C
czater
Użytkownik
- Dołączył
- 07.2011
- Odpowiedzi
- 32
Witam
W zeszła środę miałem nie przyjemną sytuację ponieważ będąc na urlopie zauważyłem przez okno że ekipa drogowa wycina asfalt w odległości ok 50 cm od zderzaka mojego auta a następnie zrywa go łyżką koparki. Nie było żadnej informacji o pracach gdzie do tej pory nawet przy koszeniu była umieszczana odpowiednia informacja na drzwiach od klatki. Ponieważ wziąłem specjalnie dzień urlopu aby jechać do lekarza w innym mieście, wyszedłem standardowo sprawdzić płyny przed wyjazdem, przy okazji obejrzałem samochód. Zauważyłem widoczne uszkodzenia na zderzaku tzw. "odpryski" na lakierze których wcześniej nie było ( tak się złożyło że dzień wcześniej po pracy byłem umówić się na sklejanie dolnej dokładki zderzaka więc zderzak dokładnie obejrzałem ). Podszedłem do ekipy który w tym czasie siedziała w aucie i poprosiłem kierownika budowy. Jeden z Pracowników stwierdził że on jest kierownikiem i "nie możliwe" żeby to się stało teraz. Oczywiście reszta ekipy dołączyła mówiąc "że może tak miałem", na argument że akurat wczoraj oglądałem zderzak usłyszałem "a może stało się to w drodze od zakładu sklejania plastiku do domu" W związku z tym że wizyta u tego lekarza była dla mnie bardzo ważna a byłem już spóźniony odpuściłem i jedynie powiedziałem że mogliby bardziej uważaj. Niestety po umyciu auta na drugi dzień okazało się że mam mnóstwo większych i mniejszych odprysków na zderzaku, grillu, masce, błotnikach. Jak powinien na przyszłość postąpić w takiej sytuacji ?
W zeszła środę miałem nie przyjemną sytuację ponieważ będąc na urlopie zauważyłem przez okno że ekipa drogowa wycina asfalt w odległości ok 50 cm od zderzaka mojego auta a następnie zrywa go łyżką koparki. Nie było żadnej informacji o pracach gdzie do tej pory nawet przy koszeniu była umieszczana odpowiednia informacja na drzwiach od klatki. Ponieważ wziąłem specjalnie dzień urlopu aby jechać do lekarza w innym mieście, wyszedłem standardowo sprawdzić płyny przed wyjazdem, przy okazji obejrzałem samochód. Zauważyłem widoczne uszkodzenia na zderzaku tzw. "odpryski" na lakierze których wcześniej nie było ( tak się złożyło że dzień wcześniej po pracy byłem umówić się na sklejanie dolnej dokładki zderzaka więc zderzak dokładnie obejrzałem ). Podszedłem do ekipy który w tym czasie siedziała w aucie i poprosiłem kierownika budowy. Jeden z Pracowników stwierdził że on jest kierownikiem i "nie możliwe" żeby to się stało teraz. Oczywiście reszta ekipy dołączyła mówiąc "że może tak miałem", na argument że akurat wczoraj oglądałem zderzak usłyszałem "a może stało się to w drodze od zakładu sklejania plastiku do domu" W związku z tym że wizyta u tego lekarza była dla mnie bardzo ważna a byłem już spóźniony odpuściłem i jedynie powiedziałem że mogliby bardziej uważaj. Niestety po umyciu auta na drugi dzień okazało się że mam mnóstwo większych i mniejszych odprysków na zderzaku, grillu, masce, błotnikach. Jak powinien na przyszłość postąpić w takiej sytuacji ?