Walka ze SPAMem

  • Autor wątku Autor wątku VCB
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia

Czy Twoim zdaniem taka strona ma sens?


  • Łącznie głosujących
    7
V

VCB

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
5
Witam chce utworzyć stronę internetową która miała by dać wyraźny sygnał SPAMerom ze nie życzymy sobie ich wiadomości mail.

Strona miała by działać na zasadzie:

Wchodzimy na dana stronę wpisujemy adres mail SPAMera oraz swój który ma być usunięty z ich bazy i system wysyła TYSIĄC wiadomości mail do spamera z prośba o usuniecie adresu mail z bazy.


Jednak mam dylemat, czy budując taka stronę nie narażę się na oskarżenia ze strona rozsyła SPAM? Bo wiadomo zawsze można odwrócić kota ogonem.

Zaznaczę tez ze taka strona miała by sie utrzymywać z reklam lub datków od użytkowników. Kwota pozyskana miała by być w całości przekazana na utrzymanie serwisu oraz jego rozwój.

Proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.
 
Tylko, że wiadomość wysyłana do "spamera" nie będzie informacją handlową więc spamem w rozumieniu prawa nie będzie.
 
Nic nie osiągniesz ...

1. Może to nie jest spamming w rozumieniu Art. 10. 1. Ustawy z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną, ale będzie to SPAM w rozumieniu potocznym - wysyłanie niechcianych wiadomości w tym wypadku mailowych, odmian jest wiele (spamowanie for, spamowanie blogów, etc.).

Możesz doczekać się sprawy - np. prześlij przypadkiem wirusa :o

2. Myślisz, że jak długo pochodzi taka strona? Znam historie serwisów, które podejmowały walkę i padały w chwilę, góra dwie. Chyba, że się naprawdę dobrze znasz na tym co robisz :)

Pozdrawiam :cool:
 
VCB napisał:
Witam chce utworzyć stronę internetową która miała by dać wyraźny sygnał SPAMerom ze nie życzymy sobie ich wiadomości mail.

Strona miała by działać na zasadzie:

Wchodzimy na dana stronę wpisujemy adres mail SPAMera oraz swój który ma być usunięty z ich bazy i system wysyła TYSIĄC wiadomości mail do spamera z prośba o usuniecie adresu mail z bazy.


Jednak mam dylemat, czy budując taka stronę nie narażę się na oskarżenia ze strona rozsyła SPAM? Bo wiadomo zawsze można odwrócić kota ogonem.

Zaznaczę tez ze taka strona miała by sie utrzymywać z reklam lub datków od użytkowników. Kwota pozyskana miała by być w całości przekazana na utrzymanie serwisu oraz jego rozwój.

Proszę o odpowiedź, z góry dziękuję.

No, a jak ktoś wpisze adresy firm których nie lubi lub osób, które mu podpadły ? Czy te maile by szły z automatu ?
 
Czesc_Tereska napisał:
No, a jak ktoś wpisze adresy firm których nie lubi lub osób, które mu podpadły ? Czy te maile by szły z automatu ?

Maile wysyłane były by z automatu, jednym z zabezpieczeń była by „capatcha” to dla botów. Jednak, jak słusznie Kolega zauważył, jest jeszcze problem z „wrednymi” użytkownikami tego serwisu. Można to rozwiązać na kilka sposobów. Teraz mam na myśli taki że użytkownik kopiuje treść wiadomości mail (system nie wysyła do „spamera” nic) dopiero jak pojawi się kolejny wpis od kogoś innego i porównanie maili wskazało by że jest taka sama to wtedy była by wysyłana prośba o usuniecie konta.

To tak na szybko wymyślone. Można przemyśleć dokładniej ten problem i na pewno znajdzie się jakieś rozwiązanie.

Grim Reaper napisał:
2. Myślisz, że jak długo pochodzi taka strona? Znam historie serwisów, które podejmowały walkę i padały w chwilę, góra dwie. Chyba, że się naprawdę dobrze znasz na tym co robisz :)

Czy możesz podać jakieś przykłady?

