P
PawełŻe
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 2
Dobry wieczór, jestem nowym członkiem forum, proszę więc o wyrozumiałość, jeśli popełnię jakieś błędy.
Moje pytanie dotyczy zdarzenia, które miało miejsce 20 września, w myjni samochodowej jednej ze stacji benzynowych w Krakowie. Obsługa zaczęła myć samochód myjką ręczną, a następnie uruchomiła program automatyczny. Ruchoma część tej myjni wyłamała spoiler samochodu mojego ojca, dodatkowo całkowicie rozbijając tylną szybę klapy bagażnika (nie wiem czy to istotne, samochód jest zarejestrowany na firmę.) Po wszystkim szkoda została zgłoszona, zrobiono zdjęcia i tata podpisał protokół.
Cztery dni później otrzymał od stacji benzynowej pismo następującej treści:
„W związku ze zdarzeniem zaistniałym w dniu 20 września 2013 roku, w myjni znajdującej się na terenie stacji paliw (nazwa) w Krakowie przy ulicy (…), polegającym na uszkodzeniu będącego w Pana posiadaniu samochodu o numerze rejestracyjnym (…)(szczegółowy opis sytuacji został zamieszczony w protokole z dnia 20 września 2013 roku) (nazwa spółki z o.o.) informuje, iż nie uwzględnia zgłoszonej przez Pana reklamacji uszkodzonego samochodu.
Zgodnie z regulaminem korzystania z myjni automatycznej, zamieszczonym przed wjazdem do myjni „(nazwa spółki z o.o.) nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia niezłożonych lusterek, tablic rejestracyjnych, relingów, belek bagażnikowych, bagażników dachowych, spojlerów, anten, wycieraczek oraz innych odstających od karoserii pojazdu elementów (znaczki firmowe, koguty sygnalizacyjne itp.).”
W związku z powyższym opisane okoliczności zdarzenia z dnia 20 września 2013 roku wyłączają jakąkolwiek odpowiedzialność (nazwa spółki z o.o.) wobec Pana.
Mam nadzieję, że powyższe stanowisko zostanie przyjęte ze zrozumieniem.
Z poważaniem
(imię i nazwisko)
Członek zarządu”
Przeglądając pobieżnie podobne sprawy, natrafiłem na art. 435 kc, nie wiem tylko, czy tak skonstruowany regulamin myjni nie czyni w tym przypadku winnym poszkodowanego.
Jakie kroki należy podjąć i czy jest szansa na pokrycie ceny naprawy samochodu?
Z góry serdeczne dzięki.
Paweł
Moje pytanie dotyczy zdarzenia, które miało miejsce 20 września, w myjni samochodowej jednej ze stacji benzynowych w Krakowie. Obsługa zaczęła myć samochód myjką ręczną, a następnie uruchomiła program automatyczny. Ruchoma część tej myjni wyłamała spoiler samochodu mojego ojca, dodatkowo całkowicie rozbijając tylną szybę klapy bagażnika (nie wiem czy to istotne, samochód jest zarejestrowany na firmę.) Po wszystkim szkoda została zgłoszona, zrobiono zdjęcia i tata podpisał protokół.
Cztery dni później otrzymał od stacji benzynowej pismo następującej treści:
„W związku ze zdarzeniem zaistniałym w dniu 20 września 2013 roku, w myjni znajdującej się na terenie stacji paliw (nazwa) w Krakowie przy ulicy (…), polegającym na uszkodzeniu będącego w Pana posiadaniu samochodu o numerze rejestracyjnym (…)(szczegółowy opis sytuacji został zamieszczony w protokole z dnia 20 września 2013 roku) (nazwa spółki z o.o.) informuje, iż nie uwzględnia zgłoszonej przez Pana reklamacji uszkodzonego samochodu.
Zgodnie z regulaminem korzystania z myjni automatycznej, zamieszczonym przed wjazdem do myjni „(nazwa spółki z o.o.) nie ponosi odpowiedzialności za uszkodzenia niezłożonych lusterek, tablic rejestracyjnych, relingów, belek bagażnikowych, bagażników dachowych, spojlerów, anten, wycieraczek oraz innych odstających od karoserii pojazdu elementów (znaczki firmowe, koguty sygnalizacyjne itp.).”
W związku z powyższym opisane okoliczności zdarzenia z dnia 20 września 2013 roku wyłączają jakąkolwiek odpowiedzialność (nazwa spółki z o.o.) wobec Pana.
Mam nadzieję, że powyższe stanowisko zostanie przyjęte ze zrozumieniem.
Z poważaniem
(imię i nazwisko)
Członek zarządu”
Przeglądając pobieżnie podobne sprawy, natrafiłem na art. 435 kc, nie wiem tylko, czy tak skonstruowany regulamin myjni nie czyni w tym przypadku winnym poszkodowanego.
Jakie kroki należy podjąć i czy jest szansa na pokrycie ceny naprawy samochodu?
Z góry serdeczne dzięki.
Paweł