uszkodzony towar przez kuriera siódemki

  • Autor wątku Autor wątku mimika18
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

mimika18

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2014
Odpowiedzi
10
Postaram sie opisać w skrócie i to co najwazniejsze:
zwracałam dość wartościowy towar zakupiony w sklepie internetowym, wartośc towaru 1400 zł, towar kupiony był na osobe fizyczną,umowa transportu zmywarki była zawarta jednak między firmą, a firmą (chodziło o mniejsze koszty transportu), zmywarka była nieuszkodzona,zapakowana w oryginalne opakowanie, tzn. profile styropianowe i skrecz i dodatkowo w skrecz i folię, na infolinii nie zostałam poinformowana przez konsultanta, ze jest cos takiego jak poradnik korzystania z usług firmy siodemka (gdzie napisane jest jak pakowac towar) tylko ze musi byc spakowany na połpalecie, kurier który odbieral przesyłkę zapewniał mnie ze towar dotrze cały i zdrowy do sklepu internetowego , a nawet jesli to jest przesyłka ubezpieczona do 1500zł, towar dojechał jednak uszkodzony, wgniecenie było w takim miejscu ze nie mozna tego naprawić, sklep obciążyl mnie 100% kosztami za zmywarkę, czyli wszystkie pieniądze mi zabrał, reklamacja do kuriera siodemki , ponowna reklamacja i odwolanie do prezesa nic nie dały, nie chca wyplacic odszkodowania , za powod odrzucenia podaja ze towar nie był spakowany w karton, w regulamienie jest napisane ze karton wymagany jest w przypadku braku oryginalnego opakowania, a karton jest tylko sugerowany, czy jesli umowa przewozu była zawarta jednak miedzy firma, a firmą, towar był jednak pakowany przeze mnie gdzie nie zostalam poinformowana przez konsultatnta ani kuriera ze coś jest nie tak z opakowaniem mam szance idac na droge sadowa odzyskac pieniadze z odszkodowania ? ewidentnie wina jest kuriera, nie zachowali nalezytej ostroznosci wykonując usługe transportową, towar w jedna strone przyjechał do mnie w tym opakowaniu i nic sie mu nie stało, w drodze powrotnej uszkodzili zmywarke, mimo ze była zapakowana w to samo, watpie zeby nawet cienki karton pomogł uchronic przed uszkodzeniem wgniecenie było tak mocne ze zmywarka została uszkodzona w srodku! problem tkwi w umowie - była miedzy firma, a firmą, czy moga się w sądzie wypierac ze skoro firma wysylala to firma wiedziała o poradniku? prosze o pomoc
 
nikt nic nie pomoże? nie wiem czy jest sens isc z tym do sądu, juz stracilam 1400 zł, koszty prawnika i oplata sadowa kolejne 600-700 zł
 
Witam,

Prawo przewozowe nakłada na przewoźnika odpowiedzialność od załadunku do wyładunku.
Może się on uchylić jedynie dowodząc, iż wina nie jest po jego stronie.

Co do ubezpieczenia należy poznać najpierw warunki.

Niemniej jednak obawiam się, czy aby faktycznie nie było to za słabo zapakowane...
Poradnik to możemy sobie odłożyć na półkę, on nie gra tu roli.

mimika18 napisał:

1. Pismo listem poleconym do firmy z wezwaniem do zapłaty.
2. Sąd. Tutaj myślę nadaje się tryb uproszczony, bo to roszczenie wynikające z umowy.
Pozew na formularzu, korespondencja z firmą i ten ostatni polecony (potwierdzenie nadania), wyliczenie szkody materialnej.
Sąd wyda nakaz zapłaty i firma albo zapłaci albo się sprzeciwi.
Jak się sprzeciwi to dzieliła babka na dwoje. Nie potrafię ocenić co o tym opakowaniu powie sąd.

mimika18 napisał:
nikt nic nie pomoże? nie wiem czy jest sens isc z tym do sądu, juz stracilam 1400 zł, koszty prawnika i oplata sadowa kolejne 600-700 zł

forum to nie kiosk ruchu :razz: trzeba poczekać :ok:

jest sens wtedy, gdy będziesz czuła, że przegadasz to opakowanie, proste, to jedyny czynnik tutaj tak na prawdę

prawnik Ci nie jest potrzebny jak jesteś na tyle bystra by wypełnić formularz do sądu i dochować kilku aspektów o którym forum Ci może powiedzieć czy nawet i ja wstawić mogę posta tutaj jak trzeba będzie
później najwyżej wycofasz pozew no cóż...

opłata sądowa wyniesie zgodnie z art. 28 ustawy o kosztach sądowych w sprawach cywilnych przy kwocie do 2 000 złotych... 30 złotych! tak... tylko ! :)

jak coś to pytaj

Pozdrawiam :ok:

Ps. edytuj posty !
 
