J
Jaro112
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2017
- Odpowiedzi
- 2
Dzień dobry
Mamy taki problem. Jakiś czas temu (prawdopodobnie 25.04.2017) mój tata odebrał telefon od osoby, która oferowała książkę telefoniczną. Było pytanie o umieszczenie numeru w książce - twierdzi, że dane potwierdził, ale nie wyraził zgody na umieszczenie i nie zamawiał książki, podziękował. Wczoraj tj 12.05.2017 dzwoni "kurier" z informacją, że ma paczkę dla ojca za pobraniem 87 zł.
Tata był w pracy. Nim "kurier" dotarł popytałem pozostałych domowników i nikt o żadnej paczce nie wiedział. Przyjechał ów "kurier", prywatnym samochodem. W ręku książka telefoniczna bez jakiejkolwiek koperty, adresu nadawcy. Zostałem poinformowany, że tata zamówił książkę przez telefon i mają nagranie. Książkę musi przyjąć ponieważ "upłynął już 7 dniowy czas na odstąpienie od umowy", w przeciwnym razie firma naliczy 140 zł kary windykacyjnej, bo wie że tak robią. Oczywiście nie przyjąłem jej i nie zapłaciłem. Książkę spróbuje dostarczyć jeszcze raz. Pierwszy raz w życiu spotkałem "kuriera", któremu tak bardzo zależało na dostarczeniu towaru.
Tyle opisu sytuacji.
A teraz pytanka. Jak to wygląda od strony prawnej? Nawet w przypadku, gdy osoba godzi się na dostarczenie produktu. Czy przypadkiem przy zawarciu umowy przez telefon nie musi być wcześniej przesłana umowa drogą listowną lub mailową? Potwierdzenie konsumenta itp? Nie mamy czegoś takiego, nie wiemy kto jest wydawcą książki (kurier powiedział że Polska Centrala Wydawnicza, ale nie mogę znaleźć takiej firmy) i jak się z nim skontaktować. Od kiedy liczony jest czas na odstąpienie od umowy? I czy on przypadkiem nie wynosi 14 dni? Jak wygląda sytuacja z karami za nie przyjęcie towaru?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam
Mamy taki problem. Jakiś czas temu (prawdopodobnie 25.04.2017) mój tata odebrał telefon od osoby, która oferowała książkę telefoniczną. Było pytanie o umieszczenie numeru w książce - twierdzi, że dane potwierdził, ale nie wyraził zgody na umieszczenie i nie zamawiał książki, podziękował. Wczoraj tj 12.05.2017 dzwoni "kurier" z informacją, że ma paczkę dla ojca za pobraniem 87 zł.
Tata był w pracy. Nim "kurier" dotarł popytałem pozostałych domowników i nikt o żadnej paczce nie wiedział. Przyjechał ów "kurier", prywatnym samochodem. W ręku książka telefoniczna bez jakiejkolwiek koperty, adresu nadawcy. Zostałem poinformowany, że tata zamówił książkę przez telefon i mają nagranie. Książkę musi przyjąć ponieważ "upłynął już 7 dniowy czas na odstąpienie od umowy", w przeciwnym razie firma naliczy 140 zł kary windykacyjnej, bo wie że tak robią. Oczywiście nie przyjąłem jej i nie zapłaciłem. Książkę spróbuje dostarczyć jeszcze raz. Pierwszy raz w życiu spotkałem "kuriera", któremu tak bardzo zależało na dostarczeniu towaru.
Tyle opisu sytuacji.
A teraz pytanka. Jak to wygląda od strony prawnej? Nawet w przypadku, gdy osoba godzi się na dostarczenie produktu. Czy przypadkiem przy zawarciu umowy przez telefon nie musi być wcześniej przesłana umowa drogą listowną lub mailową? Potwierdzenie konsumenta itp? Nie mamy czegoś takiego, nie wiemy kto jest wydawcą książki (kurier powiedział że Polska Centrala Wydawnicza, ale nie mogę znaleźć takiej firmy) i jak się z nim skontaktować. Od kiedy liczony jest czas na odstąpienie od umowy? I czy on przypadkiem nie wynosi 14 dni? Jak wygląda sytuacja z karami za nie przyjęcie towaru?
Z góry dziękuję za odpowiedź.
Pozdrawiam