zobowiązania wynikające z użytkowania pojazdu od dnia zawarcia niniejszej umowy,
- zobowiązuje się do przerejestrowania pojazdu na siebie w terminie 30 dni od daty zawarcia niniejszej umowy i ponosi wszelkie konsekwencje związane z nie dochowaniem tego obowiązku,
Kupujący grozi sądem jako że sprzedałem wadliwy pojazd o czym nie wiedział. Przed pierwszą informacją ze strony Kupującego dokonywali jakiś napraw / wymian elementów, co nie przyniosło pozytywnych rezultatów.
Co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Czy muszę zgadzać się na zwrot pojazdu lub obniżenie jego ceny?