B
Bionica
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2023
- Odpowiedzi
- 27
Witajcie!
Pozwalam sobie napisać z konta koleżanki, bo nie wiem dlaczego ale od dłuższego czasu nie mogę się zarejestrować bo przy rejestracji pojawia mi się komunikat „Sorry, registration has been disabled by the administrator.” i nie wiem co z tym można zrobić? Jakby ktoś mógł pomóc?
A teraz do sprawy.
Pracowałam w Sp. z o.o. i jako pracownik zamówiłam szkolenie dla siebie w imieniu spółki. Teraz po pół roku okazało się że spółka nie zapłaciła. Wierzyciel wystąpił do spółki o uznanie długu, czego prezes odmówił. W związku z tym wierzyciel wystąpił do mnie prywatnie (wysłali mi na adres domowy – nawet nie wiem skąd mieli) o uznanie długu i zapłatę, bo to ja zamówiłam, spółka długu nie uznaje, ja nie byłam uprawniona do reprezentowania spółki, ja korzystałam ze szkolenia – tak uzasadnili. Jeszcze dopisali w tym kontekście, że jak nie uznam długu, to oni uznają, że moje działania miały charakter przestępczy wynikający z art. 286 kk. i zawiadomią prokuraturę.
Kiedy próbowałam wyjaśnić telefonicznie człowiek tam mi odpowiedział, ze wg. formularza zgłoszenia to ja zamawiałam a dane spółki były podane tylko do faktury, a faktura nie ma nic wspólnego z umową, a obowiązek zapłaty wynika z umowy i jemu jest obojętne kto zapłaci.
Dodam, ze prezes właśnie zaczyna zwijać spółkę która i tak jest bankrutem. Ma 5000 kapitału a za samo to szkolenie wisi około 9.000 i diabli wiedzą ile jeszcze maja podobnych długów.
Poradźcie jak się zachować w tej sytuacji?
Pozwalam sobie napisać z konta koleżanki, bo nie wiem dlaczego ale od dłuższego czasu nie mogę się zarejestrować bo przy rejestracji pojawia mi się komunikat „Sorry, registration has been disabled by the administrator.” i nie wiem co z tym można zrobić? Jakby ktoś mógł pomóc?
A teraz do sprawy.
Pracowałam w Sp. z o.o. i jako pracownik zamówiłam szkolenie dla siebie w imieniu spółki. Teraz po pół roku okazało się że spółka nie zapłaciła. Wierzyciel wystąpił do spółki o uznanie długu, czego prezes odmówił. W związku z tym wierzyciel wystąpił do mnie prywatnie (wysłali mi na adres domowy – nawet nie wiem skąd mieli) o uznanie długu i zapłatę, bo to ja zamówiłam, spółka długu nie uznaje, ja nie byłam uprawniona do reprezentowania spółki, ja korzystałam ze szkolenia – tak uzasadnili. Jeszcze dopisali w tym kontekście, że jak nie uznam długu, to oni uznają, że moje działania miały charakter przestępczy wynikający z art. 286 kk. i zawiadomią prokuraturę.
Kiedy próbowałam wyjaśnić telefonicznie człowiek tam mi odpowiedział, ze wg. formularza zgłoszenia to ja zamawiałam a dane spółki były podane tylko do faktury, a faktura nie ma nic wspólnego z umową, a obowiązek zapłaty wynika z umowy i jemu jest obojętne kto zapłaci.
Dodam, ze prezes właśnie zaczyna zwijać spółkę która i tak jest bankrutem. Ma 5000 kapitału a za samo to szkolenie wisi około 9.000 i diabli wiedzą ile jeszcze maja podobnych długów.
Poradźcie jak się zachować w tej sytuacji?