Proszę nie pisać post pod postem. Jest opcja EDYTUJ dostępna 20 minut od napisania posta - Colder
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Niestety nie mogę ... trudno podawać strony, których już nie ma ;)
Nieważne ... jak chcesz uruchomić taki serwis - uruchamiaj.
To będzie najlepszy test "sensowności".

Pozdrawiam :cool:
 
Ostatnia edycja:
Zakłada Pan temat, na forum prawnym, dodatkowo pyta Pan
Jednak mam dylemat, czy budując taka stronę nie narażę się na oskarżenia ze strona rozsyła SPAM?
Więc proszę jednak opierać się o źródła prawne. Wikipedia takim źródłem nie jest i pojęcie tam przyjęte nie stanowi legalnej definicji spamu. Takiej definicji nawet nie ma, jest tylko pojęcie 'niezamówiona informacja handlowa' - którą przyjęło się nazywać spamem i tylko ona jako taka jest karana.

Co do automatu i zapychania skrzynki to można by się potem zastanawiać czy nie zakłóca to funkcjonowania (utrudnia dostęp do) skrzynki pocztowej danej osoby -> z kk
Przepis prawny:
Art. 269a. [Zakłócanie pracy w sieci]

Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przez transmisję, zniszczenie, usunięcie, uszkodzenie, utrudnienie dostępu lub zmianę danych informatycznych, w istotnym stopniu zakłóca pracę systemu komputerowego lub sieci teleinformatycznej,

podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.
 
Grim Reaper napisał:
Niestety nie mogę ... trudno podawać strony, których już nie ma ;)
Na czym chciałbyś postawić ten serwis - gotowy CMS czy autorski?

Pozdrawiam :cool:

Autorski, żadne gotowe systemy się nie nadają do tego. Po drugie musi być bezpieczny, bo pewnie będzie narażony na ataki spamerów.
A autorskie systemy maja przewagę, taką że tylko autor wie jak działa, a to duży plus.
 
Oczywiście, że autorski ma przewagę, ale nie samym kodem strony haker żyje :)
Z samym serwerem można się pobawić ...

Chcesz to działaj - moim zdaniem = "kupa energii psu w ...." ;)

Pozdrawiam :cool:
 
Grim Reaper napisał:
Chcesz to działaj - moim zdaniem = "kupa energii psu w ...." ;)

Pozdrawiam :cool:

a wiesz ile energii daje frustracja?:D
Człowiek sfrustrowany odczuwa mocny impuls, by koniecznie ukarać kogoś, kto jest powodem jego frustracji. I często jest w stanie przeznaczyć na to masę energii.
Wiem to, bo sam jestem w podobnej sytuacji. Jedynym wyjściem jakie widzę jest więcej sportu/seksu/używek - niepotrzebne skreślić. Jako właściciel małej firmy też dostaję masę "spamu". Niestety odnośnie przesyłania zapytań o przesłanie informacji handlowej nie ma żadnych przepisów zakazujących. VCB - dowolna firma ma prawo wysłać Ci zapytanie, czy może przesłać Ci swoją ofertę. I jest to jak najbardziej legalne. A efekt tego jest przecież dokładnie taki sam, jakby przesłali Ci od razu niezamówioną informację handlową- czyli musisz najpierw upewnić się, czy to nie mail od Twojego potencjalnego lub aktualnego klienta a następnie czyścić. Dodatkowy wku** wywołuje u mnie dopisek w stylu :

zgodnie z Ustawą z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną (Dz.U. z 2002r, nr 144 poz. 1204 ustawy z dnia 18 lipca 2002 r.) oraz dyrektywą UOKiK: Dopuszczalne jest przesłanie na adres e-mail pytania czy adresat zgadza się na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji handlowej - materiały z konferencji nt. Bezpieczeństwa w Sieci Internet. Warszawa 14 marca 2006.

który to wiele firm umieszcza. To tak, jakby Ci na koniec jeszcze nasikali na twarz:mad:. Dlatego moje serce rwie się do Twojej inicjatywy, ale rozsądek mówi, że z tego mogą być tylko kłopoty. Choćby to, co mówi Colder.
Pozdr.
 
