Utrata wartości nieruchomości

  • Autor wątku Autor wątku jarecki1961
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jarecki1961

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2007
Odpowiedzi
7
Mieszkam w Szczecinie w dzielnicy domów jednorodzinnych. Obecnie przed moimi oknami powstaje blok na 80 rodzin z wjazdem na jego teren vis a vis wjazdu na moją posesję z drogi lokalnej szer. 6m. Chciałby się dowiedzieć czy mogę dochodzić odszkodowania z tytułu utraty wartości nieruchomości ogólnie lub ze względu na hałas. Może ktoś z Was jest mi wstanie wskazać drogę postępowania lub może wskaże kancelarię, która takimi sprawami się zajmuję. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Pzdr.
 
A czy wiązało się ze zmianą planu zagospodarowania terenu?
 
Pasqud napisał:
A czy wiązało się ze zmianą planu zagospodarowania terenu?

Niestety, jeszcze tego nie ustaliłem. Budowa ciągnie się już blisko 8-9 lat a w tym czasie była przynajmniej 5 letnia przerwa. Wszystko stało. Dopiero ostatnio po zmianie właściciela ruszyli z kopyta i okazało się , że wyjazd z dojazdu i dwóch podziemnych dużych parkingów jest wprost przed moją posesją. Nie za bardzo wiem jak ugryźć ten temat. Jeśli była zmiana planu zagospodarowania przestrzennego to już dawno minęło 5 lat... ale skutki tej zmiany widoczne są dopiero teraz jak jest kończona inwestycja... Może jakiś pomysł.. Pzdr
 
jarecki1961 napisał:
Mieszkam w Szczecinie w dzielnicy domów jednorodzinnych. Obecnie przed moimi oknami powstaje blok na 80 rodzin z wjazdem na jego teren vis a vis wjazdu na moją posesję z drogi lokalnej szer. 6m. Chciałby się dowiedzieć czy mogę dochodzić odszkodowania z tytułu utraty wartości nieruchomości ogólnie lub ze względu na hałas. Może ktoś z Was jest mi wstanie wskazać drogę postępowania lub może wskaże kancelarię, która takimi sprawami się zajmuję. Dziękuję za wszelkie odpowiedzi. Pzdr.


Problem jest w tym, ze po 20 latach zycia w kapitalizmie (niby) nasze sady jeszcze nie rozumieja i nie sa przygotowane do orzekania w takich sprawach. Prywatnie nikt z sedziow nie chce sie znalezc w podobnej sytuacji ale sluzbowo wydaja inne wyroki. Zawsze sie znajdzie rzeczoznawca, biegly sadowy itp. ktory stwierdzi, ze nie poniosl Pan zadnej straty z tego tylulu, ze halas, spaliny sa w granicach normy a zanieczyszczenia Pan sobie sam wymyslil. Takie sa realia.
 
Powrót
Góra