S
Szymonccc
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2017
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Bardzo prosiłbym o jakąś pomoc w sprawie uszkodzenia mojego telefonu. Ja już po prostu nie mam sił. Traktują mnie jak śmiecia od miesiące.
Sprawa wygląda tak:
Zakupiłem ponad rok temu Iphona 6 plus 64gb. Był kupiony z drugiej ręki. Rok czasu używałem bez żadnych problemów. W trakcie zauważyłem jednak lekko zamgloną kamerkę. Nie przeszkadzało mi to. Po pewnym czasie natknąłem się na stronę apple gdzie było napisane że akurat ten model ma często ten problem i przysługuje mu bezpłatna wymiana kamerki (nawet pogwarancyjna). Szkoda było nie skorzystać. Zaniosłem do Salonu Ispot. Pracownik Ispot sprawdził telefon dokładnie, spisał numer, sprawdził kamerkę i przyjął telefon. Po kilku dniach wrócił on z informacją że "kiedyś" była ingerencja innego serwisu niż apple i odmawiają oni naprawy kamerki. Zdziwiłem się bardzo no ale trudno. Podczas odbierania telefonu w salonie włączyłem go i co się okazało??
Telefon kompletnie nie działał, na ekranie pojawiły się paski a dotyk w ogóle nie reagował. I tu zaczęła się wojna. Telefon trzykrotnie zostawiałem u nich żeby coś z tym zrobili. Zbywali mnie...... Mówili że nie obchodzi ich to. Na infolinii odsyłali mnie do kolejnych drzwi, mailowo przestali odpisywać, nawet kierownik powiedział że to nie ich wina i koniec rozmowy. A na samym końcu pracownik apple powiedział że jestem oszustem i wyłudzaczem....
Następnie udałem się do praw konsumenta. Pani poradziła mi aby napisać pismo o wydanie telefonu w stanie niepogorszonym. Napisałem pismo i zaniosłem do Ispotu. Pracownicy powiedzieli że nie przyjmą mi tego pisma i że kierownik nie pozwolił im na jakiekolwiek przyjmowanie czegokolwiek ode mnie. Następnie Pani od praw konsumenta powiedziała że mam wysłać listem poleconym. Wysłałem list polecony z tym pismem... Nie odebrali i zwrócili do nadawcy......
To jest skandal jakiś, czy w tym kraju mam w ogóle jakieś prawa? Czy dostanę telefon, który Ispot mi roz*****?
Proszę o jakąś pomoc
((
Sprawa wygląda tak:
Zakupiłem ponad rok temu Iphona 6 plus 64gb. Był kupiony z drugiej ręki. Rok czasu używałem bez żadnych problemów. W trakcie zauważyłem jednak lekko zamgloną kamerkę. Nie przeszkadzało mi to. Po pewnym czasie natknąłem się na stronę apple gdzie było napisane że akurat ten model ma często ten problem i przysługuje mu bezpłatna wymiana kamerki (nawet pogwarancyjna). Szkoda było nie skorzystać. Zaniosłem do Salonu Ispot. Pracownik Ispot sprawdził telefon dokładnie, spisał numer, sprawdził kamerkę i przyjął telefon. Po kilku dniach wrócił on z informacją że "kiedyś" była ingerencja innego serwisu niż apple i odmawiają oni naprawy kamerki. Zdziwiłem się bardzo no ale trudno. Podczas odbierania telefonu w salonie włączyłem go i co się okazało??
Telefon kompletnie nie działał, na ekranie pojawiły się paski a dotyk w ogóle nie reagował. I tu zaczęła się wojna. Telefon trzykrotnie zostawiałem u nich żeby coś z tym zrobili. Zbywali mnie...... Mówili że nie obchodzi ich to. Na infolinii odsyłali mnie do kolejnych drzwi, mailowo przestali odpisywać, nawet kierownik powiedział że to nie ich wina i koniec rozmowy. A na samym końcu pracownik apple powiedział że jestem oszustem i wyłudzaczem....
Następnie udałem się do praw konsumenta. Pani poradziła mi aby napisać pismo o wydanie telefonu w stanie niepogorszonym. Napisałem pismo i zaniosłem do Ispotu. Pracownicy powiedzieli że nie przyjmą mi tego pisma i że kierownik nie pozwolił im na jakiekolwiek przyjmowanie czegokolwiek ode mnie. Następnie Pani od praw konsumenta powiedziała że mam wysłać listem poleconym. Wysłałem list polecony z tym pismem... Nie odebrali i zwrócili do nadawcy......
To jest skandal jakiś, czy w tym kraju mam w ogóle jakieś prawa? Czy dostanę telefon, który Ispot mi roz*****?
Proszę o jakąś pomoc
Ostatnia edycja: