A
Agata101
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2017
- Odpowiedzi
- 3
Witam, w październiku 2014 kupiłam buty marki Vans w sklepie w Łodzi, w czerwcu 2015 oddałam je do reklamacji, reklamację odrzucono (zostałam poinformowana o tym fakcie mailem w lipcu 2015). W tym samym dniu złożyłam odwołanie, które również zostało odrzucone (sierpień 2015).Odpowiedź również mailem. Mieszkam w miejscowości oddalonej 40 km od Łodzi, z powodu sytuacji rodzinnej, zapomniałam o butach. w czerwcu 2016 r. odwiedziłam sklep i poprosiłam o wydanie moich butów, pani nie mogła ich znaleźć i powiedziała, że oddali je do centrali do Lublina. Miałam czekać na informację telefoniczną lub mailową. Po prawie czterech tygodniach tygodniach bez żadnej odpowiedzi, udałam się do sklepu i tam poinformowano mnie, że moje buty zostały zutylizowane.
Bez żadnej informacji bez mojej zgody zutylizowano buty, za które zapłaciłam 219 zł. Sklep posiadał wszystkie namiary do mnie, nr telefonu, email, adres zamieszkania. zadzwoniłam do centrali firmy Elwix, i na moje pytanie dlaczego i na jakiej podstawie prawnej zutylizowano moje buty bez mojej zgody pani na stanowisku kierownika odpowiedziała .."boi my tak robimy " . Napisałam pismo do prezesa firmy to dostałam tylko sms w sierpniu 2016 r od pani kierownik, że mogą mi zaproponować kupno drugiej pary za 50% zniżką. Nie zgodziłam się na to gdyż żądałam zwrotu gotówki, a w tym czasie nie było mnie w Polsce. Po powrocie udałam się do rzecznika praw konsumentów z całą korespondencją do firmy i z zapytaniem czy jest szansa wygrania sprawy w sądzie. Praktycznie zostałam odwiedziona od tego pomysłu" bo to firma wynajmie prawników, będą mi chcieli udowodnić, że specjalnie przedłużałam, że poniosę koszty i właściwie po co mi to " no nie tego się spodziewałam od rzecznika. Wiem, że okres cały okres zajęcia się sprawą reklamacji jest trochę wydłużony, ale naprawdę sytuacja rodzinna moja była w tym czasie trudna(mąz alkoholik, potem rozwód). Oburza mnie tylko jedno, że klient jest od płacenia. Nie mam żadnej odpowiedzi na moje pismo do pana prezesa, czyż nie obowiązuje firmy również wg KPA 30 dniowy termin ? Poradzcie mi co mam robić ? Mając wszystkie moje dane zniszczono moją własność i mają to w nosie.
Bez żadnej informacji bez mojej zgody zutylizowano buty, za które zapłaciłam 219 zł. Sklep posiadał wszystkie namiary do mnie, nr telefonu, email, adres zamieszkania. zadzwoniłam do centrali firmy Elwix, i na moje pytanie dlaczego i na jakiej podstawie prawnej zutylizowano moje buty bez mojej zgody pani na stanowisku kierownika odpowiedziała .."boi my tak robimy " . Napisałam pismo do prezesa firmy to dostałam tylko sms w sierpniu 2016 r od pani kierownik, że mogą mi zaproponować kupno drugiej pary za 50% zniżką. Nie zgodziłam się na to gdyż żądałam zwrotu gotówki, a w tym czasie nie było mnie w Polsce. Po powrocie udałam się do rzecznika praw konsumentów z całą korespondencją do firmy i z zapytaniem czy jest szansa wygrania sprawy w sądzie. Praktycznie zostałam odwiedziona od tego pomysłu" bo to firma wynajmie prawników, będą mi chcieli udowodnić, że specjalnie przedłużałam, że poniosę koszty i właściwie po co mi to " no nie tego się spodziewałam od rzecznika. Wiem, że okres cały okres zajęcia się sprawą reklamacji jest trochę wydłużony, ale naprawdę sytuacja rodzinna moja była w tym czasie trudna(mąz alkoholik, potem rozwód). Oburza mnie tylko jedno, że klient jest od płacenia. Nie mam żadnej odpowiedzi na moje pismo do pana prezesa, czyż nie obowiązuje firmy również wg KPA 30 dniowy termin ? Poradzcie mi co mam robić ? Mając wszystkie moje dane zniszczono moją własność i mają to w nosie.