Takie pytanie, jak słusznie zauważyłeś, może być samo w sobie informacją handlową ... a ten dopisek mówi o czym innym. Jeżeli pytanie spełnia definicję ustawową informacji handlowej:
Przepis prawny:
Ustawa z dnia 18 lipca 2002 r. o świadczeniu usług drogą elektroniczną.

Art. 2. Określenia użyte w ustawie oznaczają:
2) informacja handlowa - każdą informację przeznaczoną bezpośrednio lub pośrednio do promowania towarów, usług lub wizerunku przedsiębiorcy lub osoby wykonującej zawód, której prawo do wykonywania zawodu jest uzależnione od spełnienia wymagań określonych w odrębnych ustawach, z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą oraz informacji o towarach i usługach niesłużącej osiągnięciu efektu handlowego pożądanego przez podmiot, który zleca jej rozpowszechnianie, w szczególności bez wynagrodzenia lub innych korzyści od producentów, sprzedawców i świadczących usługi,
... to osoba wysyłająca to pytanie, w rzeczywistości dopuszcza się spammingu :)

Pozdrawiam :cool:
 
no chyba właśnie nie bardzo. W zacytowanym przez Ciebie Art. 2.
2) słowa:
.....z wyłączeniem informacji umożliwiającej porozumiewanie się za pomocą środków komunikacji elektronicznej z określoną osobą....."
pozwalają chyba zapytanie o przesłanie wysłać bezkarnie.
Mamy także Art. 9

Art. 9. 1. Informacja handlowa jest wyraźnie wyodrębniana i oznaczana w sposób niebudzący wątpliwości, że jest to informacja handlowa.
2. Informacja handlowa zawiera:
1) oznaczenie podmiotu, na którego zlecenie jest ona rozpowszechniana, oraz jego adresy elektroniczne,
2) wyraźny opis form działalności promocyjnej, w szczególności obniżek cen, nieodpłatnych świadczeń pieniężnych lub rzeczowych i innych korzyści związanych z promowanym towarem, usługą lub wizerunkiem, a także jednoznaczne określenie warunków niezbędnych do skorzystania z tych korzyści, o ile są one składnikiem oferty,
3) wszelkie informacje, które mogą mieć wpływ na określenie zakresu odpowiedzialności stron, w szczególności ostrzeżenia i zastrzeżenia.


a więc informacja handlowa jest wyraźnie wyodrębniona i oznaczona w sposób niebudzący wątpliwości, że jest to informacja handlowa. A tymczasem w dopisku stoi wyraźnie napisane, że jest to jedynie zapytanie o zgodę na przesłanie informacji handlowej - a więc przeczy to interpretacji, że jest to wyraźnie wyodrębniona i oznaczona informacja handlowa. Jasne, że w potocznym rozumieniu słów "informacja handlowa"- jest to informacja handlowa - bo jest to informacja i dotyczy ona spraw handlowych. Ale niestety chyba potoczne rozumienie słów tu nie wystarczy.
A przy okazji mam pytanie jak należy rozumieć ten pkt. 2 Art. 9 tego. Czy informacja musi spełniać łącznie wszystkie te 3 ustępy pkt 2giego by mogła być uznana za inf handlową w rozumieniu tej ustawy? Rozumiem, że raczej tak.
 
To, że jest autor wiadomości doda wyrażenie, że "jest to jedynie zapytanie o zgodę..." nie oznacza, że jednocześnie nie jest samo w sobie informacją handlową. Wszystko zależy, co w tej "zapytaniu" będzie. Bo często niestety dzieje się tak, że to zapytanie samo w sobie stanowi już reklamę tejże usługi.

