Wada ukryta w sprzedaży pomiędzy dwoma osobami prywatnymi

  • Autor wątku Autor wątku blit07
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

blit07

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2017
Odpowiedzi
5
Dzień dobry. Sprzedałem ostatnio telefon na allegro (jako osoba prywatna). Dołożyłem wszelkich starań, aby opis i zdjęcia były idealne (telefon maił zdjęcie z każdej strony, z niektórych nawet 2, również krawędzie i pod kątem). W opisie zgodnie z prawdą napisałem, że telefon posiada jedynie rysy na pleckach.
Po kilku dniach sprzedałem telefon. Dzisiaj otrzymałem wiadomość od kupującej, że powołując się na wadę ukrytą chce ona zwrócić telefon. Stwierdziła ona, że ekran odstaje od ramki i był on wymieniany. Co do tego drugiego, to rzeczywiście prawda (poprzedni się potrzaskał), ale ekran był wymieniany razem z ramką, więc jeżeli odchodzi to nie z winy wymiany, a wątpliwości kleju producenta.
Mam więc dwa pytania:
Czy sprzedając urządzenie muszę wyraźnie informować kupującego, że było ono serwisowanie?
Jak mam postąpić względem tej Pani? Czy jej rzadanie jest zasadne (krawędź, która się rzekomo odkleja widoczna jest na zdjęciach z aukcji)? Jakie prawo tu działa? Czy jedyną formą jest zwrot towaru i całej kwoty, czy z powodu małego znaczenia wady (na litość boską, jaki problem wziąć kropelkę w dłoń...) mogę zaoferować naprawę, lub obniżenie ceny? Kto ponosi tego koszty?
Bardzo proszę o szybką odpowiedź.
 
blit07 napisał:
Czy sprzedając urządzenie muszę wyraźnie informować kupującego, że było ono serwisowanie?
Jeśli poniższe stwierdzenie ma być prawdziwe, to tak
blit07 napisał:
Dołożyłem wszelkich starań, aby opis i zdjęcia były idealne
blit07 napisał:
otrzymałem wiadomość od kupującej, że powołując się na wadę ukrytą chce ona zwrócić telefon
To nie jest wada ukryta i nie widzę podstaw do odstąpienia. Może żądać usunięcia wady lub obniżenia ceny. Wszelkie koszty ponosi sprzedawca.
 
Dzięki za tak szybką odpowiedź! Masz rację, w sumie to dla świętego spokoju powinienem był wspomnieć. Jednak z prawnego punktu widzenia nie jest to żadne oszustwo czy coś?

Wracając jednak do tej wady... Z jakiego tytułu (ustawa) może rządzać naprawy (pytam z ciekawości, gdybym ja się na coś naciął)?
 
Art. 560 i 561 kc, przy czym nie może odstąpić od umowy, bo wada nie jest istotna i nie może żądać wymiany na nowy, bo to rzecz oznaczona co do tożsamości.
 
cedwah napisał:
Art. 560 i 561 kc, przy czym nie może odstąpić od umowy, bo wada nie jest istotna i nie może żądać wymiany na nowy, bo to rzecz oznaczona co do tożsamości.

Przepraszam, że tak truję, ale chcę mieć 100% pewności.

Czy to obowiązuje w przypadku sprzedaży od osoby prywatnej? Czy to nie jest rekojmia, która obowiązuje tylko w przypadku zakupu w sklepie?
 
cedwah napisał:
każdej sprzedaży (B2B, B2C i C2C)

nie tylko

Z ciekawości jeszcze zapytam. A co się dzieje kiedy powiedzmy po miesiącu z telefon używanym zakupionym od osoby prywatnej się coś dzieje? Bateria wariuje (ma np. spadki o dużą ilość procent)? Albo podczas aktualizacji telefon wyrzuci jakiś błąd? Albo jeszcze lepiej, następnego dnia się już nie włączy?
Czy sprzedający ponosi za to jakaś odpowiedzialność (oczywiście nadal mówimy o sprzęcie używanym, kupionym od osoby prywatnej)?
 
Wszystko zależy od tego, jak długo telefon był używany. W starym telefonie bateria nie będzie długo trzymała, nie należy tego oczekiwać i nie będzie to wadą. Jeśli ulegnie awarii należy ustalić, czy wada była w chwili wydania, czy powstała z winy kupującego. Od tego zależą działania sprzedawcy, do którego kierowana jest reklamacja.
Rękojmię w obrocie powszechnym można zmodyfikować lub wyłączyć.
 
Ok, a po czyjej stronie leży udowodnienie, że wada już była w przypadku sprzedaży od osoby prywatnej? Do sprzedającego, czy kupującego? Jaka ekspertyza jest wiążąca? Czy musi to być rzeczoznawca (ten z listy bodaj UOKIK-u), autoryzowany serwis, czy może to być pierwszy lepszy osiedlowy serwisant z działalnością gospodarczą i pieczątką?

Jeżeli telefon się włączał w chwili dostarczenia do kupującego, a kilka dni później kupujący chce zwrócić telefon, który się nie włącza, to czy można to w ogóle rozpatrywać jako winę sprzedającego?

Jak wygląda modyfikacja, lub wyłączenie rękojmi? Kiedy można to zastosować? Jest na to jakaś magiczna formułka?

Jeszcze raz dzięki za pomoc!
 
Powrót
Góra