Utwory koncertowe.

  • Autor wątku Autor wątku Colis
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Colis

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2009
Odpowiedzi
7
Czy można legalnie, za darmo, bez wiedzy artysty, udostępniać utowory zespołu nagrane podczas koncertu np. na stronie internetowej?

Czy można legalnie, za darmo, bez wiedzy artysty, udostępniać utwory oficjalne, które nie znajdują się w sprzedaży?
 
Witam,

Czy można legalnie, za darmo, bez wiedzy artysty, udostępniać utwory zespołu nagrane podczas koncertu np. na stronie internetowej?

1. nagrywać można tylko wtedy, jeśli nie zabrania tego organizator koncertu / zespół.

2. aby rozpowszechniać / udostępniać (np na stronie internetowej) utwory wykonywane przez artystów należy oczywiście mieć odpowiednie pozwolenia: właścicieli majątkowych praw autorskich do wykonywanych utworów (teksty, muzyka, może choreografia) oraz właścicieli praw pokrewnych (wykonania utworów) - czyli zespołu; jak również odprowadzić na ich rzecz odpowiednie tantiemy (chyba, że nie chcą takowych)


Czy można legalnie, za darmo, bez wiedzy artysty, udostępniać utwory oficjalne, które nie znajdują się w sprzedaży?

autor ma prawo do decydowania o pierwszym udostępnieniu swojego utworu - Art.16.4 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
 
Czyli np. osoby wrzucające filmy z koncertów na youtube łamią prawo?
 
jeśli nie mają odpowiednich pozwoleń to tak.
 
Dlaczego więc administracja youtube usuwa filmy np oryginalnych teledysków lecz zostawia nagrania koncertów, nagrane przez osoby prywatne? Prawo amerykańskie różni się od polskiego pod tym względem?
 
no, oto to musiałby się Pan zapytać youtube ;) Ale poważniej, to administrator takiego serwisu jak youtube ma obowiązek usuwania treści naruszających czyjeś prawa autorskie, o ile otrzyma wiarygodną wiadomość o tym fakcie od zainteresowanego. Myślę, że tu w odniesieniu do amatorskich nagrań są dwa główne aspekty:

1. utwory profesjonalnie rozpowszechnione, np. teledyski, chronione są zwykle przez organizacje zbiorowego zarządzania czy też producentów, którzy skrupulatnie dbają o wpływy artystów (a więc i swoje), więc i starannie monitorują rynek. W przypadku rozpowszechnienia takiego teledysku straty mogą być duże, to i ściganie skuteczniejsze.

2. w przypadku amatorskiego nagrania ewentualne straty zapewne będą znikome w stosunku do p.1, a zgłosić to może w tym momencie tylko zespół lub organizator koncertu, którzy zwykle mają pewniej więcej innych, ważniejszych spraw na głowie. No, a dla samego zespołu to w końcu może być jakaś forma darmowej reklamy... Ale nie zmienia to samego faktu legalności rozpowszechniania filmu...
 
Ostatnia edycja:
Małe wyjaśnienie do poprzedniego maila. W p. 2 piszę o legalności rozpowszechniania filmu nakręconego amatorsko na koncercie. 'Leganość rozpowszechniania' to w tym przypadku kwestie prezentacji utworów i ich wykonań, a nie fakt umieszczenia na portalu samego filmu - autor filmu zawsze może rozporządzać swoim dziełem jak uważa.
 
Powrót
Góra