O
outsider199
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2010
- Odpowiedzi
- 2
Witam państwa
Zacznę od tego, że mam 19 lat mieszkam jedynie z matką w "domu" który trudno nazwać domem dlatego wziąłem to w cudzysłów, ledwo wiąże koniec z końcem czasem jest tak, że nie mam co do pyska włożyć ostatnie ubranie kupiłem chyba z 2 czy 3 lata temu już nie mam w czym chodzić, moja matka jest bezrobotna, szuka lecz nic nie może znaleźć nie zarabia ani grosza, ja się uczę dziennie za co otrzymuję 250zł renty po zmarłym ojcu i 250zł renty rodzinnej i to są wszystkie pieniądze na dom, rachunki oczywiście trzeba zapłacić co się równa przeważnie połową tych pieniędzy, a reszta idzie na jedzenie. Jednym słowem jesteśmy bardzo biedną rodziną, a komornik zapukał do drzwi i zażądał 1500zł za sprawę sprzed 2 lat gdzie brałem ową rentę po ojcu przez rok szkolny ale owej szkoły nie skończyłem z prywatnych powodów i musiałem zabrać dokumenty dlatego komornik żąda zwrotu tych pieniędzy. Zwlekam już z zapłaceniem tego około pól roku od kiedy owy komornik mnie "odwiedził" więc już sam nie wiem ile tego jest, a żeby tego było mało to ostatnio przez swoją nie uwagę dostałem mandat w wysokości 200zł z terminem płatności jednego miesiąca, nie zapłaciłem go bo nie miałem z czego, po 2 miesiącach przyszedł mi list polecony z tym, że mam do zapłacenia 200zł mandatu + koszty rozprawy co w wyniku daje 480zł, nie wiedziałem, że takie będą tego konsekwencje, że będę musiał płacić dwa razy a prawie trzy razy więcej niż ten mandat jest warty a nawet jak bym wiedział to nie zapłacił bym bo niby skąd przyszło mi to wczoraj i mam do zapłacenia 7 dni, nie zapłacie i aż się boję jakie będą tego konsekwencje... dobiło mnie to już totalnie bo wychodzi na to, że żeby wyjść z długów muszę zdobyć 2000zł a jest to dla mnie nie możliwe i nie realne, bo nie rzucę szkoły i nie pójdę do pracy. Dlatego kieruję się do was o pomoc, z pytaniem czy istnieje jakakolwiek możliwość żeby ułagodzić trochę tą sytuację, cokolwiek zrobić żeby wyjść z tych długów. Nigdy nie miałem problemów z prawem do kiedy nie skończyłem 18stu lat, po nich wszystko idzie złą drogą. Dla niektórych zapewne ten temat wyda się śmieszny bo "co to niby jest 2000zł" ale uwierzcie mi, że w niektórych rodzinach naprawdę 2000zł to jest bardzo dużo pieniędzy. Z góry dziękuję za rady.
Zacznę od tego, że mam 19 lat mieszkam jedynie z matką w "domu" który trudno nazwać domem dlatego wziąłem to w cudzysłów, ledwo wiąże koniec z końcem czasem jest tak, że nie mam co do pyska włożyć ostatnie ubranie kupiłem chyba z 2 czy 3 lata temu już nie mam w czym chodzić, moja matka jest bezrobotna, szuka lecz nic nie może znaleźć nie zarabia ani grosza, ja się uczę dziennie za co otrzymuję 250zł renty po zmarłym ojcu i 250zł renty rodzinnej i to są wszystkie pieniądze na dom, rachunki oczywiście trzeba zapłacić co się równa przeważnie połową tych pieniędzy, a reszta idzie na jedzenie. Jednym słowem jesteśmy bardzo biedną rodziną, a komornik zapukał do drzwi i zażądał 1500zł za sprawę sprzed 2 lat gdzie brałem ową rentę po ojcu przez rok szkolny ale owej szkoły nie skończyłem z prywatnych powodów i musiałem zabrać dokumenty dlatego komornik żąda zwrotu tych pieniędzy. Zwlekam już z zapłaceniem tego około pól roku od kiedy owy komornik mnie "odwiedził" więc już sam nie wiem ile tego jest, a żeby tego było mało to ostatnio przez swoją nie uwagę dostałem mandat w wysokości 200zł z terminem płatności jednego miesiąca, nie zapłaciłem go bo nie miałem z czego, po 2 miesiącach przyszedł mi list polecony z tym, że mam do zapłacenia 200zł mandatu + koszty rozprawy co w wyniku daje 480zł, nie wiedziałem, że takie będą tego konsekwencje, że będę musiał płacić dwa razy a prawie trzy razy więcej niż ten mandat jest warty a nawet jak bym wiedział to nie zapłacił bym bo niby skąd przyszło mi to wczoraj i mam do zapłacenia 7 dni, nie zapłacie i aż się boję jakie będą tego konsekwencje... dobiło mnie to już totalnie bo wychodzi na to, że żeby wyjść z długów muszę zdobyć 2000zł a jest to dla mnie nie możliwe i nie realne, bo nie rzucę szkoły i nie pójdę do pracy. Dlatego kieruję się do was o pomoc, z pytaniem czy istnieje jakakolwiek możliwość żeby ułagodzić trochę tą sytuację, cokolwiek zrobić żeby wyjść z tych długów. Nigdy nie miałem problemów z prawem do kiedy nie skończyłem 18stu lat, po nich wszystko idzie złą drogą. Dla niektórych zapewne ten temat wyda się śmieszny bo "co to niby jest 2000zł" ale uwierzcie mi, że w niektórych rodzinach naprawdę 2000zł to jest bardzo dużo pieniędzy. Z góry dziękuję za rady.
Ostatnia edycja: