M
Maliboo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2011
- Odpowiedzi
- 11
Witam,
Sprawa moze wydawać się śmieszna, ale nie do końca wiem jak powinienem postąpić.
Sprawa wygląda tak, pewna osoba zaproponowała mi podwózkę swoim autem- oczkiem w głowie. NIesety niesamowity wrecz smieszny pech sprawił, że jadac po ciemku nawet nie zaóważyłem kiedy popiół z mojego papierosa spadł wypalając małą dziurkę w obiciu jego fotela.
Zadeklarowałem, że zwrócę mu szkodę, naprawę- ostatecznie stwierdził, że to zabytkowy samochód w super stanie 20letni i naprawa w serwisie i tak pozostawiłaby ślad, a on jeździ na zloty więc zamówił nowy fotel, ostatni w fabryce. Już takich oczywiście nie produkują, sprowadza, po czym bedzie go kosztowała wymiana. Łącznie zażyczył sobie 875zł za wypalenie dziurki głębokości 2mm i srednicy okolo 1,5cm.
W jaki sposób mogę oszacować rzeczywistą szkodę? Abym wiedział ile rzeczywiście powinienem mu zwrócić?
Sprawa moze wydawać się śmieszna, ale nie do końca wiem jak powinienem postąpić.
Sprawa wygląda tak, pewna osoba zaproponowała mi podwózkę swoim autem- oczkiem w głowie. NIesety niesamowity wrecz smieszny pech sprawił, że jadac po ciemku nawet nie zaóważyłem kiedy popiół z mojego papierosa spadł wypalając małą dziurkę w obiciu jego fotela.
Zadeklarowałem, że zwrócę mu szkodę, naprawę- ostatecznie stwierdził, że to zabytkowy samochód w super stanie 20letni i naprawa w serwisie i tak pozostawiłaby ślad, a on jeździ na zloty więc zamówił nowy fotel, ostatni w fabryce. Już takich oczywiście nie produkują, sprowadza, po czym bedzie go kosztowała wymiana. Łącznie zażyczył sobie 875zł za wypalenie dziurki głębokości 2mm i srednicy okolo 1,5cm.
W jaki sposób mogę oszacować rzeczywistą szkodę? Abym wiedział ile rzeczywiście powinienem mu zwrócić?