użycie obrazków z google na potrzeby gry komputerowej

  • Autor wątku Autor wątku tmt
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

tmt

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2010
Odpowiedzi
9
Witam
Mam 2 pytania.
1. W 2010 roku stworzyłem grę komputerową polegającą na kręceniu kołem, podawaniu liter, odgadywaniu haseł itp. czyli znane wszystkim Koło Fortuny. Nie nazwałem jednak tego kołem fortuny a użyłem innej nazwy. Grę opublikowałem za darmo w internecie. Teraz myślę nad stworzeniem wersji angielskiej i wydaniem już jako komercyjnej wersji na cały świat. Czy pomimo że nie użyję nazwy "Koło Fortuny" to łamię prawa autorskie jakieś przez sam pryzmat tego że zasady w grze są takie jak w teleturnieju?
2. W tej grze z 2010 użyłem paru obrazków z google (mordki postaci). Czy tutaj też łamię jakieś prawa autorskie? Wszak nie wiadomo kto jest włascicielem obrazków, nie podpisał się (jak ktoś będzie mi odpisywał to prosze niech spojrzy w prawe menu - mamy np. emotikony, niewiadomo do kogo one należą, więc czy można takich grafik używać na potrzeby komercyjne? A może można używać generalnie grafik znalezionych w internecie jeżeli nie jest podpisane że nie można (zmierzam do tego, że może to autor tych grafik musi zastrzegać prawa jakimś tekstem, że nie można kopiować; jak nie zastrzeże to jego strata)?
Z góry dziękuję za opinie w tym temacie.
 
1. Zasady działania nie podlegają ochronie prawnoautorskiej.
2.To, że coś jest udostępnione w internecie nie oznacza, ze można to dowolnie wykorzystywać. Wykorzystując cudze utwory bez zgody autora/uprawnionego popełniasz przestępstwo. Nie ma żadnego obowiązku czegokolwiek zastrzegać.
 
OK rozumiem punkt 1. Co do punktu 2 tez już chyba rozumiem, bo np. weźmy pod uwagę emotikony, ktoś 10 lat temu je stworzył i każdy tak zaczął kopiować no i np. są używane na tej stronie (jest ok bo forum nie jest komercyjne) ale już jakby ktoś chciał je umieścić w czymś komercyjnym np. grze to byłoby to przestępstwo? Czy to jest tak zawiłe prawnie, że lepiej przyjąć przestępstwo dla bezpieczeństwa i nie używać a w praktyce to nikt by sie raczej nie przyczepił?
 
Emotikona to nie najlepszy przykład. Korzystanie z cudzego utworu wymaga zgody niezależnie czy jest to komercyjne czy też niekomercyjne.
 
No właśnie dobry przykład bo 99% takich grafik niewiadomo do kogo należy, więc niewiadomo kogo prosić o zgodę.:)
 
To wcale nie uprawnia do korzystania bez pytania. Emotikony zostały kiedyś udostępnione do publicznego wykorzystania i teraz ich modyfikacje/opracowania podlegają tym samym prawom.
 
Powrót
Góra