Przydatne tematy
http://forumprawne.org/nowe-technologie/149555-spam-czy-nie-spam-oto-jest-pytanie.html
http://forumprawne.org/nowe-technologie/188722-mailing-z-allegro-do-firm-posadzenie-o-spam.html
 
hmmm jasne, że wiele zależy od tego, co znajdzie się w tym "zapytaniu". Choć ja powiem szczerze, że nie stanowi to dla mnie żadnej różnicy. Nawet gdyby tam był stek obelg. Dla mnie efekt zapytania czy oferty jest ten sam- strata mojego czasu. Natomiast w świetle prawa samo "czyste zapytanie" jest niestety legalne. Nawet zadzwoniłem dziś do UOKiKu - dyżurujący prawnik potwierdził mi to. Tym bardziej jestem zdziwiony rzekomymi słowami P. Rafała Ciska z drugiego Twojego linku:
nie jest prawdą, że "Dopuszczalne jest przesłanie na adres e-mail pytania, czy adresat
zgadza się na otrzymywanie drogą elektroniczną informacji handlowej".

Chyba, że autor tematu Wieslawpas coś pokręcił.
 
Ostatnia edycja:
A ktoś w ogóle czyta te maile? Jak ja wchodzę na skrzynkę i widzę 10 ofert to od razu kasuję, bez czytania, w czym problem? Spam chyba zawsze będzie.
 
ani88 napisał:
A ktoś w ogóle czyta te maile? Jak ja wchodzę na skrzynkę i widzę 10 ofert to od razu kasuję, bez czytania, w czym problem? Spam chyba zawsze będzie.
Duża część z nich nie ma odpowiednio jasno sformułowanego tematu bym mógł być pewien z czym mam do czynienia. Jeśli mówimy tu o prywatnym koncie- to nie ma czym się przejmować. Z mojego prywatnego-darmowego konta na wp kasuję seryjnie i się nie przejmuję. Natomiast jak prowadzisz firmę - zanim skasujesz musisz upewnić się, że to nie od klienta. Wiele "zapytań o przesłanie oferty" ma w tytule tylko słowo "zapytanie" (część moich klientów czyni podobnie).
 
Czytam z zaciekawieniem, więc nasunęło mi się pytanko ...

W sumie na niemal wszystko można znaleźć paragraf i wytknąć nielegalne praktyki i nawet się procesować ... ciekawi mnie jednak, czy w Polsce (lub w ogóle na świecie) ludzie zakładają sprawy o to, że ktoś zaspamował im skrzynkę, albo, że dostaje niechciane oferty?

Czy to nie jest tak, że z racji na małą szkodliwość czynu, takie sprawy w ogóle nie trafiają przed sąd? (wg. mnie szkoda czasu i pewnie też pieniędzy aby pozywać kogoś za wysłanie spamu)
 
Za samo rozsyłanie SPAM'u ... nie kojarzę sprawy, ale było wiele spraw powiązanych ze sprzedażą adresów mailowych bez uprawnień, wysyłaniem maili z wirusem, etc. Bardziej wątki powiązane, gdzie efektem były większe szkody niż sam fakt zdenerwowania odbiorcy ;)

Polskie prawo karne przewiduje karę grzywny za wysyłanie niezamówionej informacji handlowej.

Pozdrawiam :cool:
 
Pewnie koszty procesu są wyższe niż grzywna, którą można nałożyć na winowajcę, straty pojedynczego poszkodowanego też nie są wielkie i zdawałoby się, że nie uzasadniają w ogóle wszczynania procesu, zawracania głowy niewydolnemu polskiemu sądownictwu. Jednak gdyby kara była odpowiednio wysoka, to zadziałałaby odstraszająco i w efekcie zyski providerów internetowych, ich klientów czyli nas przewyższyłyby wielokrotnie koszt męczenia sędziego.
W rozmowie telefonicznej prawnik UOKiKu też nie potrafił mi odpowiedzieć czy takie procesy były już w Polsce.
 
Powrót
Góra