Uszkodzenie drzwi podczas montażu...

  • Autor wątku Autor wątku shanel1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

shanel1

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2012
Odpowiedzi
8
Mam kłopot w kwietniu zamówiłam drzwi i okna w firmie wydawałoby się wiarygodnej, zapłaciłam całą kwotę od razu i czekałam na montaż , dwa miesiące później przyjechali z montażem fachowcy,ale ja musiała być w pracy wiec montowali sami, jak się okazało później okna zostały zamontowane nieodpowiednio z brakującymi częściami a drzwi od wewnątrz zostały uszkodzone pianką która po usunięciu zostawiła liczne plamy nie do zmycia.....od lipca mamy już listopad i do tego czasu po licznych telefonach i kilku przyjazdach spec fachowców z obietnicami naprawy nikt nie usunął jeszcze wad...Źle zrobiłam , że nie złożyłam od razu reklamacji po montażu ,ale wydawali się wiarygodni wiec człowiek nie chciał im robić "na złość"....Cierpliwość moja się już kończy , bo właściciel obiecuje przyjechać a nie dotrzymuje słowa, zbywa nie odbierając telefonów...jakie kroki prawne mam poczynić by ich zmobilizować do usunięcia wad powstałych z ich montażu...????..Nadmienie, że w połowie października przyjechali z firmy dwaj specjaliści fachowcy którzy papierem ściernym zdrapali plamy na drzwiach, zastanawiając się co jest pod spodem i pojechali mówiąc że będą za tydzień...do tego czasu ich nie było.....Proszę o poradę.......Jeszcze nie wystosowałam do nich żadnego pisma ....
 
Pisemnie wezwij do usunięcia wad. Wskaż jakie wady wystąpiły oraz kiedy i ile razy zgłaszałaś problem. Wskaż, że jeśli nie usuną wad w terminie 7 dni zlecisz to innej firmie, a kosztami obciążysz wykonawcę. Możesz też poprosić o pomoc Rzecznika Konsumentów.
 
Witam.Mamy taki problem i kłopot zarazem;Zamówiliśmy montaż drzwi zewnętrznych w mieszkaniu u"firmy"(?)której nr.telefonu otrzymaliśmy w "Praktikerze"w M1 w Czeladzi i nic więcej nie mógł nam powiedzieć sprzedawca/pracownik na tym dziale z drzwiami-oknami oprócz tego jak ma na imię ten który zostawił nr.telefonu ,który chce świadczyć usługi wymieniając tak jak w naszym przypadku drzwi wejściowe zewnętrzne.Po skontaktowaniu się z panem który zostawił nr tel w w/w ustaliliśmy termin za kilka dni po czym z godziny wczesno-rannej zmienili"jego ludzie"na godziny popołudniowe,ale po kolejnym"poślizgu"przyjechali godzinę póżniej(a mieszkają od nas ok.15 minut jazdy).Przed montażem poczułem od jednego(było ich dwóch)woń alkoholu/piwa ? pomimo że"nie zawracał się",nie zataczał,to w póżniejszej pracy podczas wymiany drzwi zauważyłem,że ma problemy z podejściem do roboty do której przysłał go"szef"?;tj.nie mieli podstawowych narzędzi do roboty która wymagała młotka,śrubokręta,szlifierka kątowa uszkodzona,brak listew rozporowych do montażu ościeżnic ,brak jakiejkolwiek uwagi na mienie cudze tj.na montowane drzwi które montowali i wiele innych nieprawidłowości które miały kolejne nastepstwa ! .Otóż: nieodpowiednio powiercili otwory na kotwy ! które miały następstwa przy ustawieniu i funkcjonowaniu zamków !,porozwiercali otwory w które wchodzą kotwy i następnie gdzie powinien dojść łeb śrubki to okazało się że otworki są za duże !-popodkładali podkładki gdzie teraz wygląda ościeżnica drzwi jak futryna w stodole !,a co najgorsze: po wywierceniu wiertłek widiowym otworu na kotwę-to tym wiertłem(wiertarką z włączony udarem !!!)wkręcał śrubę (kotwę)przy czym ujechała mu wiertarka i....porysował ościeżnicę,uderzając (breszką ! bo jak wspomniałem młotka/młoteczka nie posiadali !) w otwór gdzie wchodzi zapadka od zamykania klamką-ubił plastikowe ozdobne wykończenie w zamku,zostawiając nie wkręconą kotwę w ościeżnicy porysowane jest miejsce na drzwiach aż do widocznej blachy ,wgnieciony jest też koniec drzwi...Wystarczy już tego co widzieliśmy u tych"fachowców"(którym nie zapłaciliśmy za tę robotę)i których wyprosiłem po 3,5 h."roboty"z mieszkania ,bo to co chcieli dalej robić by było ok i by zamki działały doprowadzały nas do palpilacji serca !.Po kilku telefonach do "szefa"?,który zlecił tym 2 "fachowcom"tę robotę umówiliśmy się że przyjedzie obejrzeć za 2 dni(drzwi zostawione są tylko na kotwach i piance).Mamy prośbę co mamy dalej poczynić,poniewać drzwi są porysowane,uszkodzone jw.wspomniałem-SĄ DO WYMIANY NA NOWE !,a nie mamy Umowy,nic więcej oprócz telefonu-żadnych danych o tym"szefie"i tych 2 pseudofachowcach !.Jak wyżej wspomniałem nie zapłaciliśmy ani grosza za to co zrobili,a "umowa na telefon"byała 300-350 zł...Dziękujemy z góry za Porady,podpowiedzi co mamy zrobić z takim spartaczeniem roboty i naszego(nie taniego)materiału tj.drzwi.PRZESTRZEGAMY ! przed jakąś "firmą" polecana w "Praktikerze"w Czeladzi w M1 która montuje drzwi !!!.
 
Rozumiem, że nie wiecie co to za firma i kto u Was był. Jeśli "szef" uzna reklamację to powinien drzwi wymienić. Gorzej, jak się wyprze i powie, że nikogo nie przysyłał (trzeba było przynajmniej zrobić foto "fachowcom" przy pracy) Należy ustalić dane firmy, napisać pismo reklamacyjne (dołączyć foto drzwi) i wysłać listem poleconym ze ZPO.
 
Powrót
Góra