Warunkowe przedterminowe zwolnienie - II

  • Autor wątku Autor wątku Ag_Maz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
Ptasior napisał:
Kasę żelazną mogę mieć pełną a nie mam środkòw którymi mogę dysponować i nie mam z czego opłacić wniosku.

Biedactwa penitencjarne ... Ciekawe co społeczeństwo powiedziałoby na to, ze z pieniędzy podatników rozpatrywane są wnioski. A skazańcy sobie żyją "od wypiski do wypiski" i "od paczki do paczki".

Ptasior napisał:
Na marginesie mòwiąc forg jak zwykle potrafi pomóc.

Może pomogę któremuś sędziemu zrozumieć, że kłamcom nie należy udzielać warunkowego przedterminowego zwolnienia ....
 
Ostatnia edycja:
Ja się oczywiście z obydwoma Panami się zgadzam, że nie należy kłamać opisując swoją sytuację materialną. Z drugiej strony to dlaczego sądy penitencjarne zwracają się tylko do dyrektorów ZK o przedstawienie sytuacji materialnej skazanego a nie zlecają wywiadów w miejscu zamieszkania celem ustalenia czy skazanego należy zwolnić z opłaty od wniosku? Dyrektor napisze zgodnie z prawdą że skazany nie jest zatrudniony odpłatnie i nie posiada środków którymi może dysponować. Wiem, bo widziałem w aktach pismo w mojej sprawie. Słowem nie było wspomniane, że mam wpłacane pieniądze na konto i że otrzymuję paczki żywnościowe a także nie było słowa o widzeniach i zakupach na nich robionych.
 
dlaczego sądy penitencjarne zwracają się tylko do dyrektorów ZK o przedstawienie sytuacji materialnej skazanego a nie zlecają wywiadów w miejscu zamieszkania celem ustalenia czy skazanego należy zwolnić z opłaty od wniosku?
A kto, wg. Ciebie, ma ponieść koszt przeprowadzenia takiego wywiadu ?
 
To o co walczycie? Skazany składa wniosek o zwolnienie go z opłaty od wniosku i uzasadnia to tym że nie jest zatrudniony odpłatnie w jednostce. Dyrektor to potwierdza i sąd wniosek uwzględnia. Zresztą to skazany ma opłacić wniosek a nie jego rodzina. Jeśki uważacie że powinno być inaczej to właśnie napisałem o wywiadzie. Też nie pasuje bo znowu wiąże się to z kosztami. Więc jak rozwiązać wg Was taką sytuację? Może napiszę trochę z innej beczki. W I instancji sąd rozłožył mi grzywnę w kwocie 5000 zł. na 10 rat mimo że wnioskowałem o 24 i uzasadnił to tym że moja partnerka pracuje i mlżemy to spłacić po 500 zł. Zaskarżyłem to postanowienie i sąd II instancji ten wniosek uwzględnił twierdząc że dochody mojej partnerki nie mogą być brane pod uwagę gdyż to jest kara moja. Czy przy wpz nie jst tak samo?
 
Witam, mam pytanie czy na posiedzeniu w sprawie warunkowego przedterminowego zwolnienia przesłuchiwany jest wychowawca osadzonego ? Z góry dziękuję za odpowiedz
 
Ptasior napisał:
Więc jak rozwiązać wg Was taką sytuację?

Zapłacić za wniosek skoro ma się na to środki? Zrezygnować z zakupów w kantynie i w ten sposób zaoszczędzić na opłatę?
 
Ptasior napisał:
Zaskarżyłem to postanowienie i sąd II instancji ten wniosek uwzględnił twierdząc że dochody mojej partnerki nie mogą być brane pod uwagę gdyż to jest kara moja.

A to ciekawe - przepisy przecież zezwalają osobie bliskiej na zapłacenie kary.
 
forg napisał:
A to ciekawe - przepisy przecież zezwalają osobie bliskiej na zapłacenie kary.

"Partnerce", pod warunkiem pozostawiania we wspólnym pożyciu...

Należy też zaznaczyć, że zapłata grzywny przez osobę bliską z pieniędzy ofiarowanych jej na ten cel przez osoby trzecie, również stanowi wykroczenie.
 
Ostatnia edycja:
justyna177 napisał:
Witam, mam pytanie czy na posiedzeniu w sprawie warunkowego przedterminowego zwolnienia przesłuchiwany jest wychowawca osadzonego ?
Nie
forg napisał:
A to ciekawe - przepisy przecież zezwalają osobie bliskiej na zapłacenie kary.
Nie zrozumieliśmy się. Dochody partnerki nie mogą być brane pod uwagę przy ustalaniu wysokości rat tzn. liczą się tylko moje dochody a nie wspólne. Reasumując chodziło mi o to że nie powinna być brana pod uwagę sytuacja materialna rodziny skazanego tylko jego samego.
 
Witam! czy prawidłowe jest złożenie zażalenia na odmowę udzielenia warunkowego zwolnienia bezpośrednio do Sądu Apelacyjnego nie do Sądu Okręgowego?
 
Zażalenie składa się za pośrednictwem sądu który wydał skarżone postanowienie. Złożenie w terminie zażalenia bezpośrednio do sądu odwoławczego wydłuży czas postępowania. Sąd II instancji prześle pismo do sądu, w tym wypadku okręgowego a ten zażalenie wraz z aktami do sądu apelacyjnego. Dlaczego ktoś tak postąpił i wysłał zażalenie bezpośrednio do sądu odwoławczego?
 
Witam. Mam z mężem problem.od poczatku. Maz prawie 12 lat temu narozrabial w Niemczech dostał kare 5 lat po połowie odsiadki deportowali go do polski. Od tamtej pory był grzeczny. Dostał zakaz wjazdu do Niemiec i państw szengen. Wzielismy adwokata który miał to ściągnąć. Wziął pieniazki i po miesiącu wysłał nam pismo ze maz juz może wyjeżdżać za granice. Niestety adwokat nie załatwił tego do końca o czym do wiedzieliśmy się dopiero po przeprowadzce do Niemiec. Po Meza przyjechała policja i go zamknęli na druga polowe wyroku. Zakład karny wystąpił do sadu o zwolnienie go. Był juz psychiatra i badał Meza . opinia pozytywna. Teraz pytanie jak długa będziemy czekać na ODP z sadu i na czym to wszystko polega. Proszę o ODP. Bo juz nie daje rady. Dzieki:(
 
Ptasior napisał:
Zażalenie składa się za pośrednictwem sądu który wydał skarżone postanowienie. Złożenie w terminie zażalenia bezpośrednio do sądu odwoławczego wydłuży czas postępowania. Sąd II instancji prześle pismo do sądu, w tym wypadku okręgowego a ten zażalenie wraz z aktami do sądu apelacyjnego. Dlaczego ktoś tak postąpił i wysłał zażalenie bezpośrednio do sądu odwoławczego?

ktoś wprowadził nas w błąd ale jeżeli w terminie zostało to wysłane do Sądu II instancji to wszystko będzie ok? Na odwołanie jest siedem dni wliczają się w te dni soboty i niedziele?, i od kiedy liczy się termin tych siedmiu dni od dnia posiedzenia czy od dnia następnego?
 
puszek34 napisał:
jeżeli w terminie zostało to wysłane do Sądu II instancji to wszystko będzie ok?
Powinno być OK
puszek34 napisał:
i od kiedy liczy się termin tych siedmiu dni od dnia posiedzenia czy od dnia następnego?
Siedem dni od dnia posiedzenia. Przykładowo: posiedzenie było w piątek to ostatnim dniem na złożenie zażalenia jest piątek. Jeśli piątek byłby dniem świątecznym to można złożyć zażalenie następnego dnia roboczego czyli w tym wypadku w poniedziałek.
 
Witam,


Mam dwa pytanka dotyczace WPZ.
1. Czy jeßli osadzony napisal wniosek o wpz i zostawil go w pracy na portierni a ja go osobiscie zawiozlam do sadu to ma jakies znaczenie czy bedzie mial z tego tytulu jakis problem?? Czy Sad teraz wystapi o opinie do zk??Czy mam sie spodziewac kuratora w domu ???
2. Wychowawca poprosil go o podanie mojego miejsca zamieszkania w celu otwarcia mu grupy przepustkowej i tutaj wiem ze odwiedzi mnie kutaror , czy ta opinia bedzie brana tez do wpz czy tylko do przepustek.Maz odbywa kare 3 lat 24 listopada mija polowa kary . jak dlugo czeka sie na wyznaczenie terminu czy sa jakis szanse ze przed swietami moze byc wyznaczony termin?

