Użycie firmowej karty nie będąc już jej pracownikiem.

  • Autor wątku Autor wątku Dalessi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Dalessi

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2011
Odpowiedzi
8
Witam.

Piszę w sprawie ojca, ponieważ rodzina jest zmartwiona.

Mój tata pracuje w Holandii od paru lat. Przechodząc do sedna sprawy.

Ojciec nie jest pracownikiem w pewnej firmie od marca. Posiadał on bądź posiada (ponieważ nie wiem dokładnie czy ma ją nadal) kartę do tankowania firmowych ciężarówek. On, zatankował swój prywatny samochód około 5 razy nie będąc już pracownikiem tej firmy. Ostatnio przyszedł do niego list z zawiadomieniem od policji, że firma ta zgłosiła to. Nie wiadomo czy mają nagrania itd. Co on może zrobić, aby tą sytuację naprawić, ponieważ on utrzymuje rodzinę jako jedyny. Na zawiadomieniu pisało że może się zgłosić z adwokatem. Jeśli byłaby taka konieczność, to gdzie mógłby się zgłosić po poradę w Eindhoven. Będę wdzięczny za szybką odpowiedź

Pozdrawiam
Ł
 
No wiec jak sam podales, ojciec nie pracuje juz w firmie holenderskiej, ale skorzystal z karty i zatankowal okolo 5 razy paliwo do prywatnego samochodu.
Uczciwy czlowiek po pierwsze nie robi takich rzeczy, a juz jak tak zrobil (och nieladnie), to szybko skontaktowac sie z pracodawca o uregulowac platnosci.
Wcale sie nie dziwie, ze pracodawca zglosil fakt na policje, a co mial zrobic? podziekowac moze?
Ja proponuje SZYBKI kontakt z pracodawca, wyjasnic sprawe i uregulowac platnosci.
Jak pracodawca okaze sie rezolutny, to przyjmie pieniadze tytulem poniesionej szkody, bo taki adwokat w NL to okolo 200 - 300 euro - do 1 godziny konsultacji.
Stac na to tate?
 
Sami z rodziną jesteśmy w szoku, że on mógł zrobić coś takiego. Dorosły człowiek, a taki bezmyślny.

Ojciec był na policji na przesłuchaniu, i cisza, jak narazie nie wiadomo co będzie, czy będzie musiał spłacić czy będzie musiał to społecznie odrobić. Stać chybaby go było na adwokata, ale nie jestem w 100% pewien.


Jednocześnie dziękuję za odpisanie w tej sprawie.
 
No tak, czasami robi się dziwne rzeczy, ale teraz trzeba z tego jakoś wyjść. Ja widzę rozwiązanie, że Tato zobowiązuje się jak najszybciej uregulować sprawy finansowe i przedstawić jakieś względne tłumaczenie powstałej sytuacji.
Zarówno w Polsce jak i innych krajach policja, czy prokuratura nie śpieszy się w czynnościach, tym bardziej iż wykroczenie/czy też przestępstwo (nie wiem, jak zakwalifikowano sprawę) nie jest zbyt zbyt wielkim przestępstwem i napewno chodzi ogólnie o niewielką kwotę. Jednak sprawa jest zgłoszona na policję, być może pracodawca nawet wycofa tę sprawę, po zobowiązaniu się taty do uregulowania płatności. A może trzeba by było skontaktować się też z pracodawcą. Być może pracodawca wycofa sprawę po wniesieniu opłaty, ale tylko być może.
 
Powrót
Góra