impossible napisał:
Skoro nie mogę się nie zgodzić na uznanie orzeczenia to w jakiej sytuacji ma zastosowanie art. 1148§2?
W jakim terminie i kiedy należy złożyć wniosek o ustalenie,że orzeczenie nie podlega uznaniu?
Skoro do wniosku należy dołączyć urzędowy odpis orzeczenia to gdzie mogę go uzyskać skoro orzeczenie rozwodowe nawet nie zostało mi przesłane?
Jesli w USA rozwodziliscie sie, to jesli byl to rozwod na "porozumienie stron" to nie trwal dlugo. Sedzia amerykanski bada w takiej sytuacji czy zostalas prawidlowo powiadomiona, czy podpisalas papiery dobrowolnie. Skladajac formy rozwodowe ustalacie takie szczegoly jak podzial majatku i opieke nad dziecmi. Oboje sie na to zgodziliscie i wyrok sie uprawomocnil.
Zeby umiejscowic Wasz rozwod w Polsce, maz wcale nie musial skladac papierow do polskiego sadu. Od 1 lipca zeszlego roku mozna to robic bezposrednio we wlasciwych USC. Jesli Kierownik USC nie ma watpliwosci co to orzeczenia rozwodowego, umiejscowienie Waszego rozwodu zajmie chwile. Jesli sa jakies watpliwosci, sprawa trafia do sadu.
W sadzie na posiedzeniu sprawdzane jest, czy orzeczenie rozwodowe nie jest sprzeczne z polskim prawem. Tzn, czy zostalas wlasciwie powiadomiona o rozwodzie, czy nie bylas pozbawiona prawa do obrony, czy Wasze dzieci nie ucierpialy na tym itd. Jesli Sad stwierdzi, ze cos mu tam nie pasuje ( mozesz zeznawac na rozprawie lub wyznaczyc pelnomocnika) to oddali wniosek o umiejscowienie zagranicznego rozwodu i w PL dalej bedziecie malzenstwem, a w US nie. Sad nie ma jednak prawa zmieniac orzeczenia amerykanskiego.Nie moze np ustlic kwoty alimentow itp. Jest to posiedzenie o uznanie zagraniczego wyroku sadowego a nie rozwod.
Maz skladajac wniosek o uznanie rozwodu, musial podac Twoj adres na terenie Polski. Sad wysle CI informacje o dacie rozprawy. Nie jestem pewna, ale orzeczenie rozwodowe i wniosek meza tez powinien wyslac, bo jak maz skladal wniosek, to mial obowiazek dolaczyc orzeczenie wraz z tlumaczeniem przysieglym.
Jesli jednak nie jestes w posiadaniu Waszego orzeczenia rozwodowego, to proponuje isc do tego Courtu, w ktorym odbywal sie rozwod, i poprosic o kopie. Wydaja na miejscu po okazaniu dowodu tozsamosci.
W Stanach nie wysyla sie orzeczen rozwodowych, jesli rozwod byl zgodny. Dokument ten jest podpisywany przez sedziego i oddawany bezposrednio po rozprawie lub dzien pozniej. Nie tak jak w Polsce ;-(