Wezwanie do sądu w sprawie długu

  • Autor wątku Autor wątku czarnozeby
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

czarnozeby

Użytkownik
Dołączył
11.2005
Odpowiedzi
34
Zostałem wezwany w sprawie długu bankowego jako oskarżony, zakładam ze to dług który zaciągnąłem mając 20 lat, teraz mam 37, wiem ze długi takie ulegają przedawnieniu i nie za bardzo wiem co mam mówić w sądzie bo za tamtych czasów miałem tragiczną sytuacje finansową i może zapłaciłem jedną lub dwie raty potem zero informacji, od 6 lat prowadzę firmę i również nikt się ze mną nie kontaktował, co w takiej sprawie zrobić, wiem że na pewno musze jechać na sprawę ale co dalej?
 
jak to co dalej, jak w chinach - na stadion i kula w łeb :D

przede wszystkim to zobacz o co chodzi na wezwaniu - czy z kk czy kc/kpc i okaże się czy jestes oskarzony (o wyłudzenie np), czy pozwany (o zapłate). poza tym nawet z kk to już przedawnione
 
Dokładnie takie coś jak w załączniku mi przesłali, teraz już wiem że to sprawa cywilna i pewnie chodzi o kredyt nie spłacony, tak że proszę o radę na co się powołać i co mówić w sądzie
 

Załączniki

    Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą przeglądać załączniki.
Podnieś zarzut przedawnienia i tyle. Czy na pewno nie masz innych długów, oprócz tego kredytu z przed 17lat?
 
Możliwe ze mam ale tylko z tamtych lat po 20 roku życia już więcej kredytów nie brałem ale nie pamiętam już za bardzo. A czy to ma jakieś znaczenie?
 
idź do sądu jutro, pojutrze bhle w miarę szybko, obejrzyj kwity, zrób zdjęcia i pokaż tutaj - dostaniesz poradnik co konkretnie powiedzieć.
 
Jak te banki działały, że dopuszczały do przedawnienia należności? I to dysponując takim narzędziem jak bankowy tytuł egzekucyjny, a kiedyś nawet bankowy tytuł wykonawczy - bez udziału sądu (poważnie, był taki twór). Żałuję, że nie nabrałem wtedy kredytów, których oczywiście bym nie spłacał (do administracji forum, żart).
 
BTE dopiero gdzieś od 2005 roku musi mieć klauzulę sądową
 
Robilee napisał:
a kiedyś nawet bankowy tytuł wykonawczy -
Był i był nadmiernie wykorzystywany. Przy dużej nowelizacji zmieniono. Docierają do mnie słuchy, że Wiejska rozważa zniesienie BTE...
 
To nie jest takie proste bo mieszkam W Żaganiu a sprawa jest w Poznaniu wiec odpada, dopiero jak pojadę na sprawę to poproszę o wgląd do dokumentów
 
Myślę, że Prokura się nie pojawi, podniesiesz zarzut przedawnieni i pozamiatane. Nie będą potrzebne dokumenty...
 
A jeżeli się pojawią to co mam mówić?
 
korf napisał:
Docierają do mnie słuchy, że Wiejska rozważa zniesienie BTE...
słychać dobrze. paradoksalnie stracą na tym... dłuznicy!

czarnozeby napisał:
To nie jest takie proste bo mieszkam W Żaganiu a sprawa jest w Poznaniu wiec odpada, dopiero jak pojadę na sprawę to poproszę o wgląd do dokumentów
a na jakiej podstawie sprawa jest w poznaniu? mieszkałeś kiedyś w poznaniu czy jak? złóż wniosek o przekazanie sprawy do sądu właściwego miejscowo tobie - czyli pewnie zielona góra
 
mieszkałem w Poznaniu, to mi nie przeszkadza ze tam pojadę, z poznania wyjechałem jak miałem 20 lat, dobrze że i tak do mnie to przyszło bo wiem ze raczej nie starają się znaleźć prawidłowych adresów
 
Poinformuj jak się potoczyło..."nagadamy się" a o efektach pytający milczą.
 
Oczywiście że poinformuje, sam jestem ciekawy co z tego wyniknie,
Napisałem pismo o przeniesienie sprawy do sądu właściwego w Żaganiu zobaczymy jak się do tego ustosunkują
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Jak te banki działały, że dopuszczały do przedawnienia należności? I to dysponując takim narzędziem jak bankowy tytuł egzekucyjny, a kiedyś nawet bankowy tytuł wykonawczy - bez udziału sądu (poważnie, był taki twór). Żałuję, że nie nabrałem wtedy kredytów, których oczywiście bym nie spłacał (do administracji forum, żart).

Trochę późno ale opowiem jak to działa. Jest sobie bank X bierzesz pożyczkę i spłacasz. W między czasie w banku X zmieniają system, potem bank X jest kupowany przez bank Y i następuje kolejna zmiana systemu. Dane z kredytu trzeba skompilować-przegrać-połączyć. Na każdym z tych etapów może powstać dług a bo rat było za mało a to odsetki inaczej liczy a to nie znamy wszystkich warunków umowy /spłata przed terminem/. De facto część tych kredytów pożyczek dawno są spłacone i istnieją tylko z powodu takich błedów.

Windykowałem takie długi z kilku banków po potwierdzeniu przez dłużnika wpłat od razu bank się wycofywał - ale my to robiliśmy na zlecenie. Teraz modne jest sprzedawanie takich spraw firmom zewnętrznym 8-)
 
A jeszcze mam pytanie, jeżeli sąd nie uzna przedawnienia to co wtedy zrobić bo muszę wiedzieć jak się bronić, ile odsetek mogą policzyć bo ktoś mi mówił ze nie mogą więcej niż trzy lata wstecz, ogólnie nie chciałbym tam iść i zrobić z siebie głupka
 
Powrót
Góra