Utrata prwa jazdy na podstawie pomówien.

  • Autor wątku Autor wątku JANEK5429
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JANEK5429

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2009
Odpowiedzi
7
Postanowiłem napisać do Państwa i przedstawić moją sytuację, sytuację w której padłem ofiarą bezduszności i beznadziejności orzekania wyroków przez nasze sądy.
Wyrokiem Sadu Rejonowego a potem na rozprawie apelacyjnej Wyrokiem Sądu Okręgowego odebrano mi Prawo Jazdy na okres 2 lat, za jazdę w stanie nietrzeźwym…
…i nie byłoby w tym nic dziwnego, bo jestem również zdania, że ludzi, którzy kierują pojazdami w stanie nietrzeźwym powinno się karać ale….
…wyrok został wydany na podstawie zeznań tylko i wyłącznie świadków, którzy złożyli je po upływie jednego roku od rzekomego zdarzenia . Oskarżenie wniosła moja była żona że w 2006 roku w nowy rok wracałem od jej rodziców a moich teściów z dziećmi do domu, pijany. W 2007 roku wzniosłem sprawę o rozwód po czym moja żona zaczęła wymyślać i knuć urojone historie aby mi zaszkodzić i przypomniała sobie o takim rzekomym incydencie . Chcę tu od razu zaznaczyć, że w ogóle takie zdarzenie nie miało miejsca . Jestem odpowiedzialnym człowiekiem i kierowcą i nigdy bym nie naraził dzieci na coś takiego.
Po upływie roku czasu, moja była żona oskarżyła mnie o jazdę w stanie nietrzeźwym podpierając się kłamliwymi zeznaniami swoich rodziców, siostry i szwagra.
Nie było żadnego innego dowodu, nie było żadnego badania alkomatem, nic! tylko zeznania zaznaczam po upływie roku czasu! jednej strony, strony która ewidentnie chciała mi zaszkodzić ze względu na toczący się proces rozwodowy.

Zostałem skazany! Odebrano mi, na podstawie kłamliwych pomówień, Prawo Jazdy
na 2 lata!!! które można powiedzieć, że jest moim narzędziem pracy, ponieważ prowadzę firmę budowlana i muszę cały czas się przemieszczać!
Uważam, ze taki Wyrok wydany przez Sąd Polski jest po prostu śmieszny!!! Ośmiesza urząd, ośmiesza osobę która sądzi!
Z tego wynika, że w ten sposób można by było oskarżyć każdego, zbierając kilku świadków!
To jakiś absurd! Czy tak ma wyglądać sprawiedliwy sąd, który wydaje sprawiedliwe wyroki?
Jeśli mogliby Państwo mi jakos pomóc "sięgnąć po sprawiedliwość"
 
Coz na troche nieciekawa sytuacja.A nie mial pan zadnych swiadkow zdarzenia czy cos takiego.Jakie bylo uzasadnienie wyroku?
 
Uzasadnienie w drodze jak dostanę to doślę tylko nie wiem jak z wszystkimi danymi nazwiska adresy itp. będą to wszyscy widzieli ???????
 
A proszę mi odpowiedzieć czy zdarzyło się w Polskim sądownictwie żeby w takim przypadku jak mój odebrano na podstawie pomówień z przed roku prawo jazdy ???
 
Ale uzasadnienie sadu I instancji jakie bylo? Ciezko tu ocenic jezeli nie znamy dokladnie sprawy.Nie wiadomo jak zeznawali swiadkowie, jakie byly dowody na panska niekorzysc, jakie pan mial dowody itp.
 
