E
ericcantona
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2019
- Odpowiedzi
- 4
Czesć!
W listopadzie '21 kupiłem za 13 900zł auto w komisie. W lutym '22 pierwszy raz zrobiłem nim dłuższą trasę (500 km) i okazało się, że silnik skonsumował 2l oleju, gdzie w misie olejowej mojego modelu mieści się 4,3l.
Od razu skontaktowałem się ze sprzedawcą, który stwierdził, że nic o tym nie wiedział i pomoże mi to naprawić. Równocześnie wysłałem do niego pismo reklamacyjne za potwierdzeniem odbioru, w którym domagałem się naprawy zaistniałej usterki. Sprzedawca mimo zapewnień wciąż unikał ustalenia konkretnego terminu naprawy, przekładając go przez kilka miesięcy w końcu stwierdzając, że swego mogę dochodzić cyt. "z pomocą dobrego prawnika w sądzie".
Nigdy wcześniej nie zakładałem sprawy w sądzie i nie wiem z czym to się je.
Czy ktoś może mi naświetlić jak ugryźć ten temat? Jaki może być orientacyjny koszt, czy potrzebna jest opinia rzeczoznawcy przed złożeniem pozwu itp.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.
W listopadzie '21 kupiłem za 13 900zł auto w komisie. W lutym '22 pierwszy raz zrobiłem nim dłuższą trasę (500 km) i okazało się, że silnik skonsumował 2l oleju, gdzie w misie olejowej mojego modelu mieści się 4,3l.
Od razu skontaktowałem się ze sprzedawcą, który stwierdził, że nic o tym nie wiedział i pomoże mi to naprawić. Równocześnie wysłałem do niego pismo reklamacyjne za potwierdzeniem odbioru, w którym domagałem się naprawy zaistniałej usterki. Sprzedawca mimo zapewnień wciąż unikał ustalenia konkretnego terminu naprawy, przekładając go przez kilka miesięcy w końcu stwierdzając, że swego mogę dochodzić cyt. "z pomocą dobrego prawnika w sądzie".
Nigdy wcześniej nie zakładałem sprawy w sądzie i nie wiem z czym to się je.
Czy ktoś może mi naświetlić jak ugryźć ten temat? Jaki może być orientacyjny koszt, czy potrzebna jest opinia rzeczoznawcy przed złożeniem pozwu itp.
Z góry dziękuję za odpowiedzi.