Wadliwy telefon i próba zrzucenia winy

  • Autor wątku Autor wątku Deg2
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Deg2

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2015
Odpowiedzi
3
Pierwszy mój temat więc proszę o wyrozumiałość.

Zakupiłem poprzez znany serwis aukcyjny telefon dla żony. Opcja kup teraz od osoby prywatnej. Telefon "stan prawie idealny".
Po otrzymaniu przesyłki ubezpieczonej, oględzinach przy kurierze nie stwierdziałem wad ani uszkodzeń przesyłki. Podpisałem list kurier spokojnie odjechał. Zaniepokoił mnie tylko fakt iż telefon w paczce był włączony (ale trudno widocznie zapomniał go wyłączyć zdarza się). Telefon miał być dla żony więc czekał na jej powrót z pracy. Niestety nie doczekał bo w trakcie się rozładował i wyłączył. Jako że posiadam ten sam model usłyszawszy sygnał wyłączenia podłączyłem telefon do ładowarki i nadal czekałem na żonę. Po jej powrocie chciałem pokazać jej telefon jednak ten nie chciał się włączyć! (mimo ładowania się ok. 2 godzin). Telefon odesłałem z protokołem reklamacji i telefonicznej rozmowie ze sprzedającym. Sprzedajacy telefon oddał do serwisu i kazał czekać na "to co powie serwis".

Dzisiaj dostałem informację iż serwis stwierdził "zalanie" telefonu "czerwoną substancją". Sprzedający twierdzi, że zrobiłem to ja lub kurier. Ja twierdzę że o "zalaniu" nie ma mowy (suche opakowanie, styropian, papiery w pudełku itp.) i że jest to próba zrzucenia winy lub oszustwa. Co dalej ? Policja ? Jakie mam szanse ? Odstąpiłem od umowy kupna w związku z nieuznaniem reklamacji i zarządałem zwrotu pieniędzy.
 
Sprawa jasna i prosta w 100% przegrana
Przeczy Pan sobie już w drugim akapicie „nie stwierdziałem wad ani uszkodzeń przesyłki.”
Oznacza to nie tylko, że opakowanie było nienaruszone, ale także jego zawartość
Oprócz tego wspomnę jeszcze, że

„Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość bez obecności obu stron / np. przez Internet/, może od tej umowy odstąpić bez podania przyczyny, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy lub wydania rzeczy. Warunek – towar nie był użytkowany.”

Z tego co Pan napisał wynika jasno, że telefon był użytkowany i nieistotne jest jak długo
i tłumaczenie, że tylko przez chwile to żaden argument.
 
Dori1313 bez urazy, ale daj spokój z udzielaniem rad. Sprawia Ci przyjemnośc wprowadzenie kogś w błąd ?
Wskazówka;
Deg2 napisał:
kup teraz od osoby prywatnej
Dori1313 napisał:
Konsument, który zawarł umowę poza lokalem przedsiębiorstwa lub na odległość bez obecności obu stron / np. przez Internet/, może od tej umowy odstąpić bez podania przyczyny, składając stosowne oświadczenie na piśmie, w terminie 10 dni od dnia zawarcia umowy lub wydania rzeczy. Warunek – towar nie był użytkowany.”
 
To jak to jest w końcu? W ostatnim mailu od gościa stwierdza on wprost, że telefon kupiłem tylko po to żeby go zalać, odesłać i żądać od niego bezpodstawnie pieniędzy. Fakt, że przy kurierze nie stwierdziłem wad paczki, telefonu itp. nic tu nie zmienia? Zalanie telefonu nie jest czymś co można na 1 rzut oka stwiedzić, zapewne po prostu mam pecha.
Rozumiem że nie mam żadnej możliwości udowodnienia nie swojej winy?
 
Dzisiaj otrzymałem telefon ponownie. Zalany. Teraz na pierwszy rzut oka nie mam wątpliwości że telefon jest "umyty". Bateria spuchła, wyraźna para po ekranem. Zatem wynika z mojej lekcji bardzo fajna zasada. Ktoś Ci reklamuje sprzęt elektroniczny? Zalej go i masz z głowy...
 
Czy sprzedający oddał tel. na gwarancje do serwisu? bo jeżeli na gwarancje to sprawa jasna, ostatnio wszystkie serwisy gwarancyjne wprowadzają nowy standard co by się nie działo z telefonem zawsze okazuje się że jest zalany
 
Powrót
Góra