Uszkodzenie pojazdu w czasie wjazdu do bramy

  • Autor wątku Autor wątku Staszek007
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

Staszek007

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
9
Witam szukałem podobnego tematu, ale nie znalazłem.

Dziś zdarzył mi się wypadek w czasie wjazdu do warsztatu po lewej stronie stało auto tak posatwione że diametralnie zmniejszało mi to promień skrętu więc poprosiłem o pomoc mechanika on mi potwierdził że dobrze wierzdżam i nagle bum tył auta zachaczył o ich bramę wjazdową dodam że strasznie wąską, nie wiem czy są jakieś przepisy regulujące szerokość takiej bramy ale była bardzo wąska i do tego drzwi miały umieszczone zamki po wewnętrznej stronie futryny co po otworzeniu zmniejszało szerokosć wjazdu o ich grubość około 10 cm z każdej strony nie zostało to oznaczone w żaden sposób.

Zrobiłem zdjęcie szkody, zdjęcie wjazdu notabene wjazd nie był odśnieżony.

Niestety mam tylko OC na samochód, zaś Panowie mechanicy powiedzieli że oni się nie poczuwają, i nie spisali ze mną żadnych zeznań tylko kazali mi wypie... jak mam im robić problemy. Pan na Policji powiedział mi że to jest telefon ratunkowy nie na takie sprawy, a jak przyjedzie patrol to dostanę mandat

PZU po tym jak się dowiedziało że nie mam AC nabrało wody w usta, po 40 minutach rozmowy w końcu trzecia Pani powiedziała mi że byc może pryjmą zgłoszenie ale szanse na odszkodowanie są minimalne bo musiał by sę przyznać właściciel warsztatu a on mi nawet nie podał numeru swojej polisy.

To całe zachowanie każdego szczerze mnie rozgoryczyło nikt nawet na chwile nie poczuł się w obowiązku mi pomóc zaś o mało nie dostałem do tego mandatu.

Prosze więc Was o radę bo to przecież jest nie ludzkie żeby w naszym kraju w 21 wieku sposób gradacji takich spraw polegał na tym że jak prowadziłeś to twoja wina i tyle.


Pozdrawiam serdecznie Staszek
 
tak, mamy 21 wiek.
Więc odpowiedz sobie na pytanie, kto uszkodził swój samochód.
Było wąsko, było nie wjeżdżać.
widziałeś chyba jak jedziesz i gdzie się pchasz.

Wiem, nie takiej odpowiedzi się spodziewałeś. butalne ale prawdziwe.
 
Mało profesjonalna odpowiedź szczerze każdy jest takim sprawiedliwym cwaniakiem do czasu aż się to jemu zdaży, wolałbym dostać radę od kogoś co coś wie.

Z drugiej strony gdybym poprosił mechanika o wjazd to i tak by była moja wina bo mu dałem prowadzić a oc jest na mnie i ew. mógłbym się z nim sądzić czy ludzie w tym kraju naprawde są tacy znieczuleni że dopóki im się nic nie stanie nie widzą tych jawnych niesprawiedliwości rodem z PRL-u.
 
[cytat="Staszek007"]Mało profesjonalna odpowiedź szczerze każdy jest takim sprawiedliwym cwaniakiem do czasu aż się to jemu zdaży, wolałbym dostać radę od kogoś co coś wie. ...[/cytat]
Osobiście zgadzam się z hexa, z autopsji taki przypadek: dokonując przeglądu samochodu w salonie, w którym wjazd na halę był dość wąski, ale bez przesady :) to jego pracownik wjechał i wyjechał z hali.
[cytat="Staszek007"]... Z drugiej strony gdybym poprosił mechanika o wjazd to i tak by była moja wina bo mu dałem prowadzić a oc jest na mnie i ew. mógłbym się z nim sądzić czy ludzie w tym kraju naprawde są tacy znieczuleni że dopóki im się nic nie stanie nie widzą tych jawnych niesprawiedliwości rodem z PRL-u.[/cytat]
A co ma do tego OC, przecież zostaje odpowiedzialność deliktowa z k.c.
 
Jakiej rady oczekujesz? Moim zdaniem masz dwa wyjścia: podać właściciela warsztatu do sądu albo uzyskać od niego numer polisy i zgłosić szkodę. W obydwu wypadkach nie przewiduję sukcesu, bo najwyraźniej nawet nie masz żadnych świadków przebiegu zdarzenia, tylko zdjęcie po fakcie A z tego, że Ty masz uszkodzony pojazd nie wynika od razu, że winny jest ktoś inny.
Swoją drogą mam podobne zdanie co hexa. Zadziwiające jest to, że wykazujesz tak słabą orientację przestrzenną i wyczucie bryły pojazdu, skoro przejeżdżając przez bramę skupiasz się tylko na przodzie.
Potraktuj zdarzenie jako nauczkę na przyszłość, bo bez przyznania się sprawcy albo właściciela i bez świadków nie masz szans.
 
