Uzyskanie danych dłużnika

  • Autor wątku Autor wątku przemo_m
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

przemo_m

Użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
135
Wita
Mam pytanie,potrzebuję skierować wezwanie do zapłaty w sprawie umowy ustnej która nie została wykonana. Nie posiadam dokładnych danych tej osoby.Posiadane przeze mnie dane:
-imię i nazwisko
-data urodzenia
-nr konta
-adres e-mail
-nr-y telefony
W jaki sposób można tanio uzyskać takie dane.Wiem że można zgłosić sprawę na Policję i liczyć że ktoś się tym zajmie natomiast jest to nie duża kwota(850 zł) i wiem że raczej Policja umorzy sprawę po miesiącu.

Z góry z dzięki za odpowiedź

Przemek
 
przemo_m napisał:
W jaki sposób można tanio uzyskać takie dane.Wiem że można zgłosić sprawę na Policję i liczyć że ktoś się tym zajmie
To idź zgłoś. A potem opowiedz jak było :)
 
Na razie szukam innych opcji,szczególnie że nie mam umowy pisemnej a policjia właściwie nie jest od rozwiązywania tego typu spraw.
 
przemo_m napisał:
a policjia właściwie nie jest od rozwiązywania tego typu spraw.
Jedną opcję już słusznie wykluczyłeś.
Masz nr telefonu to zadzwoń i albo poproś, albo wyciągnij ten adres. Tylko czy warto w ogóle, skoro dowodów do sądu nie masz chyba żadnych?
 
Dowodem przyjęcia pieniędzy jest przelew,może to nie jest dowód zawarcia umowy ale osoba będzie musiała powiedzieć skąd i za co są te pieniądze.Nie chodzi o drogę sądową,po wysłaniu wezwania do zapłaty raczej uzyskam kasę.Potrzebuję jedynie w miarę tanio ustalić adres.
 
przemo_m napisał:
ale osoba będzie musiała powiedzieć skąd i za co są te pieniądze.Nie chodzi o drogę sądową,po wysłaniu wezwania do zapłaty raczej uzyskam kasę.
To powie że to ty dług oddałeś :)
Jesteś pewien że jak dostanie wezwanie to zapłaci? Jeśli tak, to po co w ogóle się produkujesz tutaj, zamiast zadzwonić i wezwać do zapłaty
 
Kilka razy prosiłem,mówi że odda za tydzień,że chce osobiście jak się umawiam to nie przychodzi,potem nie odbiera telefonów przez tydzień itp..
 
przemo_m napisał:
mówi że odda za tydzień,że chce osobiście jak się umawiam to nie przychodzi,potem nie odbiera telefonów przez tydzień itp..
Ale jak przeczyta pismo to już mu z wrażenia kapcie zlecą z kopyt?
 
Nie ale zobaczy że nie jest to już sprawa koleżeńska tylko że może to trafić do sądu .Nie są to pieniądze przez które umrę z głodu natomiast chodzi o zasady.Jest to pierwsza w życiu umowa usta i chyba ostatnia....
 
przemo_m napisał:
Nie ale zobaczy że nie jest to już sprawa koleżeńska tylko że może to trafić do sądu .
Naiwny jesteś, weź się pozbądź złudzeń lepiej bo zderzenie z ziemią będzie bolesne
 
Sprawa rozwiązana ,dłużnik podpisał oświadczenie o uznaniu długu i umówiliśmy się na spłatę.
 
Był to skrót myślowy,chodziło mi o umowy w których zobowiązanie dostarczenia mi lub przeze mnie dobra lub usługi ma miejsce w innym czasie niż płatność.
 
Powrót
Góra