w jaki sposób wymeldować partnera z domu

  • Autor wątku Autor wątku ilona1974
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ilona1974

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2009
Odpowiedzi
9
Witam serdecznie
Mam problem mam własny dom i rok temu zameldowałam w nim na pobyt stały partnera . Teraz on czuje się Panem a ja nie wiem co robić . Mam juz dośc on twierdzi że nie podpsywał żadnego pisma na to że będzie miał jeden pokój twierdzi że ma takie same prawa jak ja i moje dzieci . Chciałam mu dać pokój na parterze ale on nie chce o tym słyszeć twierdzi że cały dom jest jego bo jest zameldowany.
Błagam o pomoc co robić
 
Pomóżcie mi rozwiązać ten problem
 
uspokój sie. napisałąs to minute po wysłaniu kolejnego pytania ! CZEKAJ !
 
Jego prawo do przebywania w domu nie wynika z meldunku ale z umowy użyczenia (zapewne ustnej) jaką de facto z nim zawarłaś.
Doprecyzuj co chcesz osiągnąć? Pozbyć się go z domu?
 
Co do kwestii samego wymeldowania (bo to jest meritum sprawy) to przenoszę temat do działu prawa adinistracyjnego :-)
Pozdrawiam!
 
Witam ponownie
tak chciała bym móc go wymeldować .
Jest jeszcze jedna sprawa czy coś mu grozi za obelgi i wyzwiska . Nawyzywał moim dzieciom od bękartów mam dwoje dzieci z mojego małżeństwa wychowuje je sama juz od 15 lat
 
Jeśli faktycznie mieszka w miejscu zameldowania, to bez jego zgody nie możesz go wymeldować. W żaden sposób. Co innego - jego prawo do zamieszkiwania właśnie tam. Jeśli mu wypowiesz umowę użyczenia (bo można domniemywać, że właśnie tego typu umowę ustnie zawarłaś pozwalając konkubentowi zamieszkać w swoim domu), to potem możesz wystąpić z pozwem o eksmisję. Ani to szybka, ani efektywna procedura. Ale jedyna w pełni zgodna z prawem.
Tak prywatnie i całkowicie nieprawnie: jestem impulsywna; ja bym kolesia wystawiła za drzwi, zadbała, żeby nie mógł wrócić (znajomych o poważnej posturze chyba masz? żeby przy drzwiach postali) i niech on się buja po sądach z przywróceniem posiadania.
Koledzy prawnicy - zdecydowanie wstydzę się powyższego wpisu, ale jest zgodny z moją osobowością i nic na to nie poradzę.
 
Witam,
to mój pierwszy post na forum, tak więc pozdrawiam wszystkich serdecznie.

@ilona1974 wszystko co opisujesz moim zdaniem "łapie się" pod maltretowanie psychiczne, a w związku z tym masz więcej możliwości niż ci się wydaje. Włącznie z wyprowadzeniem partnera przez policję, to jest twój dom i ty nie musisz uciekać, nie możesz ! Wszelkie obelgi, zwymyślania i dręczenie to maltretowanie.
 
idejka
Wiesz masz rację tylko że mi jest wstyd bo wszyscy mi mówili że wziełam sobie kolejne dziecko i że wcześniej czy później i tak kopnie mnie w dupę . ale nie on nie ma zamiaru mnie zostawić wręcz przeciwnie chce mnie wychować i nie tylko mnie moje dzieci też do tej pory moja córka miała z nim super kontakt ale kiedy 3 tyg temu usłyszała jak się wydziera ubliża i mówi na nie bękarty i na mojego syna niedorobiony nie może na niego patrzeć .Mieszkam w małej mniejscowośći wszyscy tu się znają moja mama od początku nie akceptowała tego związku tylko ja sadziłam że się uda bo był naprawdę cudowny ale chyba sytuacja go przerosła Mi już brakuje sił .
 
Powrót
Góra