Pozdrawiam
 
1. Wydaje mi się, że nie. Wniosek to wniosek, jeśli podpisał go skazany, wpłynie d Sądu a ten go rozpatrzy. Może wystąpić i najprawdopodobniej to zrobi. Może zwrócić się też o wywiad w miejscu zamieszkania.
2. Sąd nie musi brać pod uwagę wywiadu sporządzonego na potrzeby ZK, choć może się z nim zapoznać. Termin zależy od ilości spraw w danym Sądzie - zadzwoń do Sądu, powiedzą mniej więcej.
 
Roza85 napisał:
Czy Sad teraz wystapi o opinie do zk?
Tak
Roza85 napisał:
Czy mam sie spodziewac kuratora w domu ???
Niekoniecznie
Roza85 napisał:
Maz odbywa kare 3 lat 24 listopada mija polowa kary . jak dlugo czeka sie na wyznaczenie terminu czy sa jakis szanse ze przed swietami moze byc wyznaczony termin?
Szanse są. Jeśli ZK szybko uwinie się z opinią to przed Świętami powinien stanąć.
Roza85 napisał:
czy ta opinia bedzie brana tez do wpz czy tylko do przepustek
Do przepustek. To jak mąż będzie się zachowywał na przepustce i czy wróci z niej bez zastrzeżeń sąd weźmie pod uwagę podczas orzekania.
 
Dziękuję wam za odpowiedz teraz wystarczy tylko czekać ;-). Niestety jestem tego świadoma ,że nie jest to takie proste jak się mówi. Mimo ,że mąż pracuje na wolności , ma same wnioski nagrodowe , stały kontakt z rodzina , skończone rożnego rodzaju kursy , szkolenia, od 18 miesięcy zero kwitów , i nie bawi się w grypsowanie to i tak wiem ze będą marne szanse na wyjście , ale cóż trzeba czekać.Jeszcze raz bardzo wam dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam Róża
 
Roza85 napisał:
Dziękuję wam za odpowiedz teraz wystarczy tylko czekać ;-). Niestety jestem tego świadoma ,że nie jest to takie proste jak się mówi. Mimo ,że mąż pracuje na wolności , ma same wnioski nagrodowe , stały kontakt z rodzina , skończone rożnego rodzaju kursy , szkolenia, od 18 miesięcy zero kwitów , i nie bawi się w grypsowanie to i tak wiem ze będą marne szanse na wyjście , ale cóż trzeba czekać.Jeszcze raz bardzo wam dziekuje za odpowiedzi. Pozdrawiam Róża
A dlaczego uważasz, że mąż ma marne szanse na wyjście? Gdzie mąż odbywa karę? Jeśli opinia Dyrektora będzie zgodna z prawdą to będzie OK. Ja odbywałem karę w AŚ Kielce i mam kserokopie czterech opinii sporządzanych na przełomie około pół roku. Wierz mi, że wszystkie są takie same, kłamliwe, bo wychowawca sporządzając je nawet ze mną nie rozmawiał. Ba nawet nie przeprowadzał ze mną wywiadu jak dotarłem do AŚ Kielce. Sytuacja opisana w opiniach jest zupełnie inna niż w rzeczywistości, bo nic się nie zgadza z moją osobą i moją sytuacją życiową.
 
No własnie dlatego mam takie przeczucie ze nie wyjdzie. On jest w OZ Bemowo w Warszawie i generalnie ma bardzo dobra opinie jako jedyny po 2 tygodniach dostał prace wolnościową. Ale tak jak sam mówisz może być zanotowane co innego. Ja 23 listopada wybieram się na rozmowę z wychowawczynią czy ja mogę ja poprosić aby dala mi zobaczyć opinie??? Ona sama sie chce zemną zobaczyć bo jest to spotkanie dotyczące przepustek.
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra