Uszkodzona przesyłka

  • Autor wątku Autor wątku 218512
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
2

218512

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2016
Odpowiedzi
5
Witam,
zamówiłem sobie ostatnio nową lampę w sklepie internetowym. Przesyłka przyszła kurierem DHL. Po otwarciu przesyłki okazało się, że lampa jest uszkodzona (kawałek jest odłamany). Niestety nie otworzyłem przesyłki w obecności kuriera, a sklep zarzeka się, że oni wysłali towar w idealnym stanie.

Czy sklep jest zobowiązany zwrócić mi pieniądze lub wymienić na nową ? Czy co innego mogę zrobić w tej sytuacji ?


Pozdrawiam
 
Musisz udowodnić sprzedawcy, że wada istniała w momencie odbioru.
 
A w jaki sposób mogę to zrobić, jeśli nie otworzyłem przesyłki w obecności kuriera ?
 
masz prawo aby firma pzrewozowa spisała protokół szkody o ile nie milelo 7 dni
transport jest ubezpieczony
 
Protokół szkody potwierdzi że towar był uszkodzony w momencie odbioru? Coś mnie ominęło? Z pewnością jest taka możliwość, że wada nie jest możliwa do spowodowania przez użytkownika, ale czy w tym przypadku również?
 
Nie za bardzo jestem obeznany w tym temacie. Jak to jest z tym protokołem szkody ?
 
zadzwon do kuriera on berdzie wiedział i zapewne sie wkurzy na stracony czas:wow:

wittka napisał:
Protokół szkody potwierdzi że towar był uszkodzony w momencie odbioru? Coś mnie ominęło? Z pewnością jest taka możliwość, że wada nie jest możliwa do spowodowania przez użytkownika, ale czy w tym przypadku również?

dlatego protokół szkody rozwiaze dylemat 99% na korzyść ...........

na razie odbierajac trudno stwierdzic czy uszkodzenie powstało w transporcie czy juz u konsumenta

zapewne nie podlega to reklamacji z tytułu gwarancji
 
Ostatnia edycja:
Dobrze, rozumiem. Dziękuję za informację.
 
Margarit napisał:
dlatego protokół szkody rozwiaze dylemat 99% na korzyść ...

sprzedającego

Z praktyki napisze Ci:
Daruj sobie ten protokół szkody. Podpisując kurierowi czy listonoszowi odbiór pozbawiasz się wszystkich możliwości reklamacji paczki wynikłych w czasie transportu. Protokół szkody został wymyślony tylko po to żeby mydlić ludziom oczy i żeby odbiorcy nie strajkowali pod siedzibami firm kurierskich. Jest to nic nie warty świstek papieru. Chodzi o to, że ludzie strasznie wyzywali/nie dawali spokoju kurierom z powodu przywiezienia uszkodzonych paczek, a tak naprawdę podpisem pod obiorem pozbawiali się wszelkich praw reklamacyjnych, więc trzeba było coś wymyślić żeby odciążyć kurierów i infolinie, więc przyjeżdżał kurier jeszcze raz, spisywał protokół szkody, a po tygodniu przychodzi pismo o nie uznaniu reklamacji. :D
 
Powrót
Góra