Ostatnia edycja:
witam ponownie teraz to juz jest zamieszanie z poplataniem, może ktoś wyjasni mi jeszcze taka kwestie, bo ja juz zgłupiałam, zmywarkę 2 dni temu odebrał znajomy ze sklepu, chciałam przynajmniej sprzedac ja na części i odzyskać choc częśc straconych pieniędzy, zmywarka do mnie dojechała i wczoraj przyjechał pan który zajmuje sie serwisem sprzętu AGD, rozkręcił zmywarkę zdjał blache sprawdził płaszcz i ...stwierdził że nie jest uszkodzona,podłączył do zaworu i co się okazało: ZMYWARKA DZIAŁA, nic nie jest popekane,rozszczelnione etc. jest tylko wgnieciony lewy bok , jakim prawem więc serwis który został wezwany przez sklep internetowy napisał że zmywarka jest nie do naprawy! na tej podstawie sklep potracił mi calośc kwoty i odmowil przyjecia zmywarki (tzn. tak żeby oddac mi pieniądze) , czy serwis moze sobie ot tak napisac ze cos nie działa skoro nie było nawet próby podlaczenia zmywarki? wkurzona jestem na maksa bo gdybym nie sprowadzila sprzetu do mnie z powrotem to sklep miałby i kase i zmywarke
 
mimika18 napisał:
to sklep miałby i kase i zmywarke
na to właśnie sklep liczył, wyklepałby blachę i sprzedał dalej po przecenie jako z wystawy
po prostu zostałaś oszukana, dobrze, że się tak to skończyło :)
 
mimika18 napisał:
towar dojechał jednak uszkodzony

1) czy sprzedawca ma protokół szkody?

2) Art. 24. 1. pp Przewoźnik przyjmuje przesyłki bagażowe w punktach odprawy podanych do wiadomości publicznej lub bezpośrednio w środku transportowym, którym przesyłka ma być przewieziona.
(...)
4. Przewoźnik może odmówić przyjęcia jako przesyłki bagażowej rzeczy, które ze względu na ich stan lub właściwości mogą ulec w czasie przewozu uszkodzeniu lub zniszczeniu, jeżeli ich opakowanie jest niewystarczające, albo przy których brak wymaganego opakowania. W razie przyjęcia takich rzeczy do przewozu przewoźnik zamieszcza o tym odpowiednią wzmiankę w kwicie bagażowym.
 
Ostatnia edycja:
protokoł szkody jest u mnie, sklep stwierdził że onu musieli przyjąć przesyłkę, ale reklamowac szkodę musi nadawca czyli ja
no chyba własnie liczyli na to że zostawie ten temat i juz nie będe sobie zawracała głowy ściąganiem złomu do siebie bo to ponad 200km
zastanawiam się komu moge zgłosic takie traktowanie klienta, bo chyba nie jest to w porzadku
 
Masz list przewozowy i sprawdzałaś art. 24. 4. z #6?
 
nie wiem czy o to Ci chodzi, ale kurier przy mnie i moim tacie zapewniał mnie że wszystko jest dobrze spakowane i zmywarka bedzie dowieziona w całości, a nawet jesli to jest ubezpieczona, zadnej wzmianki na liscie nie było
 
oni twierdza że maja swój regulamin i ze brak było opakowania kartonowego - akurat jakby to cos pomogło, blacha w miejscu gdzie jest zmywarka jest tak pierońsko twarda, że musiała chyba inna zmywarka w nia uderzyć, zaden karton by tego nie zabezpieczył, a poza tym w tym miejscu były profile styropianowe
zastanawiam się czy zglaszac to do rzecznika praw konsumenta moze naloza na nich jakąs karę za takie traktowanie
 
Sprawdź w liście przewozowym, czy jest wzmianka, o której mowa w art. 24. ust. 4 w #6
 
a jesli nie ma ? w tej chwili nie mam jak sprawdzić
 
W takim razie złóż reklamację przewoźnikowi i załącz protokół.
 
reklamacja była składana już 2 razy, odrzucili ją ponieważ nie było OPAKOWANIA KARTONOWEGO (jaby to cos dało...), moje pytanie brzmi dlaczego serwis sobie napisał że zmywarka jest uszkodzona i nie nadaje sie do naprawy, skoro jest tylko wgnieciona i działa (sprawadzalismy w domu)
czyzby sklep dogadał się z serwisem i mysleli ze juz nie bede tej zmywarki sciagac do siebie
 
mimika18 napisał:
dlaczego serwis sobie napisał że zmywarka jest uszkodzona i nie nadaje sie do naprawy
Tego nie wiem. Nawet jeśli przypisali winę Tobie, powinni odliczyć wartość uszkodzenia od ceny.
 
...i na początku chcieli mi potrącic jakąs część z tej kwoty, a potem po wezwaniu serwisu potracili 100% bo niby zmywarka nie nadaje sie do naprawy, co oczywiscie nie jest prawdą bo jest tylko wgnieciona, nie wiem teraz z kim sie tu uzerać bo sprawy tak nie zostawię, za duzo nerwoow straciłam, serwis wystawił błędną (nieprawdziwą) ekspertyzę i na tej podstawie sklep potracił mi całość kwoty
 
Powrót
Góra