Wezwanie a art.157&2kk

  • Autor wątku Autor wątku Tegax
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

Tegax

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2009
Odpowiedzi
26
Witam..
Dostałem wezwanie na policje w roli podejrzanego w sprawie o przestepstwo z art. 157&2kk.

Moglbym sie dowiedziec co mi grozi? Jestem studentem i nigdy nie bylem karany. Facet ktory wniosl oskarzenie probowal pobic mnie wraz ze dwoma swoimi towarzyszami , lecz to on mnie zaskarzyl gdy przyjechal patrol. Bylem pijany (1,1 promila). Ponoc posiada swiadkow.
 
art.157 § 2. kodeksu karnego: Kto powoduje naruszenie czynności narządu ciała lub rozstrój zdrowia trwający nie dłużej niż 7 dni, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Wezwanie jest w celu odebrania od ciebie wyjasnień - opisz dokładnie okoliczności i wnieś o przeprowadzenie konfrontacji z pokrzywdzonym i świadkami. Dobrze by było, abyś ty też podał świadków albo inne dowody na poparcie twojej wersji.
Poza tym gdy nie byłeś karany to w razie skazania ( a do tego jeszcze długa droga) raczej nie dostaniesz najwyższego wymiaru
 
Pani Magdaleno , dziękuje bardzo za pomoc. Ulżyło mi po troszu na duszy.
 
To ich bylo trzech a ty sam i oskarżył cie, ze chciales ich pobic? A swiadkowie to zapewne ci jego koledzy.
 
Tak świadkowie to Ci jego koledzy.
 
1) jedna osoba nie może nikogo pobić...-co najwyżej naruszyć nietykalność cielesną lub spowodowaćtakie czy inne obrażenia....na ten czy inny okres czasu...

2) nie widzę nic niezwykłego w tym ,że jedna osoba która podejdze do grupy 3 innych poprzez np. uderzenie pięścią w nos , czy inną część ciała spowoduje naruszenie czynności narządów ciała do 7 dni.... - co w tym niezwykłego?

3) w podanym przeze mnie powyżej przykładzie dwaj koledzy zaatakowanego byliby jego świadkami...- to też jest takie dziwne...?
 
Markiz32 napisał:
1) jedna osoba nie może nikogo pobić...-co najwyżej naruszyć nietykalność cielesną lub spowodowaćtakie czy inne obrażenia....na ten czy inny okres czasu...

2) nie widzę nic niezwykłego w tym ,że jedna osoba która podejdze do grupy 3 innych poprzez np. uderzenie pięścią w nos , czy inną część ciała spowoduje naruszenie czynności narządów ciała do 7 dni.... - co w tym niezwykłego?

3) w podanym przeze mnie powyżej przykładzie dwaj koledzy zaatakowanego byliby jego świadkami...- to też jest takie dziwne...?

odnoscie pkt2. To w tym niezwykłego że zdrowy psychicznie człowiek nie rzuca się na 3 innych. Proste?
 
Markiz32 napisał:
a na jednego się rzuca?

Zdecydowanie też nie.

@@@@@@@
Odnośnie mojego tematu.
Byłem dziś na komisariacie na rozmowie z panem prowadzacym śledzctwo.Stwierdzil ,ze jesli bramkarz imprezy potwierdzi to iż tamci panowie byli w stosunku do mnie agresywni to umorzy sledzctwo.Co jesli bramkarz nie zgodzi sie zeznawac? Czy troje moich swiadkow i ich zeznania nie beda brane pod uwage wtedy ?
 
Ostatnia edycja:
bramkarz ma obowiązek się stawićź i zeznawać i nie zależy to od jego widzimiesię....
 
Markiz32 napisał:
bramkarz ma obowiązek się stawićź i zeznawać i nie zależy to od jego widzimiesię....

Moze stwierdzic ze nie bylo g owtedy na bramce czy cokolwiek, czy tez ze nie widzial zajscia. I wlasnie o to mi chodzi.
 
Będzie się narażał na odpowiedzialność karną tylko po to żeby nie powiedzieć prawdy? Dlaczego miałby to robić? Ci "pobici" to kumple bramkarza?
 
Ripper napisał:
Będzie się narażał na odpowiedzialność karną tylko po to żeby nie powiedzieć prawdy? Dlaczego miałby to robić? Ci "pobici" to kumple bramkarza?

Nie ,bramkarz jest neutralny dla obu ze stron,jak dla mnie tak i dla nich. Policjant powiedzial mi dzis ze przewaznie bramkarze nie chca zeznawac.
 
Nikt mu nie może kazać chcieć ;)
Nie zmienia to faktu, że musi. Skoro więc musi, to po co z góry zakładać, że zezna nieprawdę, skoro nie ma w tym żadnego interesu.
 
Powrót
Góra