[cytat="Staszek007"]Mało profesjonalna odpowiedź szczerze każdy jest takim sprawiedliwym cwaniakiem do czasu aż się to jemu zdaży, wolałbym dostać radę od kogoś co coś wie.
[/cytat]

Cześć, przepraszam, że Cię uraziłem, ale wydaje mi się, że moja odpowiedź była jak najbardziej profesjonalna, choc może trocha za dosadna.
 
a ja Wam powiem myślę inaczej, jeszce pare lat temu jak ludzie urywali sobie koła w autach na polskich drogach to każdy mówił ty prowadziłeś twoja wina, a wystarczyła jedna odważna osoba i co teraz normalnie dostajesz odszkodowanie od gminy, następna sprawa płatne parkowanie na terenie miast niby z uchwały rady miasta/gminy i co i g.. jest to niezgodne z zapisami konstytucji a każdy laik wie że uchwała rady miasta nie ma większej mocy prawnej niż konstytucja więć nie jeden już wygrał sprawe w tej kwestii, mimo że każdy mówił że to bez szans albo daj spokój to tylko 2 zł.

Moim zdaniem liczy sie kreatywne myślenie, druga kwestia brak świadków w mojej sprawie cóż tamci mechanicy są stroną więc brak ich jako świadków na moją korzyść tylko potweirdza kwestie i tak się nie przyznają.

Zdjęcie po wypadku i co z tego każdy biegły laik powiąże fakty, a że auto stało nie tak jak trzeba i dlatego źle pojechałem i że on mnie nie ostrzegł oni sami potwierdzą bo tylko zobaczą na polecanym wypisany paragrał i im buty zmiękną, chciałem popolemizować ale do tego trza mieć wiedzę. Pozdrawiam
 
No i wystarczyło być trochę kreatywnym, minimalna szerokość bramy wjazdowej do garażu to 2,3 metra zgodnie z rozporządeniem ministra infrastruktury z 12.04.200 rozdział 10 § 5 zmieżyłem w tym garażu ma ledwo dwa metry i już jest hak na gościa i po co ci tutaj świadkowie myślałem że mamy 21 wiek a tu dalej archaiczne myślenie.

Teraz niech mi tutaj śle numer polisy albo zjawi się control i będzie kara jak nie załatwię mu zamknięcia interesu bo pewnie nie dociągnieć co nie miara tam jest. Jakby byli troszke mniej chamscy pewnie by było inaczej ale w tym kraju nie da się inaczej widać.
 
[cytat="Staszek007"]....rozporządeniem ministra infrastruktury z 12.04.200 rozdział 10 § 5 ...[/cytat]
Można prosić o podanie publikatora i nr jego :)
 
Wybaczcie dwójka mi nie zawsze załapuje.

ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURY
z dnia 12 kwietnia 2002 r. Dz. U. Nr. 75 poz. 690
w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie
 
[cytat:1pq6sysg]
§ 102. Garaż do przechowywania i bieżącej, niezawodowej obsługi samochodów osobowych, stanowiący samodzielny obiekt budowlany lub część innego obiektu, będący garażem zamkniętym - z pełną obudową zewnętrzną i zamykanymi otworami, bądź garażem otwartym - bez ścian zewnętrznych albo ze ścianami niepełnymi lub ażurowymi, powinien mieć:

1) wysokość w świetle konstrukcji co najmniej 2,2 m i do spodu przewodów i urządzeń instalacyjnych 2 m,
2) wjazdy lub wrota garażowe co najmniej o szerokości 2,3 m i wysokości 2 m w świetle,
3) elektryczną instalację oświetleniową,
4) zapewnioną wymianę powietrza, zgodnie z § 108,
5) wpusty podłogowe z syfonem i osadnikami w garażu z instalacją wodociągową lub przeciwpożarową tryskaczową, w garażu podziemnym przed wjazdem do niego oraz w garażu nadziemnym o pojemności powyżej 25 samochodów,
6) instalację przeciwpożarową, wymaganą przepisami dotyczącymi ochrony przeciwpożarowej, zabezpieczoną przed zamarzaniem. [/cytat:1pq6sysg]
 
Akurat bylem dziś swym nowym autkiem w serwisie (zgłosić malutki problem). I wjeżdzam do środka do warsztatu, wjad brama uchylna do góry, raczej normalna. Ale wjeżdżam pomiędzy dwa słupki, podnośniki, chyba wyposażenie każdego ASO.

Są one postawione dość wąsko, może po 10 cm z każdej strony auta. Gość stoi z przodu i mnie kieruje. Też o mało nie przywaliłem lusterkiem w ten słupek. Ale do głowy by mi nie przyszło, aby obciążać ewentualną szkodą warsztat.


[cytat:3t41qwrd]
Zdjęcie po wypadku i co z tego każdy biegły laik powiąże fakty,
[/cytat:3t41qwrd]
czasami niestety biegły jest gorszy niz laik i przyjmij to do wiadomości z pokorą, bo możesz się nieźle przejachac - Twoja sprawa, trafi Ci się 80 letni biegły sądowy, którego wiedza zatrzymała się 20 lat temu.
[cytat:3t41qwrd]
auto stało nie tak jak trzeba
[/cytat:3t41qwrd]
Ciekwe, kto to potweirdzi ???

[cytat:3t41qwrd]
on mnie nie ostrzegł
[/cytat:3t41qwrd]
Pewnie powiedzą, że sam wjeżdzałeś.

[cytat:3t41qwrd]
Tylko zobaczą na polecanym wypisany paragrał i im buty zmiękną,
[/cytat:3t41qwrd]
Ci niektózy nie boją się żadnych prargrafów. To też przykjmij so wiadomości.

pzdr. i powodzenia
 
Powrót
Góra