R
Rosynant
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 1
Witam wszystkich,
Proszę o opinię i odpowiedź czy warto się odwoływać czy, raczej sprawa jest przegrana.
Miesiąc temu zostałem zwolniony i zarejestrowałem się w urzędzie pracy. Parę dni później, zadzwoniono mi, że mam się wstawić do up bo mają dla mnie ofertę pracy. Była to oferta pracy jako operator wózków widłowych. Oczywiście mam odpowiednie uprawnienia. Ale tu zaczyna się cały cyrk.
Pracowałem wcześniej jako operator wózka widłowego, gdy to w 2013r. podczas badań okresowych lekarz nie dopuścił mnie do pracy na tym stanowisku, ze względu na wadę wzroku (zez i brak widzenia stereoskopowego), co więcej powiedział, że z tą wadą w ogóle nie powinienem dostać uprawnień, po czym wręczył mi orzeczenie, gdzie jest napisane "nie zdolny jako operator wózka widłowego". Mam to orzeczenie do dzisiaj.
Pamiętając słowa lekarza odmówiłam przyjęcia oferty ze względu na stan zdrowia. UP skierował mnie na badania lekarskie, gdzie okazało się, że jestem zdolny do takiej pracy, a zarówno lekarz okulista i psycholog powiedzieli mi, że badań na widzenie stereoskopie się już nie wykonuje. Wróciłem z wynikami do up, myśląc, że podejmę tą prace, ale pani powiedziała, że poświadczyłem nieprawdę, bez zasadnie domówiłem przyjęcia oferty i że zostanę skreślony z listy osób bezrobotnych. Pokazałem jej to orzeczenie o nie dopuszczeniu do pracy jako wózkowy i powiedziałem, że odmówiłem bo wtedy lekarz mi zabronił pracować jako wózkowy. W odpowiedzi usłyszałem, że to nie ma znaczenia bo obecne badania potwierdziły moją zdolność do pracy.
I pytanie, czy moja odmowa była zasadna, czy nie?
Proszę o opinię i odpowiedź czy warto się odwoływać czy, raczej sprawa jest przegrana.
Miesiąc temu zostałem zwolniony i zarejestrowałem się w urzędzie pracy. Parę dni później, zadzwoniono mi, że mam się wstawić do up bo mają dla mnie ofertę pracy. Była to oferta pracy jako operator wózków widłowych. Oczywiście mam odpowiednie uprawnienia. Ale tu zaczyna się cały cyrk.
Pracowałem wcześniej jako operator wózka widłowego, gdy to w 2013r. podczas badań okresowych lekarz nie dopuścił mnie do pracy na tym stanowisku, ze względu na wadę wzroku (zez i brak widzenia stereoskopowego), co więcej powiedział, że z tą wadą w ogóle nie powinienem dostać uprawnień, po czym wręczył mi orzeczenie, gdzie jest napisane "nie zdolny jako operator wózka widłowego". Mam to orzeczenie do dzisiaj.
Pamiętając słowa lekarza odmówiłam przyjęcia oferty ze względu na stan zdrowia. UP skierował mnie na badania lekarskie, gdzie okazało się, że jestem zdolny do takiej pracy, a zarówno lekarz okulista i psycholog powiedzieli mi, że badań na widzenie stereoskopie się już nie wykonuje. Wróciłem z wynikami do up, myśląc, że podejmę tą prace, ale pani powiedziała, że poświadczyłem nieprawdę, bez zasadnie domówiłem przyjęcia oferty i że zostanę skreślony z listy osób bezrobotnych. Pokazałem jej to orzeczenie o nie dopuszczeniu do pracy jako wózkowy i powiedziałem, że odmówiłem bo wtedy lekarz mi zabronił pracować jako wózkowy. W odpowiedzi usłyszałem, że to nie ma znaczenia bo obecne badania potwierdziły moją zdolność do pracy.
I pytanie, czy moja odmowa była zasadna, czy nie?