Wątpliwości , pomiar prędkości tył auta.

  • Autor wątku Autor wątku Tom1980Tom
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tom1980Tom

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2026
Odpowiedzi
5
Witam. Liczę na pomoc. Policja zaproponowała mi mandat 1000zl za przekroczenie prędkości w terenie zabudowanym. Auto nieoznakowane stało na poboczu, pomiar i zdjęcie jakie zobaczyłem robione było z auta pod kątem. W kadrze urządzenia widać tył mojego auta na równo z autem wyprzedzanym. Według policji manewr miał miejsce opuszczając teren zabudowany 100m przed znakiem który go odwoływał. Nie ma pewności co do tego i mój manewr mógł być już za znakiem. Na urządzeniu tego nie widziałem stąd moja odmowa przyjęcia mandatu. Jakie argumenty mogę podnieść w sądzie bo zakładam że sprawa tam trafi. W trakcie rozmowy policjant pokazał mi niższa prędkość i proponował niższy mandat. Mimo to odmówiłem. Nigdy nie miałem mandatu i nie wiem czy dobrze zrobiłem.
 
Zapomniałeś napisać najważniejszego - z jaką faktycznie jechałeś prędkością oraz czy z tą prędkością jechałeś w obszarze zabudowanym.
 
Pan_robotnik napisał:
Zapomniałeś napisać najważniejszego - z jaką faktycznie jechałeś prędkością oraz czy z tą prędkością jechałeś w obszarze zabudowanym.
Policjant pokazał mi urządzenie pomiarowe na którym widziałem pod kątem tył mojego auta oraz równolegle że mną auta wyprzedzanego. Jestem świadomy że zwiększyłem prędkość aby wyprzedzić to auto ale jak sam policjant stwierdził było to 100m przed odwołaniem terenu zabudowanego. Ja nie mam tej pewności, najlepsze że miesiąc temu stracił tam uprawnienia kolega z pracy. Tam jest idealne miejsce do tego aby nabijać statystyki bo jest prosta i zaczyna się teren nie zabudowany. Każdy kto zacznie manewr przed znakiem to bankowo jest wyłapany. Nie wiem jakie mają urządzenie ale obrona w sądzie że jest drugie auto ma sens? Czy kwestia z jakiej odległości strzelają w tył auta na znaczenie? Najlepsze że widziałem cupre policyjna a policjanci byli w aucie. Ja im powiedziałem że sądziłem że juz jestem po za terenem zabudowanym i nie wiem czy to moja prędkość bo widzę drugie auto.
 
Sprawa miała miejsce kilka godzin temu.
 
Gdyby to było nagranie z video rejestratora poważnie przyjął bym mandat. Jadą, nagranie widać znaki, jezdnię prędkość. Nie ma z czym dyskutować. Tutaj jest typowe polowanie na każdego kto podejmuje wyprzedzanie na prostym widocznym odcinku gdzie znak od policji która usuwania się na posesji tyłem do jezdni jest dosłownie 100m. Policjant mnie poprawił że 130.
 
Policjant pokazał mi dwa screeny z prędkością 82km gdzie jestem sam i 89 gdzie jestem równo z autem wyprzedzanym.
 
Powrót
Góra