uszkodzony nerw skórno-mięśniowy podczas pobierania krwi CO ROBIĆ?

  • Autor wątku Autor wątku Isia79
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

Isia79

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2011
Odpowiedzi
19
W czwartek (5.01. dziś jest 9.01.) miałam pobieraną krew, niestety pani laborantka nie wykazała się profesjonalizmem i kuła mnie 3 razy.
2 razy w lewą rękę, raz w prawy nadgarstek. Kobieta wbijała igłę i pod skórą wierciła i szukała żyły. Potworne, pierwszy raz coś takiego miałam :( zawsze jedno wkłucie i zakończone. Fakt, że kto inny mi pobierał, ta pani 1 raz.
Podczas 2 wkucia miałam potworny ból po którym omdlałam, a pani do mnie: "a jak poród pani przeżyła???"
a ja już wiedziałam, że coś jest nie tak, bo nagle przestałam czuć wewnętrzną stronę ręki, takie dziwne mrowienie i chłód w rękę :(
no ale nic, poszłam do domu, ręka bolała potwornie, ale stwierdziłam, że przejdzie.
Do dziś nie przeszło, a jest coraz gorzej, bo obszar skóry którego nie czuję powiększył się, więc udałam się do mojej rodzinnej (właścicielki przychodni), od razu skierowała mnie na CITO do neurologa w tej poradni i.... diagnoza neurologa:
uszkodzenie nerwu skórno-mięśniowego podczas pobierania krwi
Ręka wyprostowana rwie, tak jakby pali mnie od środka, ból straszny.

Neurolog przepisała mi 10 laserów + leki: DICLAC, MILGAMMA
Powiedziała, że nerw się bardzo długo regeneruje i że może być tak, że czucie mi nie wróci wcale.

Ja jej tego nie odpuszczę, jak nie umie to niech się nie zabiera, uszkodziła mi zdrową ręka, teraz nawet nie mogę nosić dziecka.

Co mogę zrobić aby uzyskać odszkodowanie?
czy mam teraz zrobić obdukcję żeby był dowód, że mnie kuła 3 razy? boję się, że się wyprze, a że lekarzami prowadzącymi są lekarze z tej poradni to też boję się że nic nie wskóram, bo pozacierają ślady.

poradźcie co powinnam zrobić? Co mam zbierać?
gdzie z tym jeszcze iść? żeby później nikt nie podważył tego, że popełniła błąd po którym mam niesprawną rękę??
 
Sam jestem honorowym dawcą krwi i jestem przekonany że Pani pobierająca krew musiała zostawić po sobie ślad w papierach, że dnia tego i tego pobierała Ci krew.
Jak najbardziej idź zrobić obdukcję lekarską. Tak żebyś na papierze miała stwierdzony uszczerbek na zdrowiu i co go spowodowało.
Jak najbardziej należy Ci się zwrot poniesionych kosztów za leki, wizyty lekarskie itp ale by to uzyskac nie obejdzie sie raczej bez sprawy sądowej.
Chyba że Pani która tak niefortunnie pobierała krew przyzna się do winy i dobrowolnie zacznie ponosić koszta.
 
Do Robert Sz Pobieranie krwi nie jest sprawą taką prosta Pani laborantka moze stwierdzić ze z powodu braku widoczności żył musiała kuć pacjenta kilka razy Ja sam jestem po czterech zawałach serca a więc krew miałem badaną wielokrotnie i to nie a laboratorium ale w szpitalu gdzie pracują profesjonaliści a mimo to uszkodzono mi nerw lewej ręki Od tamtego czasu ręka mi drentwieje i cierpnie od dłoni do ramienia O zdarzeniu powiadomiłem ordynatora oddziału jeszcze tego samego dnia -no niestety pan ordynator stwierdził że niestety nic nie moze poradzić a pani pielęgniarka dyplomowana nadal pracuje w tym szpitalu No cóż Takie przypadki w medycynie sie zdarzają choć nieczęsto Zatem dochodzenie odszkodowania od szpitala jest bardzo trudne i nie zawsze koczy sie sukcesem
 
@b-mol, przecież nawet nie próbowałeś dochodzić odszkodowania, zgłosiłeś tylko zdarzenie, więc o jakich trudnościach piszesz?
 
Zostanę archeologiem i odkopię ten stary post :)

Sytuacja u mnie podobna: w trakcie pobrania trafiony nerw, 3 tygodnie bólu, stwierdzony przez neurologa kilkucentymetrowy krwiak - sam się wchłonął.
Proszę o informację w jaki sposób mogę dochodzić odszkodowania, czy jest na to realna szansa.
 
Powrót
Góra