E
Escaperz
Użytkownik
- Dołączył
- 05.2014
- Odpowiedzi
- 42
Dzień dobry,
zakupiliśmy samochód hybrydowy od osoby fizycznej. Oczywiście samochód miał być w pełni sprawny i nie wymagać wkładu finansowego. Po zrobieniu ok. 2000 kilometrów wyskoczyła choinka błędów i wyświetlił się komunikat "check hybrid system" - po wizycie w autoryzowanym serwisie okazało się, że bateria trakcyjna jest uszkodzona i należy ją wymienić, koszt ok. 14 tysięcy złotych (wartość pojazdu - ok. 40 tysięcy). Mało tego, po wypięciu akumulatora błąd znika na ok. 2-3 tygodnie, więc sprzedający mógł zrobić to przed sprzedażą pojazdu, ale niestety nie mam jak tego udowodnić.
Oczywiście bateria musiała być uszkodzona już podczas sprzedaży pojazdu, ale sprzedający wypiera się, że nie poczuwa się do odpowiedzialności, bo on o tym nie wiedział. Czy faktycznie nie ma się czego obawiać, czy powinno to podlegać pod wady ukryte?
zakupiliśmy samochód hybrydowy od osoby fizycznej. Oczywiście samochód miał być w pełni sprawny i nie wymagać wkładu finansowego. Po zrobieniu ok. 2000 kilometrów wyskoczyła choinka błędów i wyświetlił się komunikat "check hybrid system" - po wizycie w autoryzowanym serwisie okazało się, że bateria trakcyjna jest uszkodzona i należy ją wymienić, koszt ok. 14 tysięcy złotych (wartość pojazdu - ok. 40 tysięcy). Mało tego, po wypięciu akumulatora błąd znika na ok. 2-3 tygodnie, więc sprzedający mógł zrobić to przed sprzedażą pojazdu, ale niestety nie mam jak tego udowodnić.
Oczywiście bateria musiała być uszkodzona już podczas sprzedaży pojazdu, ale sprzedający wypiera się, że nie poczuwa się do odpowiedzialności, bo on o tym nie wiedział. Czy faktycznie nie ma się czego obawiać, czy powinno to podlegać pod wady ukryte?