L
lucskywalker81
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2019
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Mam taki problem w styczniu 2018 zaparkowałem samochód na parkingu szpitala wojewódzkiego w Gdyni jadąc tam z moim synem. Nie byłem świadomy absolutnie faktu, że ów parking należy do prywatnej osoby, ponieważ jestem z dolnego śląska. Jakież to byłem zdziwiony kiedy to w sierpniu 2018 po 7 miesiącach otrzymałem wezwanie do zapłaty na kwotę 150 zł za brak uiszczenia opłaty, pragnąłbym nadmienić iż oczywiście żadnego wezwania do zapłaty za szybą mojego auta nie znalazłem..... bowiem gdybym znalazł to bym je zapłacił, jako że opłata za brak biletu wynosi 10 zł. W tym miesiącu przyszło mi drugie przed sądowe wezwanie do zapłaty na kwotę 160 zł z kancelarii radcy prawnego podmiotu odpowiedzialnego za parking. Bojąc się narażania na dalsze konsekwencje prawne zapłaciłem dzisiaj ten "mandat". Jednak po kilku godzinach spędzonych w internecie znalazłem stronę na której jest napisane, że takiego obowiązku nie miałem - bo co np. gdyby mi wiatr zwiał ten świstek, albo ktoś sobie wyciągnął i włożył za szybę swojego auta unikając opłaty ? bo podobno takie przypadki zdarzały się w Krakowie,wezwanie powinno przyjśc podobno pocztą, i faktycznie przyszło mi niby za drugim razem bo kiedy zadzwoniłem do TGP to mi powiedziano, że oni traktują pierwsze wezwanie jako właśnie ten świstek za wycieraczką którego ja nie miałem !! oto cały absurd, więc jak się teraz bronić ? w sumie musztarda po obiedzie już ale moje pytanie jest zasadnicze, czy jest szansa na dochodzenie swoich roszczeń i odzyskanie 160 zl ??
Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
Mam taki problem w styczniu 2018 zaparkowałem samochód na parkingu szpitala wojewódzkiego w Gdyni jadąc tam z moim synem. Nie byłem świadomy absolutnie faktu, że ów parking należy do prywatnej osoby, ponieważ jestem z dolnego śląska. Jakież to byłem zdziwiony kiedy to w sierpniu 2018 po 7 miesiącach otrzymałem wezwanie do zapłaty na kwotę 150 zł za brak uiszczenia opłaty, pragnąłbym nadmienić iż oczywiście żadnego wezwania do zapłaty za szybą mojego auta nie znalazłem..... bowiem gdybym znalazł to bym je zapłacił, jako że opłata za brak biletu wynosi 10 zł. W tym miesiącu przyszło mi drugie przed sądowe wezwanie do zapłaty na kwotę 160 zł z kancelarii radcy prawnego podmiotu odpowiedzialnego za parking. Bojąc się narażania na dalsze konsekwencje prawne zapłaciłem dzisiaj ten "mandat". Jednak po kilku godzinach spędzonych w internecie znalazłem stronę na której jest napisane, że takiego obowiązku nie miałem - bo co np. gdyby mi wiatr zwiał ten świstek, albo ktoś sobie wyciągnął i włożył za szybę swojego auta unikając opłaty ? bo podobno takie przypadki zdarzały się w Krakowie,wezwanie powinno przyjśc podobno pocztą, i faktycznie przyszło mi niby za drugim razem bo kiedy zadzwoniłem do TGP to mi powiedziano, że oni traktują pierwsze wezwanie jako właśnie ten świstek za wycieraczką którego ja nie miałem !! oto cały absurd, więc jak się teraz bronić ? w sumie musztarda po obiedzie już ale moje pytanie jest zasadnicze, czy jest szansa na dochodzenie swoich roszczeń i odzyskanie 160 zl ??
Dziękuję serdecznie za odpowiedź.
Ostatnia edycja: