utrata prawka w niemczech. Jest polskie prawojazdy wazne?

  • Autor wątku Autor wątku a-das
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

a-das

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
3
Mam podwujne obywatelstwo, polskie i niemieckie.
Zameldowanie stale w niemczech, tymczysowe w polsce.
Do tej pory posiadalem niemieckie prawojazdy, ktore zostalo mi zabrane z powodu naduzycia narkotykow.
Musze dodac ze nigdy nie prowadzilem pojazdu pod wplywem jakichkolwiek substancji, ale uzad twierdzi, czy wychodzi z zalozenia ze bylo to bardzo mozliwe. Samo to zalozenie wystarczylo aby zabrac mi prawko.
Aby wyrobic sobie teraz nowe musze udowodnic abstynencje przez rok czasu jak i tez przejsc badania MPU.
Moj problem polega na tym ze jezeli wyrobie sobie polskie prawko bede nim mogl legalnie w niemczech jezdzic?
Prawo Europejskie mowi ze niemcy musza uznac takie prawojazdy pod warunkiem ze przebywam wiecej niz 185 dni w roku w polsce. ( a jak mi to udowodnia ze tak nie jest)
Pozatym ja mam dwa obywatelstwa, czy to cos zmienia!?
Warunki wymagane sa od obywatela niemieckiego z jednym paszportem.
jakie mam szanse ze nie zostane oskarzony w niemczech z powodu jazny bez posiadania prawka.

Bardzo prosze o rade? Czy jest warto starac sie o polskie prawko czy probowac odebrac prawko niemieckie ktore i tak po pierwszym razie MPU nie otrzymam.?!
 
Tobie odebrano PRAWO (FahrELRAUBNIS) do prowadzenia pojazdow mechanicznych na terenie Niemiec, a nie PAPIEREK o nazwie "prawo jazdy". W zwiazku z tym ani polski ani chinski papierek ci tu nie pomoze, bo na terenie Niemiec nie wolno ci prowadzic pojazdow, bez wzgledu na rodzaj posiadanego papierka.
Z polskim prawem jazdy moglbys jezdzic w Polsce, bo tam ci tego UPRAWNIENIA nie odebrano
 
Tak, odebrano mi prawko czyli Fahrerlaubnis. Prawojazdy = Fahrerlaubnis!
Fahrverbot nie dostalem, co oznacza ze majac nawet inne (Chinskie albo polskie), wazne prawojazdy upowaznia mnie do prowadzenia pojazdow mechanichnych na terenie Niemiec.
 
Niestety, odebrano Ci prawo do prowadzenia pojazdów mechanicznych na terenie Niemiec. Nawet jeśli masz inny, nie niemiecki, wydany w innym kraju, dokument prawa jazdy, nie wolno Ci jeździć samochodem w Niemczech. "Fahrverbot" jest czymś mniejszym, jest łagodniejszy, oznacza bowiem tylko czasowy zakaz korzystania z uprawnienia do prowadzenia pojazdów; samego prawa jazdy jako takiego nie tracisz i nie musisz go jeszcze raz wyrabiać, zdając egzaminy lub testy. Z tego co piszesz, nie dostałeś "Fahrverbot", lecz coś bardziej surowego, mianowicie pozbawienie prawa do prowadzenia pojazdów. Jeśli więc będziesz jechał samochodem nie bądąc w ogóle do tego uprawnionym, i jeśli zostaniesz zatrzymany, a okażesz jakieś inne prawo jazdy (np. chińskie lub polskie lub wszystkie inne prawa jazdy świata poza niemieckim), i jeśli policja stwierdzi, że w Niemczech odebrane zostało Ci prawo do prowadzenia pojazdów mechanicznych, to będziesz miał sprawę karną z § 21 Strassenverkehrsgesetz (Ustawa o ruchu drogowym). Jest to przestępstwo i już nie wykroczenie. Czyn ten jest zagrożony karą pozbawienia wolności lub karą grzywny. Twoje szanse na odzyskanie prawa do prowadzenia pojazdów w Niemczech w normalnym czasie bardzo by zmalały, ponieważ w wyroku sąd wydłużyłby okres zakazu wydania Ci nowego prawa jazdy.
 
musze zaprzeczyc temu ze odebrano mi prawo do prowadzenia pojazdow mechanicznych na terenie niemiec - zabrano mi jedynie niemieckie prawojazdy !!!

Rozmowa w Ordnungsamt rozjasnia cala sprawe ale nie daje do konca pewnosci. Dowiedzialem sie ze prawojazdy europejskie bedzie w niemczech uznane jezeli zostanie regularnie nabyte, tzn. oficjalne testy teoretyczne jak i praktyczne. Przetlumaczone prawko np. chinskie na polskie jest nieakceptowane i po kodzie cyfrowym na prawku latwo do odszyfrowania.
Czyli ze prawko wyrobione (legalnie) w polsce bedzie tu akceptowane!!!
Jedyny warunek jaki musze spelnic, co tez EuGH wymaga (Urteil des EuGH vom 01.03.2012, Az. C-467/10) jest to ze musze przebywac wiecej niz 185 dni w roku w polsce!
(Tego nikt nie moze sprawdzic.)

Tyczy sie tez ten warunek i w moim przypadku kiedy posiadam polski dowod?
 
Twoim ostanim wpisem spowodowałeś, że dokładnie przeczytałem ten wyrok i z 1.03.2012 EuGH, oraz Dyrektywę Unijną 91/439, a także kilka wyroków niemieckich sądów wyższych w tego rodzaju sprawach. Ten wyrok dotyczy wprawdzie innej sytuacji niż Twoja, ale częściowo ma zastosowanie także do Twojego przypadku, i tu muszę z góry zasygnalizować: Na Twoją korzyść!. W tym wyroku chodziło o inną sytuację, ponieważ dotyczył on pierwszego, pierwotnego wydania prawa jazdy, którego wydania odmówiono z powodu braku zdolności do prowadzenia pojazdów (wcześniejsze wyroki karne za różne ciężkie przestępstwa z użyciem pojazdów itp.) Ten chłopak z tego wyroku, po odmowie wydania (pierwszego, pierwotnego) prawa jazdy w Niemczech, uzyskał prawo jazdy w Czechach. Sąd niemiecki uznał go mimo to winnym jazdy bez prawa jazdy według § 21 Strassenverkerhrsgesetz/ Ustawa o ruchu drogowym, bo nie uznał czeskiego prawa jazdy, powołując się na Art. 8 ust. 4 Dyrektywy 91/439. Wskutek odwołania się do EuGH, ten trybunał europejski powiedział w tym wspomnianym przez Ciebie wyroku z 1.03.2012 dwie ważne rzeczy:
1. Art. 8 ust. 4 Dyrektywy Unijnej nr 91/439 w ogóle nie dotyczy wydawania pierwszych/pierwotnych praw jazd.
2. Niemieckie przepisy mogą uzależniać uznanie prawa jazdy nabytego w innym unijnym kraju od "zwyczajnego/zwykłego" pobytu w tym kraju, który wydał prawo jazdy, także nowe prawo jazdy, ale to czy to był ten wystarczający rodzaj pobytu, tzn. ten pobyt zwykły/zwyczajny, (Twoje 185 dni) decyduje i ustała kraj tego pobytu, a nie jakiś niemiecki urząd. W sprawie tamtego chłopaka sąd niemiecki oparł się na informacjach niemieckiego konsulatu, a nie jakiegoś czeskiego urzędu.
I wreszcie najważniejsze: W tym wyroku z 1.03.2012 EuGH powiedziano, że obce, nie niemieckie oceny zdolności do prowadzenia pojazdów mechanicznych muszą być przez niemieckie urzędy respektowane i uznawane (!). To znaczy, że urząd lub sąd niemiecki nie może odmówić uznania nowego wydanego w innym kraju Unii prawa jazdy, tylko dlatego, że nie była zachowana niemiecka procedura, tj. MPU i inne szykany. Każdy kraj ma swoje metody oceny zdolności i zgodnie z prawem unijnym muszą być one respektowane i uznawane w Niemczech (Jak Unia, to Unia!!!). Skoro zjednoczenie i i ujednolicenie Europy, to nie może być tak, że w jednym kraju wymaga się wiecej niż w drugim, i utrudnienia są w jedynym kraju mniejsze, a w drugim większe. A więc skoro Czesi powiedzieli, że jest zdolny do prowadzenia pojazdów, to Niemcy nie mogą stosować własnych miarek i metod i stwiedzić, że ich zdaniem zdolny nie jest.
Ale sąd europejski EuGH przyznaje jednak Niemcom rację o tyle, że te obce oceny i obce prawa jazdy mogą być uznawane tylko wtedy, jeśli kandydat miał tam swoje zwykłe/zwyczajne miejsce zamieszkania. W ten sposób Trybunał EuGH poparł Niemców, którzy zwalczają "turystykę prawojazdową" (robienie prawa jazdy na urlopach za granicą, bez zamieszkiwania w danym kraju).
Ale kość niezgody istnieje nadal. Nadal niektóre wyższe sądy niemieckie nie uznają nabytych w innych krajach Unii praw jazd, jeżeli pominięta była niemiecka procedura przywracania tych praw (czyli MPU itd.). Na przykład w Saksonii Wyższy Sąd Krajowy w jednym z ostanio wydanych wyroków nadał obstaje przy tym, że bez niemieckiej procedury, MPU itd, obce prawo jazdy jest nie ważne i basta. Inaczej sądy w Bawarii; tamtejszy sąd potwierdził, że oceny zdolności do prowadzenia pojazdów potwierdzone wydaniem prawa jazdy w innych krajach Unii należy respektować, bo tak wynika z prawa unijnego. A więc niezły chaos i brak jednolitości. Z tego wszystkiego wynika moja następująca rada:
Wyrób sobie to prawo jazdy w Polsce, zadbaj o to, żebyś w razie czego mógł udowodnić ten zwyczajny/normalny/zwykły pobyt w Polsce; te 185 dni nieprzerwanego pobytu. Wyrób to prawo jazdy dopiero po upływie "Sperre", czyli tego terminu, w którym niemiecki urząd miał zakaz wydawania Ci nowego prawa jazdy (chodzi mi przy tym o to, że to polskie prawo jazdy wydane zostało dopiero po upływie tego karnego terminu do wydania nowego prawa jazdy w Niemczech; niech wilk będzie syty i owca cała). Jeśli kiedyś pomimo posiadania nowego, polskiego prawa jazdy, zarzucą Ci i oskarżą o to, że jeździsz wbrew niemieckiego pozbawienia prawa do prowadzenia pojazdów mechanicznych (§ 21 StVG), to się broń, odwołuj i krzycz tak: "Zgodnie z prawem Unijnym polskie oceny zdolności do prowadzenia pojazdów są tak samo ważne jak i niemieckie, i prawo unijne zabrania nierespektowania i nieuznawania tych poslkich urzędowych ocen!!!. Dlatego skoro Polska wydała mi prawo jazdy, to uznała że jestem zdolny do prowadzenia pojazdów mechanicznych i wy, Niemcy, nie możecie i nie macie prawa podważać tych ocen i oczekiwać i wymagać ode mnie waszych MPU! Albo jest ta Unia, albo nie!!!
 
Ostatnia edycja:
Zapomniales dodac,ze na ten czas powinien byc calkowicie wymeldowany z niemczech.Wredy jest w stanie udowodnic ze naprawde przebywal 185 dni w polsce.
 
Elvi napisał:
Zapomniales dodac,ze na ten czas powinien byc calkowicie wymeldowany z niemczech.Wredy jest w stanie udowodnic ze naprawde przebywal 185 dni w polsce.

Oczywiście, że masz rację, Elvi. Powinno to być przygotowane i załatwione "wasserdicht", żeby nie pozostawiać możliwości na jakieś wątpliości i dyskusje. Dzięki
 
TURYSTYKA PRAWOJAZDOWA

Typowa sutuacja. Niemcowi zostaje zabrane prawo jazdy w Niemczech. W krótkim czasie dowiaduje się o możliwości "legalnego" nabycia prawa jazdy w Polsce. Zostaje zameldowany przez szkołę w Polsce i zdaje egzamin. Po czasie w Niemczech wychodzi sprawa na jaw i dostaje zakaz prowadzenia pojazdów z polskim prawo jazdy w Niemczech. Oczywiście się to z grzywną i problemami prawnymi.
Po upływie dwóch lat Niemiec zostaje dopuszczony do MPU, ale nie może zrobić kolejnego kursu na prawo jazdy w Niemczech dopóki polskiego w Polsce nie unieważni. I tu jest problem, Polski urząd nie chce mu tego prawo jazdy unieważnić.
Jest ktoś na forum z prawników posługujący się za równo polskim, jak i niemieckim, który mógłby pomóc.
 
Polskie prawo jazdy jest jeszcze 8 lat ważne. W Polsce nie ma postawy żeby mu je odebrać, chyba że tymczasowy pobyt w Polsce na okres kursu prawa jazdy. Niemiecki urząd podczas kontroli udowadnil mu, że w tym czasie pracował w Niemczech.
 
W De się wymeldować=zrezygnować z pracy, tudzież świadczeń socjalnych na przynajmniej pół roku.
Poza tym wykazac, że centrum interesów życiowych jest w PL !!!
pamiętaj, że składając o prawko w Pl, podpisujesz w urzędzie komunikacyjnym oświadczenie pod groźba odpowiedzialności karnej za składanie fałszywych zeznań, w którym musisz zaznaczyć, że mieszkasz, a nie tylko jesteś zameldowany w PL i ze w innym kraju UE nie zostało wydane i zabrane Ci prawo jazdy!!! I to jest własnie przesłanka do zatrzymania Twojego polskiego prawa jazdy przy najbliższej kontroli, uniewaznienia go i sprawy karnej.
Jesli chcesz ryzykować, to zyczę powodzenia!
A Twoj pierwszy post nie pozostawia wiele do myslenia. Skoro Ci zabrano, tzn,, że ci udowodniono, że byłes pod wpływem narkotyków!!! I nie musiano wcale Ci juz udowadniać, ze skoro raz jechałes, to i drugi pojedziesz. Normalny człowiek nie pojechał by ani razu!!! Dlatego MPU wskazane.
 
Powrót
Góra