Wezwanie do zapłaty B V T

  • Autor wątku Autor wątku zuczek1981
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zuczek1981

Użytkownik
Dołączył
11.2009
Odpowiedzi
32
Witam,
chciałbym odgrzać pewnie starego kotleta- mianowicie żona otrzymała dzisiaj list od firmy BVT pod tytułem wezwanie do zapłaty.
Data wystawienia 24 10 2002 ( przez telefon od pani dowiedziałem się że bilet)
Koszty procesu 10 07 2003 rok
drobnym makiem-" wierzytelność w wysokosci xxx zasądzona sądowym Nakazem Zapłaty sygn akt xxxx/03 wydanym ....."

Problem w tym że w 2003 żona już nie mieszkała pod tym adresem prawdopodobnie gdzie przychodziły listy. Nigdy nic nie otrzymała aż do dzisiaj.

Dowiedziałem się również na infolinii że podobno w 2011 PKP starał się o nadanie tytułu wykonywalności do tego nakazu ( po 8 latach). Po kolejnych 7 się obudzili. Przez te 15-16 lat nigdy nie było żadnego pisma.

Pytanie co w takiej sytuacji zrobić- ponieważ
-do 2005 roku obowiązywały inne przepisy
-Nowelizacja KPC dokonana ustawą z 22.12.2004 r. o zmianie ustawy o klauzuli wykonalności z urzędu (art. 782 KPC)

Plan jest taki aby skontaktować się z sądem i niech sąd wyjaśni kto obierał pisma i dlaczego przez tyle lat nie potrafili ustalić gdzie żona mieszka ( a mieszkała obok sądu).
Czy to już się przedawniło czy raczej nic z tego.
Będę wdzięczny za jakąś podpowiedź
 
Faktycznie Wasza sytuacja jest bardzo podobna do mojej.Napewno musicie wystąpić do Sądu o udostepnienie akt do zapoznania się z nimi i koniecznie zaznaczyć możliwość wykonania fotokopii. Sąd wyda Wam ksero tego wniosku. Zadzwonić wtedy do tej firmy,że potrzebujecie czasu na zapoznanie się z aktami sprawy,a wtedy po zapoznaniu się z aktami możecie znaleźć w Waszym mieście instytucje które prężnie się rozwijają i pomagają ludziom takim jak My. Pomagają za darmo. Ja sama już skontaktowałam się z jedną z takich firm. Tu na forum jest również bardzo dużo osób,które posiadają wiedze i cheć pomocy.
 
zuczek1981 napisał:
Plan jest taki aby skontaktować się z sądem i niech sąd wyjaśni kto obierał pisma i dlaczego przez tyle lat nie potrafili ustalić gdzie żona mieszka ( a mieszkała obok sądu).
Sąd nie jest od ustalania czy wyjaśniania kto odebrał pisma - to w waszym interesie jest to, aby udać się do sądu i przejrzeć akta oraz w odpowiedni sposób zareagować,
 
Może źle ująłem. Z racji że odległość między sądem a obecnym miejscem zamieszkania jest dość spore - to tylko pismo zostaje z prośbą o przesłanie fotokopii dokumentów. z drugiej strony jestem ciekaw czy zareagują
 
zuczek1981 napisał:
Może źle ująłem. Z racji że odległość między sądem a obecnym miejscem zamieszkania jest dość spore - to tylko pismo zostaje z prośbą o przesłanie fotokopii dokumentów. z drugiej strony jestem ciekaw czy zareagują

Zapomniałem zapytać o przedawnienie
Data "teoretycznego" wykroczenia była 24 10 2002
Sądowy nakaz zapłaty 10 07 2003 ( tutaj to było ważne 10 lat, do momentu aż będzie wydana klauzula wykonalności)

Nadanie klauzuli wykonalności 04 11 2011.

Czy tutaj nie minął czas i jest to przedawnione?
Dodam jeszcze że maczkiem jest napisane że była cesja na podst art 509 k.c. z firmy GTW na BVT z 31 10 2017.
Tak czy siak jest 6 lat od nadania klauzuli. Chyba że cesja kasuje ten okres
 
Witam,
jeszcze jedno pytanie związane z moim tematem.
Co w przypadku jeśli by nie było nadania klauzuli wykonalności?
W piśmie które otrzymałem nie powołują się na tego typu sformułowanie. Tylko wszędzie przewija się sądowy nakaz zapłaty. Data którą podałem w ogóle nie trzyma się kupy i w obecnej chwili nie ma potwierdzenia.
Bo jeśli tylko nakaz sądowy to on po 10 latach się przedawnia.
 
Powrót
Góra