Uznanie długu

  • Autor wątku Autor wątku tomeksip
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tomeksip

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2010
Odpowiedzi
9
Witam,

komornik zajął moje konto oraz pensję (ehh te e-sądy :)). Naturalnie będę zarzucał przedawnienie (korespondencja wysyłana była na mój stary adres, gdzie już od lat nie mieszkam). Teraz pytanie brzmi:

Czy w takiej sytuacji pismo do komornika z prośbą o "zejście" z pensi oraz moja jednoczesna deklaracja co do systematycznych wpłat ratalnych na konto komornika do momentu zawieszenia egzekucji uznaje dług w oczach prawa? Teoretycznie komornik nie jest stroną w sprawie, nie jest wierzycielem...

bardzo proszę o pomoc, pozdrawiam serdecznie,

TS

p.s.

ciekawostką jest to, że komornik poprosił mnie o przesłanie (wraz z deklaracją) zaświadczenia o zarobkach z ostatnich 3 miesięcy - tudzież nie wiem w jakim celu :) prośba o wyjaśnienie.
 
Ostatnia edycja:
Do prawdy nikt z Szanownych Mecenasów nie zna odpowiedzi na moje pytanie? Czas mnie nagli niestety... pismo muszę wysłać dzisiaj bądź dać sobie ściągnąć połowę pensji.
 
Ostatnia edycja:
tomeksip napisał:
Witam,



Czy w takiej sytuacji pismo do komornika z prośbą o "zejście" z pensi oraz moja jednoczesna deklaracja co do systematycznych wpłat ratalnych na konto komornika do momentu zawieszenia egzekucji uznaje dług w oczach prawa? .
.

Nie jest to uznanie długu. Wątpię by komornik pozytywnie zareagował. Nie jest władny. Prześle pismo do wierzyciela. A ten??
Najpierw przywróć termin. Przeczytaj wątek/i presco
 
Analizowałem cały wątek Presco ale nie mogłem doszukać się konkretnego przypadku negocjacji z komornikiem bez udziału wierzyciela. Odnoszę dokładnie takie same wrażenie, korf. Dzięki :)
 
Był już tożsamy temat i go wyjaśniliśmy.

Poza tym nie sądzę, aby komornik chciał "zejść z pensji", ale to już jego wola i nie ma to nic wspólnego z prawem, czy widzą, tu wszystko zależy od tego co chce komornik i co uważa wierzyciel...
 
Witam was serdecznie!
Chciałbym was spytać o kwestie uznania długu.
W tym przypadk uchodzi o dług wobec firmy energetycznej. Zadłużenie wynikło z powodu nie opłacania rachunków za opłaty stałe za utrzymanie licznika w domu, który od ponad 20 lat soti pusty. Czy kontakt telefoniczny z infolinia obsługi klienta osoby której nie dotyczy zadłużenie może stanowić podstawę do uznania długu ?
Dodam jedynie, że wobec tego zadłużenia prawdopodobnie została przeprowadzana sprawa sądowa. Jeżeli tak to w jaki sposób i na podstawie jakich przepisów.
Gorąco prosze was odpowiedź w mojej sprawie, być może ktoś z was miał styczność z podobną sytuacją i może podzielić się swoimi praktycznymi doświadczeniami.
Pozdrawiam Przemek
 
W sposób zaoczny (jak większość spraw dotyczących długów) i na podstawie niezapłaconych faktur.
Jeżeli była sprawa sądowa, został wydany nakaz zapłaty i sprawa trafiła do komornika to przedawnienie nastapi 10 lat po umorzeniu egzekucji komorniczej, o ile wierzyciel nie skieruje sprawy ponownie do komornika.
 
Witam,
mam pytanie, które mi nie daje spokoju od jakiegoś czasu. W 2001 i 2002 moja mama nie zapłaciła za faktury telekomunikacji polskiej, przejęła to intrum justitia i oczywiście jak to jest w ich zwyczaju- przysyłali pismo za pismem. Wiedzieliśmy od początku ich działania, że to już jest przedawnione, moja mama nie reagowała na pisma. Ale z czasem przysyłali ich coraz więcej i o coraz gorszej treści, nazwałabym to nawet groźbami i straszeniem. Odpisałam więc szanownej autorce w nerwach, że wiemy, że dług jest przedawniony,znamy swoje prawa i nie życzymy sobie więcej takich pism, bo było to już nie do zniesienia. Sprawa już trafiła do sądu a ja zastanawiam się czy nie przegramy, bo UZNALIŚMY DŁUG? czy takie zachowanie można nazwać uznaniem? nie prosiłam o raty czy cokolwiek, fakt, mogłam tym pismem potwierdzić, że wiem o istnieniu takiego długu, ale czy to można nazwać uznaniem długu i przez to przerwałam bieg przedawnienia? Proszę o szybką odpowiedź, bo muszę jeszcze skonstruować sprzeciw od nakazu zapłaty, a nie wiem czy jest sens
 
Karina1989 napisał:
Proszę o szybką odpowiedź, bo muszę jeszcze skonstruować sprzeciw od nakazu zapłaty, a nie wiem czy jest sens
Długi w tym roszczenie naturalne należy spłacać.
 
Karina1989 napisał:
Sprawa już trafiła do sądu a ja zastanawiam się czy nie przegramy, bo UZNALIŚMY DŁUG? czy takie zachowanie można nazwać uznaniem?

Jeśli przedawnienie nastąpiło to takim listem nie przerywacie jego biegu, bo bieg ten się już zakończył. Jedyne czym można zaprzepaścić całą sytuację to świadome zrzeczenie się przedawnienia
 
Powrót
Góra