L
lubeek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2013
- Odpowiedzi
- 2
Witam, 2 lata temu dostałem mandat w Holandii za załatwianie się w miejscu publicznym:winko:, znaczy dostałem jakąś kartkę i policja, czy ktoś w tym stylu powiedzieli że w przeciągu miesiąca, czy dwóch przyjdzie mi do domu w Polsce mandat do zapłacenia. Do dzisiaj mandat nie przyszedł, a przyszło wezwanie do sądu w tej sprawie. Najdziwniejsze jest to, że w adresie są perfidne pomyłki. Tylko nazwisko się zgadza a reszta poprzekręcane, a najlepsze że zostało to zaadresowane do Portugalii... A z Portugalii przyszło do mnie. Np. miasto zamiast Radom, było napisane Random, a imię Karnie zamiast Kamil. Czy możliwe, że zostało to zaadresowane specjalnie tak, żeby do mnie nie dotarło? Nie możliwe się wydaje żeby tyle błędów narobił urzędnik. Czy odbierając to pismo źle zrobiłem? pozdrawiam