C
chupacabras
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 11.2007
- Odpowiedzi
- 2
Witam!
Przed chwilą się zarejestrowałem. W zasadzie interesuje mnie jedna rzecz. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, ale niedawno na mocnej "bani" wyrządziłem w barze, w którym się "bawiłem" szkody na łączną kwotę 400 zł (były to stłuczone kufle, świeczniki).
Za dwa tygodnie bronię pracy magisterskiej i jakikolwiek wyrok sądu w tej sprawie by nie był, byłbym karany i w zasadzie skreśla mnie to na rynku pracy. Dlatego chciałem spytać kogoś kto ma w takich sprawach doświadczenie, jak duże są moje szanse na warunkowe umorzenie postępowania karnego?
Kilka informacji o mnie: mam 25 lat, jestem niekarany, przyznałem się do winy i mam zamiar pokryć wszelkie koszta, a nawet jeszcze dołożyć trochę w zakresie strat moralnych i innych. Zarzuty jakie mi postawiono to w zasadzie zbicie tych rzeczy o łącznej kwocie 400 zł.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
1. Czy prokurator może zdecydować o umorzeniu postępowania?
2. Czy jeśli prokurator w ogóle nie weźmie pod uwagę możliwości umorzenia to czy wtedy sąd na rozprawie może o tym zadecydować?
3. Czy jeśli zapłacę poszkodowanemu za wyrządzoną szkodę to ma on obowiązek stawić się na policji i poinformować o tym zdarzeniu?
4. Co będzie w przypadku, jeśli przekonam pokrzywdzonego, by zmienił kwotę wyrządzonych przeze mnie szkód na mniej niż 250 zł? Mam na myśli sytuację, gdy pojedzie na policję i zezna, iż po dokładniejszym wyliczeniu wyszło mu mniej.
Mam nadzieję, że ktoś jednak odpowie, bo ta sprawa mi spokoju nie daje, a muszę przygotowywać się do obrony.
Przed chwilą się zarejestrowałem. W zasadzie interesuje mnie jedna rzecz. Nie chcę zagłębiać się w szczegóły, ale niedawno na mocnej "bani" wyrządziłem w barze, w którym się "bawiłem" szkody na łączną kwotę 400 zł (były to stłuczone kufle, świeczniki).
Za dwa tygodnie bronię pracy magisterskiej i jakikolwiek wyrok sądu w tej sprawie by nie był, byłbym karany i w zasadzie skreśla mnie to na rynku pracy. Dlatego chciałem spytać kogoś kto ma w takich sprawach doświadczenie, jak duże są moje szanse na warunkowe umorzenie postępowania karnego?
Kilka informacji o mnie: mam 25 lat, jestem niekarany, przyznałem się do winy i mam zamiar pokryć wszelkie koszta, a nawet jeszcze dołożyć trochę w zakresie strat moralnych i innych. Zarzuty jakie mi postawiono to w zasadzie zbicie tych rzeczy o łącznej kwocie 400 zł.
Z góry dziękuję za odpowiedź.
1. Czy prokurator może zdecydować o umorzeniu postępowania?
2. Czy jeśli prokurator w ogóle nie weźmie pod uwagę możliwości umorzenia to czy wtedy sąd na rozprawie może o tym zadecydować?
3. Czy jeśli zapłacę poszkodowanemu za wyrządzoną szkodę to ma on obowiązek stawić się na policji i poinformować o tym zdarzeniu?
4. Co będzie w przypadku, jeśli przekonam pokrzywdzonego, by zmienił kwotę wyrządzonych przeze mnie szkód na mniej niż 250 zł? Mam na myśli sytuację, gdy pojedzie na policję i zezna, iż po dokładniejszym wyliczeniu wyszło mu mniej.
Mam nadzieję, że ktoś jednak odpowie, bo ta sprawa mi spokoju nie daje, a muszę przygotowywać się do obrony.
Ostatnią edycję dokonał moderator: