Wejście w posiadanie prywatnej korespondencji w świetle prawa niemieckiego

  • Autor wątku Autor wątku JagaHH15
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

JagaHH15

Użytkownik
Dołączył
05.2012
Odpowiedzi
315
Witam,

Proszę o odpowiedz osoby zorientowane w temacie.

Osoba X oraz osoba Y w 2012 roku wynajmowały wspólnie mieszkanie - umowa była na oba nazwiska. W 2012 korespondencja z zakresu spraw administracyjnych (od spółki Z odpowiedzialnej za administrowanie mieszkaniem) przychodziła zawsze na oba nazwiska.

W styczniu 2013 osoba X wypowiedziała umowę najmu / osoba Y podpisała umowę najmu tylko na Swoje nazwisko. Od tej pory korespondencja ze strony spółki Z przychodziła wyłącznie na nazwisko osoby Y.

W ostatnim tygodniu osoba Y otrzymała od spółki Z rozliczenie kosztow za rok 2012 na swoje nazwisko. Założyła, ze osoba X otrzyma podobne pismo na Swoje nazwisko. O dziwo, osoba X poinformowała osobę Y, ze jest w posiadaniu tegoż pisma (w postaci skanu) - ale ZAADRESOWANEGO na nazwisko osoby Y.

Pytanie - czy wejście w posiadanie prywatnej korespondencji (prywatnej = zaadresowanej na konkretne nazwisko) przez osobę trzecia jest zgodne z prawem niemieckim? I adekwatnie - czy spółka Z popełniła przestępstwo przekazując osobie trzeciej pismo zaadresowane do innej osoby (niezależnie od treści pisma)?

Z góry dziękuje za odpowiedz.
 
Liebe Jaga,

ochrona tajemnicy korespondencji zagwarantowana jest w Art. 10 GG (Grundgesetz; niem. Konstytucja), a ponadto w §202 StGB, czyli w niem. kodeksie karnym, który to przepis tu poniżej w całości cytuję. Przeczytałem bardzo dokładnie, co napisałaś, i tylko jedno nie było mi na początku jasne; Czy ta X w jakiś sposób "dorwała" się do listów Y i sobie ten list zeskanowała? Czy też było inaczej, a mianowicie tak, że ona, czyli ta X, dostała ten list (zaadresowany w nagłówku do Y) bezpośrednio od tej administracji (per e-mail?? albo pocztą?). Ale jak przyczytałem jeszcze raz Twój wpis, to zrozumiałem ten stan faktyczny tak, że ta X dostała to pismo bezpośrednio z administracji, a nie wykradła go jakoś Y. Jeśli tak było, to nie widzę tu żadnego przestępstwa z § 202 StGB, który cytuję poniżej. Jeśli chodzi o administrację, która przesłała do X pismo, adresowane w nagłówku do Y, to też nie ma przestępstwa, bo wolno pisma skierowane do jednej osoby, przesłać do wiadomości drugiej osoby (zaznacza się wówczas "zur Kenntnis", czyli "do wiadomości"), jeśli to przesłanie "do wiadomości" z jakichś powodów jest uzasadnione a nawet konieczne. A w tym wypadku raczej było, ponieważ za 2012 rok za Nebenkosten zobowiązane były płacić obie. Prawidłowo, Administracja powinna wysłać to rozliczenie do nich obydwu, ale ostatecznie nie ma to znaczenia.

Pozdrawiam Cię serdecznie

A oto cytat z kodeksu karnego dotyczący naruszenia tajemnicy korespondencji:

Verletzung des Briefgeheimnisses (§ 202 StGB)

"(1) Wer unbefugt

1. einen verschlossenen Brief oder ein anderes verschlossenes Schriftstück, die nicht zu seiner Kenntnis bestimmt sind, öffnet oder

2. sich vom Inhalt eines solchen Schriftstücks ohne Öffnung des Verschlusses unter Anwendung technischer Mittel Kenntnis verschafft,

wird mit Freiheitsstrafe bis zu einem Jahr oder mit Geldstrafe bestraft, wenn die Tat nicht in § 206 mit Strafe bedroht ist.

(2) Ebenso wird bestraft, wer sich unbefugt vom Inhalt eines Schriftstücks, das nicht zu seiner Kenntnis bestimmt und durch ein verschlossenes Behältnis gegen Kenntnisnahme besonders gesichert ist, Kenntnis verschafft, nachdem er dazu das Behältnis geöffnet hat.

(3) Einem Schriftstück im Sinne der Absätze 1 und 2 steht eine Abbildung gleich."
 
Ostatnia edycja:
Liebe Erkorda,

Przyznam sie, ze po cichutku liczyłam na Twoja odpowiedz :-) I jak zwykle sie nie zawiodłam :-)

Serdecznie dziękuje Ci za odpowiedz i rownież pozdrawiam!

Jezeli chodzi o sposob w jaki osoba X weszła w posiadanie korespondencji skierowanej do osoby Y to niestety nie jestem w stanie tego stwierdzić. Wiem tylko tyle, ze osoba X przesłała osobie Y (za pośrednictwem e-maila / w formie PDFa) zeskanowany list na nazwisko osoby Y. Stad tez ogromne zdziwienie osoby Y, ponieważ zakładała, ze osoba X dostanie "Swój" list (zaadresowany i zatytułowany Jej nazwiskiem), a nie "kopie" Jej własnego listu. Osoba X nie chce natomiast wyjaśnić w jaki sposob weszła w posiadanie tej korespondencji. Pozostanie Jej chyba skontaktowanie sie z administratorem mieszkania i wyjaśnienie zaistniałej sytuacji.

Dodatkowym problemem jest fakt, iż w nagłówku tego listu został podany adres osoby Y (osoba X była przekonana, ze osoba Y nie mieszka pod podanym adresem) i stad to całe zdenerwowanie.

Jeszcze raz dziękuje za Twoja nieocenioną pomoc.

Jaga
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra