M
maro0091
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2009
- Odpowiedzi
- 2
Dziś miałem małe spięcie na drodze na motocyklu
Dwa razy byłem wyprzedzany "na żyletki" przez ten sam samochód z czego drugi raz z totalnym zajechaniem drogi i złośliwym hamowaniem tuż przede mną.
Włosy mi stanęły dęba, potem nie wytrzymałem podjeżdżam do baby pukam w szybę a ona udaje że mnie nie widzi... Machnąłem dość energicznie rękami a potem ruszając (jako że stałem blisko) zawadziłem o lusterko.
Wezwanie na policję i postawiono mi zarzut uszkodzenia mienia na 700 zł.
Kobieta stwierdziła że specjalnie uderzyłem ręką i ma na to jakiegoś świadka który jechał z tyłu (ale wydaje mi się że raczej dokładnie nie mógł widzieć co się dzieje więc poddał się sugestii tej pani )
Nie przyznałem się, wyjaśniłem że uderzenie poczułem w momencie ruszania ale jak się odwróciłem to lusterko nie było nawet skrzywione więc pojechałem.
Za parę dni mam iść do człowieka który prowadzi dochodzenie. W ostateczności chciałbym iść z babą na ugodę, żeby nie włóczyć się po sądach, ale nie wiem czy się baba zgodzi i nie mam z nią na razie żadnego kontaktu.
Co dalej z tym fantem zrobić ? Jeśli baba ma tego świadka to na jakiej jestem pozycji ?
Dwa razy byłem wyprzedzany "na żyletki" przez ten sam samochód z czego drugi raz z totalnym zajechaniem drogi i złośliwym hamowaniem tuż przede mną.
Włosy mi stanęły dęba, potem nie wytrzymałem podjeżdżam do baby pukam w szybę a ona udaje że mnie nie widzi... Machnąłem dość energicznie rękami a potem ruszając (jako że stałem blisko) zawadziłem o lusterko.
Wezwanie na policję i postawiono mi zarzut uszkodzenia mienia na 700 zł.
Kobieta stwierdziła że specjalnie uderzyłem ręką i ma na to jakiegoś świadka który jechał z tyłu (ale wydaje mi się że raczej dokładnie nie mógł widzieć co się dzieje więc poddał się sugestii tej pani )
Nie przyznałem się, wyjaśniłem że uderzenie poczułem w momencie ruszania ale jak się odwróciłem to lusterko nie było nawet skrzywione więc pojechałem.
Za parę dni mam iść do człowieka który prowadzi dochodzenie. W ostateczności chciałbym iść z babą na ugodę, żeby nie włóczyć się po sądach, ale nie wiem czy się baba zgodzi i nie mam z nią na razie żadnego kontaktu.
Co dalej z tym fantem zrobić ? Jeśli baba ma tego świadka to na jakiej jestem pozycji ?