T
tuonela
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2014
- Odpowiedzi
- 11
Witam zaczne od tego ze na pewnych portalu z rekodzielem sprzedaje pewne prace i pech chcial ze cos mnie tknelo za stworzenie bizuteri z postacja z bajki. Zreszta nie jestem jedyna osobą ktora tak postapila na tym portalu .
11 stycznia dostalam info na meila od własciciela portalu ze naruszylam wyżej wymienione prawa przez co moj produkt zostal usuniety ze sklepu przez administratora .Dodam ze produkt wisial na tym portalu ale nikt tego nie kupił nie wiem może w tym przypadku to ważne.
Dzis otrzymałam pismo z dnia 12.01.16 od jakieś kancelarii prawnej ze naruszyłam prawo znaku towarowego itp ze nielegalna sprzedaż i tak dalej. Z wezwaniem do zapłaty 500 zł odszkodowania .Powiem szczerze ze głupia jestem i jestem skłona się zgodzić ze popełniłam błąd tylko tu pojawia sie kilka pytań. Dlaczego portal udostępnił kancelarii prawnej mój adres itp? na jakiej podstawie czy do takiego zachowania nie ma prawa wyłącznie policja i prokuratura? Czy jeżeli nie sprzedałam żadnego przedmiotu z tym logo to grozi mi cos poważnego? na szczescie nie zarobilam na tym zadnych pieniędzy. Oraz interesuje mnie dlaczego mam zapłacić 500 zł na konto bankowe kancelarii w ramach odszkodowania a nie ma żadnej umowy ugody a nic nic jaka mam pewność ze nie odezwa sie do mnie za pol roku czy dwa lata. Myślicie jakie sa szanse ze wytoczą mi sprawa płacic czy nie a jak płacić to jak sie zabezpieczyć zeby mnie później nie nekali. Mysłałam zeby napisać pismo wyjaśniające ale nie wiem czy to ma sens. Prosze o pomoc
11 stycznia dostalam info na meila od własciciela portalu ze naruszylam wyżej wymienione prawa przez co moj produkt zostal usuniety ze sklepu przez administratora .Dodam ze produkt wisial na tym portalu ale nikt tego nie kupił nie wiem może w tym przypadku to ważne.
Dzis otrzymałam pismo z dnia 12.01.16 od jakieś kancelarii prawnej ze naruszyłam prawo znaku towarowego itp ze nielegalna sprzedaż i tak dalej. Z wezwaniem do zapłaty 500 zł odszkodowania .Powiem szczerze ze głupia jestem i jestem skłona się zgodzić ze popełniłam błąd tylko tu pojawia sie kilka pytań. Dlaczego portal udostępnił kancelarii prawnej mój adres itp? na jakiej podstawie czy do takiego zachowania nie ma prawa wyłącznie policja i prokuratura? Czy jeżeli nie sprzedałam żadnego przedmiotu z tym logo to grozi mi cos poważnego? na szczescie nie zarobilam na tym zadnych pieniędzy. Oraz interesuje mnie dlaczego mam zapłacić 500 zł na konto bankowe kancelarii w ramach odszkodowania a nie ma żadnej umowy ugody a nic nic jaka mam pewność ze nie odezwa sie do mnie za pol roku czy dwa lata. Myślicie jakie sa szanse ze wytoczą mi sprawa płacic czy nie a jak płacić to jak sie zabezpieczyć zeby mnie później nie nekali. Mysłałam zeby napisać pismo wyjaśniające ale nie wiem czy to ma sens. Prosze o pomoc