Ostatnia edycja:
Uzasadnienie Wyroku
„…Podstawą prawidłowo ustalonego stanu faktycznego w sprawie w odniesieniu do występku polegającego na prowadzeniu przez oskarżonego pojazdu w stanie nietrzeźwości w dniu 1 stycznia 2006 roku są dowody osobowe w postaci zeznań (i tu wymienione są imiona i nazwiska kolejno: byłej żony, syna, teściowej, teścia, siostry byłej żony) oraz opinia biegłego (tu wymienione imię i nazwisko biegłego), który wyliczył w sposób retrospektywny ilość alkoholu w organizmie oskarżonego w chwili czynu. Wbrew stanowiska obrońcy oskarżonego, brak jest podstaw do kwestionowania zeznań wskazanych świadków tylko na tej podstawie, że osoby te pozostają w konflikcie z oskarżonym, bądź też są osobami najbliższymi dla pokrzywdzonego sprawie. Wymienieni świadkowie od początku procesu w sposób niezwykle konsekwentny opisywali przebieg zdarzeń w dniu 1 stycznia 2006 roku. Spójnie i logicznie wskazali okoliczności spożywania przez oskarżonego alkoholu w domu jego teściów, podali ilość wódki, którą spożył wówczas oskarżony i opisali jego agresywne zachowanie oraz powrót do domu za kierownicą samochodu. W ich świetle Sąd prawidłowo uznał , że wyjaśnienia oskarżonego, kwestionujące okoliczność prowadzenia przez niego w tym dniu pojazdu w stanie nietrzeźwości, nie zasługują na akceptację i są jedynie przyjętą linią obrony. Z zeznań tych świadków, w tym w szczególności z depozycji teściowej wynika, że oskarżony spożył w dniu 1 stycznia 2006 roku pomiędzy godziną 14.00 a 18.00 około 0,6 litra wódki. W oparciu o rachunek retrospektywny biegły z Polskiego Towarzystwa Kryminalistycznego wydał opinię dotyczącą wyliczenia stanu trzeźwości oskarżonego. Z jej wniosku wynika, że oskarżony w momencie prowadzenia samochodu w dniu zdarzenia tj. około godziny18-18.30 mógł znajdować się w stanie nietrzeźwości wynoszącym około 2,1 promila alkoholu etylowego. Sąd I instancji słusznie uznał tę opinię za zasługującą na akceptację. Jest pełna, jasna i rzeczowa. Biegły do jej sporządzenia wykorzystał wiadomości specjalne z zakresu toksykologii i nie ma powodów, aby ją podważyć. Apelacja obrońcy oskarżonego niezasadnie kwestionuje sposób wyliczania przez biegłego stężenia alkoholu w organizmie oskarżonego powołując się na jedną z publikacji dotyczącej wskazanej kwestii i przyjętą tam metodę do wyliczeń retrospektywnych, do której konieczne jest co najmniej dwukrotne pobieranie materiału do badań. Podkreślić należy, że opinia wydana przez prof. Dr hab. (biegłego) nie była w toku postępowania kwestionowana przez obronę, a zgodnie z utrwalonym w tym zakresie orzecznictwem nie należy do kompetencji stron decydowanie, jakie metody badawcze dla stwierdzenia danej okoliczności mającej istotny wpływ na wynik sprawy okażą się przydatne w razie konieczności wykorzystania wiadomości specjalnych posiadanych przez powołanych biegłych(art. 176 paragraf 1 kpk). Decydują o tym biegli, mając na względzie podlegające okoliczności, zebrany materiał dowodowy, aktualny stan nauki i stosowane w konkretnej dyscyplinie nauki dostępne metody badawcze (wyrok SN z dnia 6 listopada 1987 r. IV KR 502/86, OSNPG 1988, nr 8-9, poz. 87). Oczywistym jest, w świetle okoliczności sprawy, że badanie krwi w dacie zdarzenia nie było przeprowadzone, a zatem metoda wskazana w opracowaniu powołanym w apelacji była po prostu niemożliwa do przyjęcia. W tym stanie rzeczy, nie można uznać apelacji obrońcy oskarżonego w tej części za zasadną i również w zakresie występku z art. 178a paragraf 1 kk, którego popełnienie Sąd przypisał oskarżonemu należało rozstrzygnięcie zawarte w wyroku utrzymać w mocy (…)”
 
kolega miał podobny przypadek tylko jego posadzili
jego dziewczynie 3 huliganów zabrało torebkę. Gdy wruciła do domu z płaczem ów kolega 6 lat kickboxingu 3 lata boxu zdenerwowany poszedł sprał bandziorów i zabrał torebke dziewczyna zadowolona i wszystko by było ok jak by nie to ze za 6 miesiecy dostał wezwanie najpierw na komisarjat a tam jak sie okazało że jest dylerem narkotykowym i nakłania innych i zmusza do kupowania tego badziewia w sądzie on sam a na niego 3 świadków tych złodziejaszków z przed 6 miesięcy co torebke zabrali zeznawali w zaparte że im kazał kupować od siebie i rozprowadzać itd i tak sprawiedliwości raczej niema za odzyskanie torebki 3 latka we wronkach eh szkoda gadać
Wniosek z tego taki że jak kogoś nielubisz ugadaj sie z kilkoma osobami i można go wsadzić za kratki samymi zeznaniami :evil:
 
No nie , to już niema słów w naszym języku żeby skomentować jedyne wyjście oddać dowód osobisty w ratuszu i wyjechać z tego kraju .
 
Powrót
Góra