K
Ketszot
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2016
- Odpowiedzi
- 4
Witam, wczoraj udałem się na Centralną Giełdę Komputerową w celu zakupu pamięci ram (HyperX Fury 1x8gb). Mój problem polega na tym, że kość otrzymałem od sprzedawcy jako "sprawną", ale po podłączeniu do komputera nie reagowała, a po którejś próbie włączenia komputera po prostu się spaliła. Uszkodzone zostało gniazdo na płycie głównej w moim komputerze przez co poniosłem straty na moim prywatnym sprzęcie oraz kości ram która kosztowała 200 złotych. Łącznie straty szacuje na ~300 - 350 złotych. Ale do rzeczy. Mój problem polega na tym, że po zadzwonieniu do sprzedawcy od którego dostałem kartkę z numerem jako "dowód gwarancji, że kupione u nich" umówiłem się na wymiane sprzętu na pieniądze, powiedziałem że sprzęt nie działa, bo właściwie nie wiedziałem do końca czy jest spalony. Mężczyzna ten uznał że jest to uszkodzenie mechaniczne i nie uzna mi tego jako gwarancji i nie zwróci pieniędzy, bo "Napewno kość została włożona odwrotnie" - co jak każdy początkujący informatyk wie, jest niemożliwe. Z ciekawości nawet próbowałem włożyć kość odwrotnie i po prostu wyskakiwały mi piny na płycie głównej, nie dało się zapiąć kości. Moje pytanie brzmi: Jak mogę argumentować brak mojej winy żeby moje pieniądze do mnie wróciły, ewentualnie gdzie mogę zgłaszać sprawę, gdyby na miłych panach nie zrobiło wrażenia to co mówię. Pozdrawiam i z góry dziękuje za pomoc każdemu.