A
Agata J
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2020
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
Wyjeżdżając rano do pracy (przed g.6:00) uszkodziłam samochód (tylny zderzak) o słup telefoniczny, który leżał na terenie mojej posesji podmyty przez wodę z awarii wodociągu (perforacja rury). Słup leżał w poprzek mojego nieoświetlonego podjazdu.
Pracownicy wodociągów polecili mi skontaktować się z ich ubezpieczycielem.
Odpowiedź ubezpieczyciela wodociągów:
"Ubezpieczony Saur Neptun Gdańsknie poczuwa się do odpowiedzialności za powstałą szkodę. Wykazuje iż w związku z awarią spadł na drogę nieczynny słup telefoniczny, słup jednak nie upadł na pojazd zaparkowany lub będący w ruchu. Upadł obok pojazdu nie uszkadzając. Kierująca pojazdem przed rozpoczęciem jazdy nie sprawdziła otoczenia i nie zauważyła słupa i uderzyła w niego uszkadzając zderzak pojazdu."
Dodatkowo: Słup nie leżał w najbliższym sąsiedztwie samochodu tylko na podjeździe 20m dalej na dość sporym spadku terenu. O godz 6. rano jest zupełnie ciemno i wsiadając do auta nie było najmniejszych szans zobaczyć leżący słup na podjeździe. Jak również cofając słup był praktycznie niewidoczny w tamtych warunkach (mam nagranie z kamery).
Czy faktycznie wodociągi nie ponoszą żadnej podwiedzialności za szkody na terenie prywatnym? Jeśli byłaby dziura w którą bym weszła po ciemku i złamała nogę, również dostałabym podobną odpowiedź?
Pozdrawiam
Agata
Wyjeżdżając rano do pracy (przed g.6:00) uszkodziłam samochód (tylny zderzak) o słup telefoniczny, który leżał na terenie mojej posesji podmyty przez wodę z awarii wodociągu (perforacja rury). Słup leżał w poprzek mojego nieoświetlonego podjazdu.
Pracownicy wodociągów polecili mi skontaktować się z ich ubezpieczycielem.
Odpowiedź ubezpieczyciela wodociągów:
"Ubezpieczony Saur Neptun Gdańsknie poczuwa się do odpowiedzialności za powstałą szkodę. Wykazuje iż w związku z awarią spadł na drogę nieczynny słup telefoniczny, słup jednak nie upadł na pojazd zaparkowany lub będący w ruchu. Upadł obok pojazdu nie uszkadzając. Kierująca pojazdem przed rozpoczęciem jazdy nie sprawdziła otoczenia i nie zauważyła słupa i uderzyła w niego uszkadzając zderzak pojazdu."
Dodatkowo: Słup nie leżał w najbliższym sąsiedztwie samochodu tylko na podjeździe 20m dalej na dość sporym spadku terenu. O godz 6. rano jest zupełnie ciemno i wsiadając do auta nie było najmniejszych szans zobaczyć leżący słup na podjeździe. Jak również cofając słup był praktycznie niewidoczny w tamtych warunkach (mam nagranie z kamery).
Czy faktycznie wodociągi nie ponoszą żadnej podwiedzialności za szkody na terenie prywatnym? Jeśli byłaby dziura w którą bym weszła po ciemku i złamała nogę, również dostałabym podobną odpowiedź?
Pozdrawiam
Agata