Wezwania do sądu

  • Autor wątku Autor wątku darek777
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

darek777

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2012
Odpowiedzi
8
Właśnie dostałem wezwanie do sądu na rozprawe od firmy windykacyjnej ale nawet nie wiem o co konkretnie chodzi,a na rozprawę nie moge w tym terminie iść.Co z tym zrobic.Czekać na wyrok i wtedy ewentualnie jakieś odwołania czy wtedy będzie za pózno.Proszę o odpowiedż kogoś mądrzejszego;)
 
Idź z wezwaniem i dowodem osobistym do sekretariatu sądu i poproś o udostępnienie akt. Możesz prosić o wyznaczenie innego terminu ale musisz mieć naprawdę dobry powód. Sąd się przychyli albo nie. Na wyrok nie czekaj, wynajmij prawnika i powodzenia.
 
Właśnie byłem i okazało się,że:
1.miałem rozprawe przed elektronicznym sądem w Lublinie nakazu nie dostałem bo wszystko jest w papierach na mój stary adres pod którym już nie mieszkam od 10lat.
2.Sąd z powodu nieznanego mojego adresu odesłał sprawę do rozpatrzenia przez zwykły sąd o nakaz zapłaty(tak wywnioskowałem z treści)

W sumie sprawa dotyczy długu z debetu z konta z 1999r.
Teraz moje pytanie czy trzeba wnosić jakis sprzeciw do epu?Według mnie to cały dług uległ przedawnieniu i czy na rozprawie mam wniesć sprzeciw na urzędowym druku i to wystarczy?
 
Jak rozumiem nakaz nie został wystawiony więc i sprzeciwu nie ma do czego wnosić. Sądząc z upływu czasu dług się przedawnił. Ale mogło nastąpić przerwanie biegu przedawnienia np w związku ze sprawą przed sądem elektronicznym i innymi działaniami. Za mało danych tak czy inaczej rozprawa Cię nie minie i radzę na nią iść. Nieobecni nie mają racji...
 
No idę,idę.Nakazu niema-pierwsza sprawa była w tym roku w styczniu przed epu ale oddalona z przyczyn formalnych ,z pozwu wynika ,że termin wymagalności spłaty zadłużenia datowany jest na 2004r.potem co roku była sprzedaż tego długu kolejnym firmom.W sumie było ich ze 6,ale to chyba niema znaczenia?
 
Powrót
Góra